Czy jest w ogóle nazwa jakaś dla tego podcastu? Nie ma nazwy dla tego podcastu, ale możemy ją rozkminić podczas podcastu. [Muzyka] Ja myślałem, że to będzie po prostu GB podcast, bo to będzie na naszym kanale. Znaczy ja tak z góry założyłem, nie, ale myślałem, że wiesz, no tak jak na przykład u Enersona jest unclicked. No to jest w sumie chociaż nie, to to jest Na kanale. Dobra, on go prowadzi z fagaderem, ale to nie jest u niego na to nie jest jakby na kanale Enarsona, tylko to jest na kanale Our BMX, chociaż nie wiem, czy
oni nawet nie mają swojego kanału. Unclicked. Unliked jestś. No, no, no. Ja to rozkminiałem właśnie i tłumaczenie unklikt w sumie by było niepykło. Nie pykło. No. No. Aha. A najlepsze jest to, że ten wiesz o co chodzi z tym unclikted? A że niedociągnięty, taki niezaliczony, że Tam jest. Zauważ jakie jest logo tego, że tam gościu robi turndowna, który jest niekliknięty. Aha, okej. Ale najlepsze jest to, że przyszedł do nich jakiś oldchoolowy, już nie pamiętam czy to był Mike Eskamia czy jakiś inny typ i powiedział im, że no ale to jest to nie jest niekliknięty turndown
tylko to jest prawdziwy trik. Kiedyś wiesz tam w latach 80 90 to był trik takiś, że że to nie tak jak mówię, że to nie był terdał tylko coś tam on Powiedział, nie wiem, to się nazywało, nie wiem koło zapasowe, nie? Nie wiem, ten trik, ale że że to jest trik normalny, bo on to robi w stronę przedniej nogi, a przecież terna robisz w stronę tylnej nogi, nie? I to było to celowo, nie? I oni i oni mówią: "Aha, czyli my nawet nazwę swojego podcastu mamy źle". Nie, to No, a my nie będziemy mieć nazwy
podcastu w sumie, bo po co nam kolejna nazwa jakaśy. Chyba, że coś wymyślimy po Drodze. Okej, wyjdzie w praniu. Tako, bo wymyśliliśmy, że to będzie podcast, że robimy podcast i będziemy gadać. Tak jest, bo w sumie zrobiliśmy kanał na YouTubie, żeby móc więcej wrzucać treści i gadać, ale w sumie na tyle rzadko robimy filmy, że mało gadamy, a łatwiej jest usiąść i pogadać, niż robić jakiś cały odcinek. Kanał się skupia bardziej na też na rowerze. Ja jeździe na rowerze i Eventach, nie? No, no, no. Więc nie zawsze jest wystarczająco dużo czasu, żeby se pogadać, bo
w tych czasach czy musi być, musi się dużo dziać i nie można się tak tylko rolki, tylko rolki się rozwijać z myślami właśnie w takich normalnych odcinkach, tylko właśnie trzeba szybko dwoma słowami coś powiedzieć i lecieć dalej, żeby się odbiorcy nie zanudzili, więc tutaj trochę pozanudzamy. No i właśnie dlatego ten podcast będzie w sumie o wszystkim. Wszystkim wokół rowerów wszystko. Wszystkim wokół rowerów, rowerów ekstremalnych, freestylowych. Ale nie, no nie zamykajmy się na wszystko. Może być tak naprawdę. No tak, ale no tak. No dobra, zobaczymy co czas pokaże. I co? Będziemy zapraszać ludzi pewnie właśnie z
ze świata rowerowego, z branży też właśnie wszystkiego, co jest Związane yyy jakby z takimi dziedzinami, które też należą do są przyklejone do świata rowerowego. No mega mam zajawę właśnie pogadać z tymi ludźmi oldscholowymi, takimi legendami polskiego roweru, kiedy to się zaczynało w Polsce tak naprawdę. lata jakieś 2000, bo to oni tworzyli, nie, bo to oni tworzyli ten sport w Polsce, więc dużo jest takich osób, których y, które tutaj przepytamy na pewno, więc będzie tego trochę. Tak. A dodatkowo Właśnie dzisiaj widzicie mnie w tym odcinku i Tatka. Tadek jest w planie, żeby był zawsze, a ja
będę się zmieniał z Szymonem plus będzie gość albo nie będzie gościa. No zobaczymy, ale mamy nadzieję, że Tadek będzie zawsze jako w roli takiego bardziej prowadzącego, bo mam wrażenie, że Tadek wie bardzo dużo o rowerach. E, jest właśnie trochę tworzył też ten sport w Polsce, na pewno na południu Polski, więc coś tam dorzuciłem swoje trzy gie Dużo wie. No bo ty skąd się w ogóle wziąłeś w rowerach? Poza tym, że kiełbasa dem jeździłeś. No to poza tym, że trafiłem na bielski skateepark pewnego razu, no to gdzieś tam zawsze się skakało z krawężników na osiedlu. No
i później też tak było. Krawężnik dokładnie. Ty i katowanie krawężników. No i później jak właśnie powstał Skateepark jeszcze miałem wtedy dirtówkę i gdzieś tam z ze swoim przyjacielem wtedy jeszcze było gimnazjum, coś czego już teraz nie ma. Mój kumpel z podstawówki z gimnazjum jeździliśmy jeszcze do Wilkowic i tam na zboczach magórki mieliśmy taki spocik. Ale to był spocik jakiego typu takiowy. Taki trochę frejdowy. Jakieś hopki sypaliście? Taki noki z takim wybiciem, nie? Wies, żeby za Szerokie nie było. Jakieś tam dropy też z takie elementy downhillu. No gdzieś tam pewnie jeszcze da się na pink biku
znaleźć w archiwach jakieś filmiki stamtąd. No ale tak jak mówię, no i stamtąd tam gdzie tam były te początki, a później trafiłem na skateepark, poznałem braci dzikich i właści wtedy zmieniłeś na BMXA? No prawie że jeszcze tam się pobujałem chyba z rok na dirtówce i wtedy zmieniłem na BMXa mając lat 18 Albo 19, już nie mogę sobie przypomnieć, ale chyba 19. I no już od tego czasu przez wiele, wiele lat BMX, nie? Mhm. No to w sumie chyba często tak bywa, nie? że bardziej dostosowujemy sobie rower do tych miejscówek, które są wokół nas, niż no
ciężej dostosować miejscówki do jednego roweru, który masz, nie? Więc był BMX, bo był skateepk, a potem jakąś endurówkę trzeba było. Nawet nawet nie widzisz. Później było tak, że m zaczęliśmy jeździć do Ziętka, do Haucnowa. Mhm. Mhm. Tam pamiętasz był też basen z gąbkami, może, może kojarzysz. Taka kojarzę, nie byłem tam nigdy, ale no ale były tam też chopki u niego. No ale my też jeszcze wtedy mieliśmy wszyscy BMXy. No i miałem ten jeden rower. To nie były takie czasy, że wszystkich było na wszystko stać po pięć rowerów w garażu, tylko miałem ten jeden rower, ten
BMX, na tym się skupiałem. No i jeździliśmy Yyy w sumie wtedy głównie na skateepki i znajdowaliśmy gdzieś tam na przykład w Karwinie był skateepark we Frytku Mistku i tak gdzieś dookoła w promieniu powiedzmy tych do 100 km jak już mieliśmy auto, którym mogliśmy się gdzieś przemieszczać z tymi BMXami no to jeździliśmy na te skateepki ale z czasem właśnie też dowiedziałem się o spocie u turba, no i tam już tam już w ogóle jazda Weszła na inny level. Też był basen z gąbkami. Też był basen z gąbkami. No i to re, które każ słynne rezi, na
którym Jezu, tam chyba każdy zrobił progres życia. Powiem, że to nie było najlepsze re do ćwiczenia trików. Nie no, no. Ale to było jedyna opcja, żeby gdzieś pokatować na miękkie lądowanie, tak naprawdę, nie? Było miękko, ale mega przylepne było to rezi, że jak się wwalałeś, to się Zatrzymywałeś jak na jakieś tarce. Wszyscy cały popalony i ja wiem jak to jakby to rezi działało w inny sposób niż obecne Rezi. Tamto rezi działało tak, że bałeś się na to przewrócić, więc robiłeś wszystko, żeby skleić skleić ten trik i się nie przewrócić. A na obecne to ładujesz zwłokami.
Jest świetnie, nie? No tak, ale to może przez to ten tak mało się wywalamy, bo kiedyś nam weszło właśnie w nawyk, że że nie Możesz się wywalić, bo to się źle skończy i w sumie uczysz się w gąbki trik do tego momentu, aż umiesz go perfekcyjnie i dopiero go próbujesz na hopie. Nawet pomimo, że ona jest miękka, no to nie chcesz się na niej wywalić, bo to może się różnie skończyć. No ale dokładnie tak jest. I i to jest, no widzisz, teraz dzieciaki mają trochę inaczej już, nie mają takie możliwości, że te poduszki z tymi
miękkimi lądowaniami no Już są w wielu miejscach. Chociażby teraz ta, co powstała w Bielsku-Białej, no to miałem tam okazję parę razy poskakać. No to to jest świetne miejsce, żeby tak naprawdę no też stwierdziłem, spróbuję trik, który normalnie bym nie spróbował. No i najwyżej się przewrócę, nie? No i no nic, dosłownie nic nie czuć, nie? Na takiej poduszce, nie? A kiedyś, no to zanim tego w gąbki nie zrobił 100 razy Do perfekcji, to bym nie spróbował. Kurde, no fajnie, że te gąbki w sumie też trochę już poszły w zapomnienie, bo gąbki też były mocno kontuzjogenne. No
paradoksalnie, paradoksalnie są kontuzjogenne, nie? Jak spadniesz, zmieli cię z tym rowerem, to chociażby nawet spadając na głowę do gąbek, nie? One do pewnego momentu się uginają, a później nagłe zatrzymanie, nie? Właśnie to też ostatnio rozkminiłem u nas na poduszce, że jak skaczesz na poduchę, no I nawet jak wpadasz na rower, no to zawsze to było najgorsze, nie? Największy strach, że wpadniesz na rower, że [ __ ] ci się gdzieś tam wbije w żebra. No ale właśnie na poduchę jak spadasz na rower no to nic się nie dzieje, bo powoli ta poducha cię wyhamowuje, że tak
naprawdę to uderzenie w ten rower nie jest takie mocne, tylko właśnie A i zwróć uwagę, że na rei jest niby też masz ten moment, że lądujesz, jest trochę twardziej, nie, Niż na poduchę, wiadomo, ale jak źle wylądujesz, to cię po prostu ślizgnie, czyli ta siła uderzenia gdzieś jednak jest też rozkładana na ten poślizg, a w gąbkach to po prostu hamuje cię i koniec. Nie no, ale nie hejtujmy basenu z gąbkami, no bo no nie no też dobre miejsce. Nadal się używa baseny, ale coraz mniej, no są lepsze alternatywy teraz. Otóż to. Będziemy jeszcze o tym
pewnie dzisiaj rozmawiać, ale chciałem takie No, ale jeszcze, bo Ten na enduro potem zmieniłeś, nie, na dirtówkę, potem na enduro i teraz no enduro było w sumie jakoś mam wrażenie, że chyba równocześnie z tą dirtówką wjechało, nie? No, no, no. Bo się traski porobiły w Bielsku po prostu. Tak, tak. No i to właśnie to się wydarzyło przez Bartka Wolińskiego. Pozdrawiamy. Nie znamy aka Wolis. Gdzieś go tam znajdziecie. Taki fotograf do Tak. I przyjeżdżał do mnie i mówi, że tutaj fajne traski, wypożycz sobie rower, to Cię wezmę tutaj. I i on mnie zaczął oprowadzać po lokalnych
traskach w Bielsku i gdzieś dalej też w sumie. No i już jakby no trzeba było kupić ten rower, nie? No okazało się, że że tych Traenduro jest sporo i y ale szczerze to przez trzy szczerze trzy lata miałem taką może nawet większą zajawę na to enduro, ale później jakby znowu wróciłem Do skakania na rowerze, czyli głównie zacząłem poświęcać czas na dirtówkę i jeszcze BMXa zimą. Bo stwierdziłem, że w sumie póki mogę jeździć na tych rowerach. Im starszy będę, tym będzie gorzej. To jest bez dwóch zdań jest. No i coraz coraz wyższy będziesz, nie? Więc na
BMXie będzie coraz ciężej. Będę coraz wyższy. No nie przestałem rosnć. Ile ty masz wzrostu już ze 3 met? Nie wiem, kiedyś miałem 1993, a ostatnio Miałem 1991, więc chyba się pomyliłem. Ubijasz się. No ubił mi się kręgosłup tego właśnie skakania na dirtówce i BMXie nie, ale no te dwa dirtówka skacze dlatego na hopeczkach na dirtówce, bo no w tym momencie no już BMX sam dobrze wiesz nie wybacza za bardzo błędów, nie? Już wiesz, każdy jakiś clein to to już trochę boli te stawy i gdzieś tam na tej Dirtówce zawsze mam wrażenie można się jakoś chociaż
jeszcze trochę wyratować, nie? Nawet jak coś sketchi się poleci. A na BMXie to z takiego skisa typowego w powietrzu jest się ciężko wyratować, mam wrażenie. No mniejsze kółka, no to mniejsze, no jakiś tam margines błędu mniejszy, nie? No a poza tym te triki w sumie wszystkie, które robiłem na bmxie to od razu nie jest ich jakoś dużo, więc od razu przeniosłem na dirty nie dużo, Ale konkretne. No ale właśnie skupiłem się na kilku, nie? I yyy więc od razu łatwo mi je było przenieść na dirtówkę. No i też zauważyłem, [Muzyka] że dużą robotę zrobił Dual
Gem, bo tam tak naprawdę te trailsy i i górne, czyli dual i te sikornik dolne bardzo mi podniosły skilla o latanie typowych trailsów i gdzieś już kilka razy właśnie miałem Taką rozmowę z ludźmi mi, że uważam, może właśnie jestem ciekaw, czy ty też tak uważasz, że latanie trailsów takich typowo budowanych gdzieś tam po lasach, to jest taki pik w sumie skilla, jeżeli chodzi o skakanie hop na rowerze. Mhm. Bo takie, bo takie mam wrażenie, bo miałem też ja, ja na jakby ze swojego doświadczenia wiem, że skakanie takich przygotowanych hopeeczek trzech w rzędzie na przykład Albo
tak jak były u ciebie, jak były u turba, albo gdzieś zazwyczaj na zawodach, albo na przykład skakanie hop w bike parku, które są, które dużo więcej też wybaczają, bo są, bo mają duże półki, duże lądowania. To chyba właśnie główna. No właśnie to to uważam, że jednak trailsy, no to to jest takie najbardziej wymagające dla ridera, no. No tak, tak. No bo tam nie ma za dużej półki. No musisz wlecieć idealnie, bo jak nie wlecisz idealnie, Polecisz trochę za daleko, no to już nie wyciśniesz prędkości na kolejnym kolejną hopę, więc tam dlatego na trailsach się nie
robi za wiele trików, no bo bardzo dużo czasu poświęcasz na w ogóle opanowanie takiego line, samego żeby dojechać do końca. No to jest to jest mega. Al nawet jak szybko ogarniesz na trailsach jak to jeździć te trailsy, jak te hopy jeździć to jest wszystko tak męczące, że potem już nie ma siły na ten na triki i tak to się okaże trzeba Jechać do domu zazwyczaj do szatni no i a jeszcze trzeba coś pokopać czasami nie no no ja też zauważyłem że czasami właśnie trailsowe hopki dają ci m jakby przyjemność z jest przyjemność samego lotu i
skoczenia samej hopki niż nie wiem ładowanie tam swojego jakiegoś nie wiem grubego triku, nie? To to samo to uczucie na przykład też jak skoczysz całego traila tak idealnie, że ci wszystko siadło i wycisłeś te hopki To też jest mega uczucie, nie? I albo, że tak wlatujesz w to lądowanie tak idealnie, że ten przednie koło tak zaraz za ten za półkę i później tylne też w to samo miejsce i takie i taka i taki boost prędkości, nie? I ciśniesz na kolejną. I tutaj jest właśnie tak sobie myślę, że taki przekaz trochę też dla młodszego pokolenia, żeby
nie bagatelizowali takich spotów, bo y ceńmy je, bo tak szybko odchodzą. Często jest tak, że niestety teraz już Takie spoty zaczynają umierać przez to, że nie ma kto ich kopać. To głównie, to głównie. Drugie przez to, że miasta zaczynają się na przykład interesować, to jest jakiś teren miejski i stwierdzają, że to jest niebezpieczne, to jest nielegalne do wyburzenia. No i mało jest miejsca na budowanie osiedli, więc akurat pewnie trzeba tam postawić postawić osiedle konkretnie w tym miejscu, więc no jest coraz mniej trailsowych Miejscówek na pewno, więc fajnie korzystać teraz. I właśnie, żeby młodzi korzystali, bo
uważam, że to też najbardziej chyba skilla buduje, jeżeli chodzi w ogóle o wszystkie o o ogólnie o skoki rowerowe. No jeżeli nauczysz się skakać czegoś, co jest wręcz najtrudniejsze, no powiedzmy, że to jest najtrudniejsze, bo ktoś może mieć inną opinię, może powiedzieć, że Rampage jest trudniejszy. pewnie jest, ale jeżeli chodzi o takie Coś, co jest dostępne, powiedzmy, dla ogółu, no to to jest y to trailsy y najbardziej chyba podnoszą właśnie tego skilla, nie? No w jak już umiesz jeździć na trailsach, to już prawdopodobnie przelecisz wszystko, nie? No i i duże hopki i ciasne hopki każdą
i hipy. No także [Muzyka] y to w sumie no jeszcze poruszymy ten temat, bo to będzie trochę związane z polskimi bike parkami. M chyba, że teraz o tym pogadamy. No dawaj. Jasne. Jak już jesteśmy na etapie y rozmowy o spotach rowerowych i ogólnie skakaniu na hopkach, to w ostatnim czasie, w szczególności w tym roku, bo już w zeszłym roku dużo się działo, przez ostatnich parę lat nabierało to tempa, a teraz y te social media gdzieś tam dosyć mocno zasypały też mój feed y tymi postępami i zmianami w polskich bike parkach, a jest ich już Kilka
i no tutaj przez ostatnie kilka dni bardzo mocno wszyscy cisnęli y relacje z tego nowego, no z ulepszonej, poprawionej linii w skolnitach. Mhm. Airline. Airline. Airline taki, nie? No dobrze to wygląda. Dobrze to wygląda. Miałeś już okazję pojeździć? Byłeś na otwarciu czy byłeś y parę dni później? Chyba parę parę dni później byłem. Byłem po takim weekendzie lekko deszczowym, więc nie było Jakoś nie było idealnie sucho, więc trzeba było mocno wyciskać prędkość i gdzieś tam gdzieniegdzie popedałować, nawet dużo popedałować. No zależy wszystko od tego, jakie masz opony tam. No chłopaki normalnie na takich tak naprawdę dirtówkach
latali, no to oni tam mieli, no może nie na dirtówkach, to były takie gibery. No no ale opony takie wiesz jak w dirtówce, nie? Jakieś takie lajtowe, więc wtedy oni mieli spoko z prędkością. Y no i mega dobrze to tam działa. Fajnie to. Właśnie jak patrzyłem na te relacje to to tak y no wygląda super, bo to wszystko zrobione z takiej fajnej przesianej ziemi, zagęszczone idealnie, więc to jest coś, co właśnie w takim kierunku to powinno iść i no ale tam już naprawdę trzeba trzeba umieć jeździć. Tam już jednak te loty są na Tyle duże,
że czyli powiększyli, trzeba wiedzieć co robisz na rowerze, nie? już pierwsza pierwsza hopa, bo tam jest taki stepd na początku przed stolikiem, no to już jak ktoś skoczy ten stepd i wie co robi, no to to raczej poleci całego linea, ale mam wrażenie, że właśnie ten stepdown jest trochę teraz takim y weryfikatorem weryfikatorem, no weryfikacja naturalna m na na kolejne te hopy na tej linii. No ale to dobrze. Ja to lepiej żeby było Tak niż tak mi się wydaje, nie? Że jeżeli jest coś, bo w sumie stepdy nie są trudne do skoczenia, no nie? Jakby,
ale jeżeli ktoś boi się skoczyć czegoś takiego, to może nie powinien lecieć resztę, nie? No tak, tak, wiesz, no na pewno jak się tam zatrzymasz i spojrzysz na to, gdzie jest wybicie, gdzie lądowanie, no to na pewno to, wiesz, wzbudza trochę respektu konkretnie. Więc albo lepiej się nie zatrzymywać, albo i lecieć od razu za kimś, albo Właśnie obczaić i jak stwierdzisz, że że to jest do polecenia, no to to można się dobrze pobawić na tej linii. Na pewno tutaj właśnie od razu mi się nasunął pomysł fajny, że dobrze by było kiedyś z jakąś ekipą albo
z takim budowniczym przeprowadzić wywiad i poznać to od podszewki wszystko jak oni z tym działają, bo kolejny bike park, który przeszedł grubą renowację to jest Złoty Groń. Mhm. I chłopaki SP wiem, że 2 lata Temu chyba działał tam Soczek, później w zeszłym roku działał tam Tafi, a w tym roku poprawiał jeszcze wszystko i budował nową linię. Znaczy nie wiem czy poprawiał wszystko. Budował na pewno nową linię i u góry poprawiał start też soczek, więc tam też się dużo podziało. Nice. Tego nie widziałem za bardzo, więc nie wiem. Musisz mi to naświetlić jak to to ja
ci mogę powiedzieć jak tam wygląda. No tyle co Mi się udało. Boasina to jest gdzie? O czym my mówimy? A Złoty Gron. Złoty Gron jest kawałek dalej. No i Stebna, czyli kawałek dalej za Wisłą. No, no, no. I jest tam jest złoty groń. Jeszcze coś jest. Jo, palenica. Jeszcze jest. No ale palenica to jest Ustroń. Jeszcze jest Soszów. Jeszcze jest Soszów. Soszów. To tam są takie bandy. Tak, dużo band, nie? Tak, tak, tak. Tam jeszcze też okazji nie miałem pojeździć w tym roku się tam wybieram. Ale ten Złoty Groń fajnie się zapowiada z tego co
gdzieś tam mi migło. No pojeździłem tam w zeszłym roku y jesienią jak Tafi skończył tam robić. Jeszcze tam nie była ta dolna sekcja dokończona, ale te największe stoliki y powiedzmy uogólniiaąc połowa była zarobiona. Mhm. I pomimo, że tam nie wszystko jeszcze było idealnie ubite, gdzieniegdzie były jakieś tam kałuże gdzieś tam, czyli też trzeba było trochę przypedałować, gdzieś Tam przyhamować, ale już to działało fajnie i myślę, że w tym roku jak to wszystko tam wyschnie idealnie, to będzie no też super ta linia się zapowiada. Już się ją jechało bardzo fajnie. A y miałbym parę uwag. Już
je tam nawet mu dałem, bo yyy to jest coś, co pewnie sam też zauważyłeś, że te lądowania w bike parkach są w naszych oczach trochę za płaskie. Mhm. No ale muszą być dla Wszystkich, nie? Stromsze lądowanie dałoby ci więcej prędkości. Y i tak naprawdę taką no lżej się ląduje na takich lądowaniach. No, no, ale musisz lepiej wymierzyć, bo jak jest bardziej strome lądowanie, no to wtedy jest krótsze, nie? Więc łatwiej przelecieć takie lądowanie na flacior. Tak. No dlatego też podejrzewam, że to musi być taki kompromis troch, że to jest kompromis. Aczkolwiek zauważ co się wydarzyło
na Skolnitach, że był ten stepd i ten długi stolik. Mhm. Który de facto był miał bardzo płaskie lądowanie. Nawet nie, on nie był za krótki chyba. On był za płaski i trzeba było pedałować na pierwszego szarka. No i chłopaki zareagowali na to, co powiedzieli wszyscy i po prostu to zmienili. Więc już jest strom, jest dłuższe lądowanie, strąsze i już jest dużo lepsza prędkość na tego Sarka, więc to jest też coś y Co uważam, że właśnie w takim kierunku powinny iść bike parki. Jeżeli chcą mieć takie airliney z prawdziwego zdarzenia, to tam musi być na na
pełen etat zatrudniona ekipa. No bo przecież jak działają stoki narciarskie, no codziennie je ratrakuje ratrak. No tak. No a takie trasy też się niszczą, więc tam też powinna być ekipa, która się tym zajmie. Nawet to można porównać do takiego snowparku, nie, gdzie no są shaperzy non stop, całą zimę Siedzą, no bo nie da się inaczej. jakby tam w skolnitach po otwarciu z tego co mówili no to bandy wiesz bandy były w wyszarpane po prostu przez dberów którzy chcieli tam brapy robić te brapy i musieli zamknąć później na któryś dzień te bandy, żeby je naprawić, no
bo nie było opcji. Więc włśnie jak jak to będzie tak działać właśnie, że że ci szy będą cały sezon se tam siedzieć i to dłubać. No bo tak naprawdę co oni codziennie zrobią, Wiesz, dwie przeszkody na przykład, no i poprawiając te tą przeszkodę po przeszkodzie ciągle na okrągło, no to cała ta linia wtedy jest w fajnym stanie, więc to jest y to może jakaś szkoła ten szkoła shajperów rowerowych by się przydała. W takim razie sh School of Shaping. No bo to trzeba mieć studia do tego, żeby takie coś. Wiesz co, przecież te szarkiny tam są
tak dobrze zrobione, tak ładnie i tak dobrze działają w sumie. A Szarkina nie jest tak łatwo wybudować, nie? To jest ściana pionowa. No na pewno nie. No tutaj już jest wydaje mi się, że wyższa technika klejenia gliny. Próbuję sobie przypomnieć, czy gdzieś mi się nie obiło o uszy, czy jest jakaś książka, w której chyba jest. A nie wiem, czy dokładnie wiesz. No na pewno nie o budowaniu takich przeszkód, ale chyba o budowaniu pump trucków i ogólnie przygotowywaniu takich Przeszkód pod tory rowerowe, powiedzmy, gdzieś takiego m coś słyszałem. W każdym razie y no jest to wiedza,
którą się zdobywa przez lata, nie? I przez doświadczenie po prostu, nie? Dokładnie. Budujesz coś, nie działa, zmieniasz, dalej nie działa, dalej nie działa. Trzeci raz, dalej wszyscy narzekają. Co? W dupca, a nie w dupca. W dupca, nie w dupca. Przelatujesz, nie dolatujesz. Może i się nie dolatuje, ale za to w dupca. Jak zawieje wiatr, tak polecisz. No ale tutaj jeszcze właśnie w temacie tego, bo tamtym złotym, sorry, że cię przerwa. No nie dokończ, nie? No to dawaj. No ale co złot na tym złotym groniu? Oni tam kickery jakieś wstawili metalowe do Tak, tak, tak, tak.
Tam jest ciekawostka taka, że yyy jeżeli ktoś yyy kojarzy, a myślę, że większość naszych słuchaczy będzie kojarzyć y Dziabanko spot w Andrychowie to jeszcze w zeszłym roku albo 2 lata temu na ostatniej hopce na Samym dole był ten Kicker 330 wysokości chyba. No tak. I on właśnie pojechał na Złoty Groń, na ostatnią hopkę i no i super tam to działa, bo tam też jest duża prędkość. Ja nie miałem okazji skakać, ale miałem okazję skakać z tego kickera tylko w innym miejscu, więc już mogę powiedzieć, że to działa fajnie. To też tego typu hopa taka jakby
była, jest taka lekko stepupowa. No jest chyba bardziej tam jest chyba m nie jest takie wielkie lądowanie, ale podobne. No, no Też dużo jakieś kawałopy. No takie gębicie, nie? 330 w wysokości. Gdzieś tam właśnie widziałem Tafi wrzucał jakiś filmik, jak to testowali. No to grubo, nie? To jest taki już konkretny lotta. Tam to już na pewno jest nie dla nowicjuszy, nie? Ale ogólnie cała ta trasa jest tak zrobiona, że no to już jest też taki raczej zaawansowany level. Aczkolwiek te przeszkody u góry, gdzie są na przykład te stoliki i te takie przeszkody, które wybaczają jakieś
Błędy, no to pojedzie większa większe grono riderów. Natomiast na dole już [Muzyka] yyy powiedzmy po tej połowie, gdzie się kończą, gdzie się jest taki jeden duży stolik, na końcu jest banda i tam się wpada do lasu. Mhm. Y tam w lesie się już zaczyna dużo dziać, bo jedziesz y przez las i jest właśnie stepup jest no taki y nawet to nie jest no step up, step down, tylko że drewniany jest Drewniany kicker zrobiony z z desek. A no wpadasz na takie małe jakby drewniane lądowanie, z tego jest jeszcze drop, no i no tam jest dziura
po prostu, nie? Więc to to trzeba dolecieć i i wpadasz od razu z takiej też dużej bandy na to. Y no ale to w sumie z tego co mówisz to spoko, że od góry są łatwe hopki jakby od najłatwiejszych do najtrudniejszych w dół, tak? Czyli se można odhaczać i robić ten progres i dokładnie i budować jakąś tam pewność siebie. Dokładnie tak To jest zrobione. Nie wiem czy taki był zamysł. Jeżeli był to w ogóle super, nie? Że tak to zostało zrobione, bo możesz dokładnie krok po kroku się rozwijać. Więc to też jest jakby y coś
fajnego, co się dzieje w tych polskich bike parkach. [Muzyka] I te te mniejsze te te łatwiejsze trasy, powiedzmy, niebieskie są tam możesz się bardzo łatwo nauczyć na nich skakać, bo tam wszystko jest Typu, że przejedziesz albo przeskoczysz. No i później wpadasz na taką trasę, gdzie tak naprawdę musisz tylko szybciej jechać, ale kickery działają tak samo i nawet jak po tych miałeś okazję jeździć na tych czeskich bike parkach. Mhm. Jeździłem no w koło Privnej, tam gdzie jest Dirzila. No byłeś tam byłeś w Kalnicy. No ale dawno chyba. Dawno. No tam też się dużo pozmieniało. Kalnica. Tam
gdzie jest Big V to ta trasa, ten taki sławny też drop tam w lesie, ten Taki boner tam jest też potem do zakrętu od razu. Tak, tak, tak, tak. Boner, boner śmierci, tam gdzie na bonerze śmierci przebiegła mi ostatnio wiewiórka przed wybiciem z tego bonera i załadowałem takiego klina, że my, że urwało mi cały tylny trójkąt w rowerze. Nie, naprawdę złamany [ __ ] wszystko po prostu. No masakra, nie? I to i przebiega i tam wystarczy, że naciśniesz o nie wiem 1 niż za bardzo na hamulec i to już jest pomyłka. Na bo tam jest
Takie krótkie lądowanie właśnie. Tam jest no taka półka, taka narzynka centralnie, że wpadasz i i jest od razu koło rozwalone i tak też było w moim przypadku. Pewnie na dole sprzedają części i ten i ten bon jest sponsorowany przez ten sklep. Dla mnie to był koniec jazdy. No ale jeszcze jeden tu mam fajny punkt, który jest związany z tymi polskimi bike parkami, powiedzmy w naszej okolicy i w ogóle tutaj w rejonie. Mhm. M. Bartek Giudowuje m trasy, te trasy flow na Szczyrkowskim. Teraz hiphop R. A no tak, tak. No całą tą linię od góry. Tak,
tak, tak. No on robi jakąś część, nie? A ktoś tam niżej robi tą drugą część. Wiesz co on robi? On robi hiphop R. Tyle wiem na razie. Aha, okej. Może ta niżej linia się nazywa, nie? No hiphopa zwykła. Aha, ok. A hiphopa R to jest ten odcinek górny, który gdzieś się właśnie tam kończy przy początku hip-hopy zwykłej. Mhm. I on ostatnio z nim rozmawiałem właśnie y no przerabia to wszystko na zasadzie część rzeczy zostawia tak jak była, ale buduje je od nowa, czyli na nowo przesiewa ziemię, buduje bandy z solidniejszego materiału. No nie jest to
na pewno wdzięczna robota, ale to co zostawia po sobie gdzieś tam widziałem wygląda super i ma na to jakąś fajną wizję. Jest to też gość, który od lat też skacze na rowerze, ma tego skilla. Y, no zbudował i na for crossie i też skacząc chociażby u ciebie na opkę. Ma mega, mega dużo doświadczenia, nie? Były zawodnik, który i w budowaniu też ma właściwie doświadczenie, nie? Więc łączy z BT Projekt też działał, nie? Więc on tam kładzie tą ziemię w szczyrku jakby kład asfalt. No i tu jak z nim gadałem, to właśnie też robi tak, żeby
to to jest kolejna rzecz, która zawsze też myślę powinna być uwzględniana przy budowaniu takich yyy Tras, że możesz to jechać wszystko wolnom albo powiedzmy z prędkością nowicjusza i a i też jechać na pełnej prędkości zaawansowanego zawodnika i i wszystko działa wtedy dobrze, nie? To było, to jest właśnie wtedy najlepsze, nie? Kiedyś tak, kiedyś pojechaliśmy razem do Stanów i mieliśmy takie odczucia na jakichś trailsach, na jakiejś miejscówce, gdzie okazało się, że trailsy nie muszą być trudne, bo na każdej prędkości dało się je przelecieć, Ale jak chcesz zadupcać i się wybić w górę, to się wybijasz w
górę i jest zajebiście. I właśnie i tak, tak powinno być, nie? Zauważyłem ostatnio był fajny jakiś film rowerowy na pink biku się ukazał z Nowej Zelandii. No i Gorgeot i te trailsy sławne tam. No. No i właśnie było tam kilku riderów i jeden jechał szybciej niż reszta, ale skakał no z półtora metra wyżej niż niż cała reszta i na każdej Hoppował do góry ile się dało. No i to i te trailsy jak też mieliśmy byliśmy razem, mieliśmy okazję poskakać to no ty je leciałeś na pełnej bombie, ja je leciałem, żeby tylko je po prostu skoczyć,
więc leciałem tą zwykłą parabolą, a i tak się udawało, więc one były zrobione dobrze i no to jest najlepsze, jak tak działają hopeczki to dokładnie i nawet te duże bike parkowe. M no to jest coś czego w skolnitach Jednak jest takie do dopieszczenia, nie? że tam kurde no trzeba się nam postarać, żeby to dolecieć, że no nie możesz se pojechać lajtowo i se tam dolecisz wszystko. No bo no bo nie no będzie tak, że jak to się a jak to się wyjeździ wszystko, to nie będzie tak, że będzie dobrze z prędkością? Czy to już jest
tak zagęszczone, że to się za wiele nie ubije? No nie, to tam jeszcze wyschnie. Pytanie ile to wyschnie w lesie? Nie no, to jest świeże, więc to trochę się tam Jeszcze to rozjeździ na pewno, więc będzie szybciej, ale nie wiem czy nie wiem czy w każdym tam miejscu, na każdą hopę to się tak wszystko naprawi samo, ale może coś tam wiesz jeszcze podrszejpują, poprawiają, żeby to faktycznie tak bezproblemowo działało. Super. No te także piona dla wszystkich, którzy budują i działają z tymi bike parkami, bo naprawdę weszło to na taki Level, że no nie trzeba teraz
daleko jeździć, żeby sobie fajnie pośmigać. Chyba, że ktoś mieszka daleko południe. Chyba, że ktoś mieszka daleko. Współczujemy ludziom nie z południa. No ale to i tak zawsze lepiej niż musieć jechać gdzieś do Austrii czy Francji, nie? Żeby se fajnie pojeździć. Nawet jak no te czeskie bądź słowackie bike parki, nie no to już też jest taka wyprawa dwie, trzy godziny nawet stąd od nas. No Tak. Już nie mówiąc o tym, że jak ktoś jest w ogóle z północy Polski. No tak, ale ściąga teraz to południe tutaj riderów i buduje się ta scena rowerowa. Co prawda mam
wrażenie, że jest tak mocno właśnie nakierowana na te duże rowery, może giber gdzieś ta scena dirtowa też trochę odżyła. Mhm. Ale mam wrażenie, że mogłoby być lepiej, nie uważasz, że widzisz, ta miejscówa teraz w Bielsku z tą poduchą mam wrażenie, że mocno tam Napędza tych dirtowców, nie? Tylko, że to boję się, że to będzie, wiesz, to będą tak zwani Rezy Warriors, nie? Że wszystko będą potrafili zrobić tam, a to nie pójdzie dalej, nie? gdzieś y to zawsze musi się przełożyć też na później na robienie tych trików na twardo albo w innych miejscach, wiesz? No jak
jesteś bohaterem jednego spota, no to za wiele to nie wnosi. Jedynie tyle, Że może ktoś się zajara i będzie po prostu się starał ciebie naśladować w jakiś tam sposób. Ale cieszę się, że, bo był taki pewien czas parę lat temu, gdzie był straszny zastój, że dosłownie miałem wrażenie, że prawie nikt nie jeździ z tych młodych albo gdzieś tam właśnie dopiero zaczynają w tych szkółkach rowerowych i i dopiero [Muzyka] gdzieś budują tą zajawę. No ale teraz teraz jest bum, nie? jakby generalnie Na rowery jakby tyle tych miejscówek takich mini miejscówek się kopie w lasach. No to
jest taka każdy każdy gdzieś coś kopie, żeby sobie polatać, więc te grupki się tworzą i się napędzają te zajawki. No i też w sumie te hulej nogi w końcu, wiesz, ci hlej nogogowcy podrastają trochę, no i kupują rowery, no i ci chcą robić triki na czymś większym, na większych lotach, na większej prędkości też nie hejtować y nie hejtując tej hulajnogi, nie? No bo Jakby nie było, to też jakoś ich tam rozwija. M i mogą mieć na to zajawę. Ja nie już niech każdy robi co chce, nie? Ale miałeś nie hejtować. No nie, no nie hejtuję.
Nie tylko mówię, że niech każdy robi co chce, ale później właśnie ta hulajnoga też się zaczyna ograniczać tylko do skate parku. No tak, tak. No właśnie. No a a rower na dir na dirtowej hlejnodze się to jest taki półśrodek, nie? To trzeba na rower zmienić. No i jakby nie ma innej opcji. Ale właśnie Wiesz, jak jesteś dzieciakiem, masz nie wiem 8, 10 lat, jeździsz po skateeparku, wiesz, uczysz się tego, że że musisz mieć oczy dookoła głowy, uczysz się tych ruchów, wyciskania w ogóle prędkości. No to są takie skille, które potem te dzieciaki, wiesz, one to
mają we krwi po prostu, nie? I na co wsiądą, to to już jest taki zasób po prostu. Ja to właśnie teraz przywołuję pamięć mojego Dokładnie. Mój siostrzeniec ma tak, że on na tej hulajnodze to on wszedł na Taki poziom, później wszedł znowu na deskorolkę. Jeszcze na początku zaczynał ze mną na bmxie i teraz znowu mu wróciła taka zajawa na rower. Pożyczył ode mnie dirtówkę, poskakał trochę na hopeczkach i mówi, że kurde no nie no to jest on wraca na rower, nie? I i to jest y no jednak to uczucie lotu to jest coś uzależniającego. No
i to bez dwóch zdań, nie? Chce się więcej i więcej tego lotu, nie? No nawet jak ktoś tylko chce Skakać, nie? I tylko po prostu chce latać, nie musi robić trików, no to to już jest y będzie chciał więcej i więcej, nie? I większe loty. Spoko. Jeszcze tak się zastanawiam, na tych bike parkach to w końcu na jakim rowerze najlepiej, bo takie pytanie ostatnio ktoś mi zadał. Na czym tam jechać, bo ja ja już sam nie wiem, bo mam kilka mam kilka rowerów i nie wiem właśnie najchę najchętniej to bym jechał na Downhillówce z oponami
do dirtówki, żeby mieć dużo prędkości, ale dużo amortyzacji i takiej stabilności w locie i nie wiem, zetnę te te opony. Mam wrażenie, że zetnę po prostu kątówką coś do ten szlifierkę taśmową. No sam nie wiem, wiesz co, no te endurówki przerobione na takie gibery, czyli napęd tylko single speed i hamulce bez żadnych podnoszonych czy wywalone z tego roweru wszystko zostają Tylko hamulce i i jedno przełożenie. No ale to przełożenie myślisz, że jedno, bo no jak trzeba dopedałować gdzieś na dużą hopę, no to na single speedzie nie dopedałujesz, bo już ci zabraknie tego przełożenia, nie? No
to wtedy co? Napęd downhillowy siedem biegów. No może być tak. No nie wiem, właśnie jeszcze nie zrobiłem. Stwórmy, stwórzmy idealnych. Nie rower nie robiłem jeszcze. Nie, nie zrobiłem tak ze swoim rowerem, ale no ty masz taki rower. No i co? Ale nie byłeś Na tym rowerze tam? No byłem, no byłem na dzej. I miałem wrażenie, że jest za lekki, bo mam tam wrzucone karbonowe koła, tubolito i lekkie opony i w sumie w locie, wiesz, na dużym locie jest tak, że w sumie nie prowadzi mnie ten rower. Tak, nie jestem trochę jestem przyzwyczajony do downhillówki, która
jak już idę na duże hopy, to ta downhillówka mnie tak fajnie prowadzi jak taka wiesz jak kanapa, która na Której se siedzisz i no to tutaj, ale właśnie na downillówce mam za mało prędkości, nie? To ja bym to ujął. Tak. Jeżeli ktoś jeż jeżeli komuś tylko zależy na jakiejś tam stylóweczce prędkości i po prostu samym lataniu, no to taki free raidowo downhillowy rower będzie idealny, nie? Z szybką oponą. A są takie alternatywy, jeżeli chodzi o opony. Nie muszą to być te typowo downhillowe bądź opony do enduro I to chyba są takie, że z boku jest
bieżnik, a na górze jest taki po prostu taki taki mini bieżnik, nie? Gdzieś coś takiego widziałem. Fajnie to wygląda. Dokładnie. No są takie oponki, gdzie trzeba wtedy ciąć kątówką. Można, można na takich oponach y też do cross country, nie? O, one właśnie są takie. No tak. No. A drugi rower jeszcze kończąc wątek to m który wątek kończysz? No jakie rowery, nie? No że jeżeli ktoś Chce latać to po prostu da chwilówkę i stylóweczka, a jeżeli ktoś chce jednak wrzucać triki, barspiny, tail whipy, rotacje 360, jakieś flipy i skupiać się na tym, żeby na tych trasach
robić triki, no to ten lżejszy rower, taki Gbernak będzie lepszy, ale to będzie wymagało dużo więcej skilla, nie? Mhm. No tak. No, no, bo lżejszy rower pomimo, że jest y fajniejszy do robienia trików, no to też y wymaga Dużo dużo umiejętności od ridera, bo często jest tak, że rower cię prowadzi. Mhm. A jak masz bardzo lekki rower, no to ty musisz go w 100% prowadzić. Kiedyś dobrze to pamiętam, jak nasz kumpel miał takiego ultra lekkiego BMXa. Nie wiem, 8 k 8 kil. Nie, właśnie Kilak też miał takiego, ale y Robert Dziki miał przez pewien czas
takiego coś chyba poniżej 9 kil ten rower już ważył. I jak brałem od niego ten rower, pomimo że był bardzo podobny, jeżeli chodziło o rozmiar ramy I resztę części do mojego, no to nie jeździło mi się dobrze na tym rowerze, nie? A to była raptem różnica, nie wiem, półtora kilo i to już jest to to już czuć. No tak, to trzeba znaleźć tam taki balans trochę, nie? No fajnie, ale to ja przeprowadzam wywiad Dawid, więc teraz może może teraz przejdziemy, bo omówiliśmy te bike parki. Jest. Mam pytanie do ciebie, które też yyy fajnie by było,
jakbyś rozwinął, bo pewnie może nie, że nurtuje, ale wiele osób y nie do końca wie, co się stało, dlaczego nie wystartowałeś w Krankworksach i co to się stało, jaka to była kontuzja i jak idzie rekonwalescencja? Urwałem uchwyt od wiaderka w łękotce, w łąkotce, w kolanie. To jest jakaś taka część w kolanie, która chrząstka, taka chrząstka, która Trzyma trzyma te kości, żeby one się no nie przesuwały jakoś tam na boki, nie? Dodatkowo to trzymają jeszcze wiązadła, ale na szczęście więzadło jeszcze żyje, chociaż nie ma się zbyt dobrze. Nie ma lekkiego życia. No właśnie. A to, bo
to jest w tym operowanym twoim kolanie, nie? Właśnie ja miałem kiedyś operowane prawe kolano, tam miałem właśnie więzadło i łąkotkę ogarnianą, a teraz y w lewej miałem problem. No i właśnie było podejrzenie, że więzadło ACL też jest zerwane. Okej, bo gdzieś tam na rezonansie nie za bardzo ono się pokazywało przez to, że jest trochę po prostu poszarpane. No ale niby trzyma wystarczająco. Jak tam doktor zajrzał do środka już podczas zabiegu, no to powiedział, że też wygląda wystarczająco. No właśnie. że prawdopodobnie jest mocniejsze niż wiesz takie, które byśmy przyszczepili yyy Wstawili nowe, nie? Że co świni,
no nie? To było pewnie z mojego uda jakoś tam ogarnięte. No. No więc y rozpadła mi się ta łąkotka, ta chrząstka, no i przemieściła się, więc zablokowała mi kolano, nie? W ogóle wszystko się zaczęło od tego, że rok wcześniej w RPA na Darkfście miałem tam glebę i no i uszkodziłem sobie to kolano. No i właśnie tamtą kotkę prawdopodobnie sobie już wtedy uszkodziłeś trochę uszkodziłem. Ona Pękła też tak na rezonansie było tak średnio widać, więc ale coś tam było pęknięte, bo tak z miesiąc y miesiąc dwa mnie to męczyło tak naprawdę. bólowo. No i to tak
właśnie chyba wiesz się nie do końca zrosło nie tak jak trzeba, że to już nie nie trzymało tak jak powinno. No i podczas treningu po prostu u mnie w ogródku robiłem twister no handa i na wybiciu jak się zakręciłem, no to tam trzeba mocno tak zrotować całe ciało do Tego triku, to normalnie mi się kolano przekręciło, nie? jakby taką rotację taką rotację pocisnąłem, że to kolano jakby zrobiło taki ruch, nie? No i to wystarczyło do tego, żeby właśnie ta łąkotka się przestawiła. O kurde. No to to no ja podczas podczas kręcenia Twistera nie robię no
handa i czuję, że coś jest nie tak z tym kolanem. No ale wylądowałem normalnie. Na szczęście to było na poduchę, więc jakby nic się nie stało, że nie było Jakiegoś mega dobicia. No i ta łąka taka mi zblokowała kolano normalnie, nie, że nie mogłem wyprostować nogi. No to to jest y jeszcze taka ciekawostka tu odnośnie kontuzji kolan. Tego też ludzie może nie wiedzą, że więzadło pomimo, że ono działa jak guma do żucia, czyli jak ją się naciągnie, to ono nie wraca już do poprzedniej postaci, więc można nie można nie urwać więzadła, ale je Mocno naciągnąć
i w tym kolanie dalej będzie luz, pomimo że na rezonansie wyjdzie, że więzadło istnieje. Wiem, bo mam w obukoladach. Tak. Masz takie naciągnięte te więzadła i A na przykład jak biegasz to czujesz, że takie luźne są do kolana czy nie? Nic mi się nie, bo ja właśnie już nie jestem pewny. Co tak? No czy staram się nie biegać, bo to jest kontuzjogenny sport. A tak, no to jest twoja teoria. To nie można biegać. Nie Biegajcie. Lepiej jeździ na rowerze, lepiej jeździć na rowerze. Ale nie, ja uważam inaczej. Jak już biegałem, to ostatnio bardzo dużo biegałem
za Hanką, bo czułem na rowerze jeździć i nic nie czuję, żeby m bolały kolana albo żebym czuł jakikolwiek luz w tych kolanach. A jak siądę i chwycę za tą nogę, to ona jest taka szuflada, że A okej, pod tym względem źle to wygląda. No, więzadła to jest skomplikowana Sprawa i kolana, ale zawsze może być gorzej. W każdym razie jest trzeci, trzeci miesiąc jest po operacji, nie? Zszyli mi to, zszyli mi to. No i to musiało się po prostu tam za zakleić, zabetonować. No i powinno działać teraz. No jeszcze teraz ćwiczę, żeby odbudować mięsień. Ćwiczę, żeby
to zgięcie kolana było takie jak potrzeba, no bo na rowerze jednak to zgięcie się przydaje. Mhm. yyy taki zakres, żeby tak prawie piętą móc dotknąć pośladka. Yyy no bo na no szczególnie jak gdzieś jak gdzieś się na na lądowaniu mocno cię dociśnie, no to jednak ta i tym bardziej, że to jest moja tylna noga, więc ta tylna noga wtedy idzie tak naprawdę wysoko, nie? Jak masz w dirtówce siodełko dość nisko, może być sytuacja, gdzie wyrzucisz rower i spadniesz na te nogi, to już albo Kucniesz tak niefortunnie. No właśnie to to już najgorsza opcja w sumie.
Na razie nie mogę robić takich rzeczy. No także jest coraz lepiej. Zaczynam sobie jeździć. W sumie jeżdżę sobie bez bólu i na mega zajawie, więc jest spoko. Dobry dobry czas. No to na plus. No taka taki miałem wymiar wymiar kary niezbyt jakiś tam surowy pod względem tej kontuzji, bo trzy miesiące no to nie jest nie jest najgorze nie jest źle. No i właśnie to jakby trochę do drugiego, To się łączy z tym pytaniem drugim, czyli które ominą cię eventy, na co nie mogłeś pojechać, a gdzie już będziesz mógł przynajmniej spróbować coś wystartować? No nie pojechałem
do Nowej Zelandii. To był pierwszy przystanek Pucharu Świata tam. Tam nie pojechałem. No to to wiemy, że że że cię nie było niestety. No nie było mnie w Nowej Zelandii i w sumie niewiele więcej mnie Ominęło, bo mógłbym jeszcze jeździć pokazy Masters of Dirth, ale pokazy to jest mi to wszystko jedno, czy tam jestem, czy nie tak naprawdę. M więc przygotowuję się teraz na na drugi przystanek Krangworksów. jest w Australii. No i w sumie wygląda to, że tam polecę, bo kupiłem bilet. Nie wiem jak tam, na jakim poziomie tam będę jeździł, ale na pewno na
najwyższym jaki jest dla mnie możliwy w tym stanie. Czy będziesz stosował taktykę, która kiedyś Zapewniła ci wygraną, czyli jak pamiętam byliśmy w 2018 roku w Stanach, to w Anaheim byłeś po tej operacji tamtego kolana i też nie mogłeś za jeszcze za bardzo go obciążać i stwierdziłeś, że nie będziesz po prostu zdejmował nóg z pedałów, czyli wszystkie tawipy poszły do kosza. I zrobiłeś przejazd chyba quład trucka na pierwszej hopie i kaszual bara na ostatniej, czyli na drugiej, bo były dwie dwie hopy. No będziesz jakoś zmieniał swoją taktykę, Jeżeli chodzi o triki? No tym razem mam trochę
więcej przeszkód do przejechania, bo na Krankworksie jest tak z osiem skoków. Nie wiem do jakiego poziomu dojdę z trikami jeszcze treningowo przed tymi zawodami. Nie wiem jak się ma trik, który mnie załatwił, ale mam nadzieję, że sprawdzę to jeszcze po prostu przed wylotem, nie? Po prostu zakręcę Twistera ponownie i zobaczę co się stanie. No. No właśnie. Może byś mógł jakieś Orteza by coś dała, czy nie? Nie myślę, że żeby usztywnić to kolano, nie? Właśnie trochę o to Ortez się już odchodzi i w ogóle nie nie stosowałem Ortezy i nie mam zamiaru. M na pewno na
tym etapie sobie to kolano okleję razem z pewnie Paweł Tito mi to oklei, wiesz, tak na sztywno, żeby żeby trochę wspomagały te tejpy, to kolano, wiesz, przed przekręceniem, bo to chciałem zapytać, czy jest coś takiego, co by się dało zarobić, żeby Ewentualnie się to nie wydarzyło? Nie no, ale teoretycznie jak miałeś zdrową nogę i takie coś, no ona nie był stało, no to ona nie była właśnie zdrowa, nie? Aha. Ale nie czułeś po prostu, że czy czy ona dawała już jakieś dolegliwości aż od tej już od tej południowej Afryki? Tak. M no nie że dolegliwości,
ale właśnie na później się okazało, że na rezonansie ta kotka tak średnio wyglądała, że właśnie ona już Gdzieś tam ma jakieś braki i właśnie to mogło spowodować to, że gdzieś tam tym kolanem szarpło. Y, no i też miałem tam jedną taką sytuację, gdzie gdzieś tam mnie zabolało to kolano i to był taki właśnie później sobie o to tak pokojarzyłem te fakty, że że coś tam było jakieś po prostu przemęczenie materiału i to był powód, więc raczej teraz ze spokojną głową wracam na rower, bo jest to posszywane tak jak powinno i Pozabezpieczane, więc Czyli powinno trzymać,
nie? No nie powinno się przekręcić teraz z niczego, więc teoretycznie jest w lepszym stanie niż niż było właśnie wcześ. Dobra, no to to jest akurat dobra wiadomość dla widzów, którzy i fanów twoich, którzy lubią oglądać jak startujesz w zawodach i że będziesz w stanie zrobić jakieś nawet zapowiada się całkiem niezły przejazd, jeżeli będziesz mógł zrobić te nawet swoje bangery. No w Australii Znowu zmieniają trochę tor, więc znowu będzie A wiesz co się zmieniło względem zeszłego roku? Zmienili chyba sekcję, którą najbardziej lubiłem. Tam był taki taki upbox pochylony, na którego się wskakiwało, coś tam się robiło
i zeskakujesz z powrotem i później był quoter i tak dalej. Tak to to niestety poszło do spalenia i i tam budują z ziemi po prostu jakieś przeszkody, więc no nigdy nie wiadomo, jak się przyjeżdża znowu na Nowy tor, który jest świeży, pewnie trochę za późno wybudowany niż powinien być. Może być ciekaw, może być różnie, nie? Ale dla widzów będzie ciekawie, bo będą nowe triki czy tam jakieś nowe przejazdy po prostu, nie? Więc ja uważam, że ten tor wcale nie był zły. On był, on był ciekaw, to był super tor, tylko zawodnicy pizdy. No. No właśnie.
Czy tam był jakiś bunt? Może Nie, że bunt, ale czyli nie było takiej spójności między wami, że na przykład wszystkim się to podoba, tylko część na przykład stwierdziła, że no że mogłyby być bardziej tendencyjne te przeszkody, czyli tak jak były dotychczas na tych wszystkich torach, czyli hopy na wprost, ewentualnie hipy bądź jakieś stepdy, no bo te tory właściwie są poskładane z takich przeszkód i ja osobiście uważam, że to dało trochę świeżości takiej i wyciągnęło trochę z tych raiderów jakiś Takich skateepkowych umiejętności, które de facto każdy z nich ma. No właśnie trochę z problemem, ale się
okazuje, że jednak nie do końca. Tak. No przez lata, przez lata te tory na Krangorksie były bardzo właśnie podobne. Tak jak mówisz, że że było kilka przeszkód, które były wklejane w różnych miejscach y i z tego składał się tor, więc nie było nic ciekawego po kilku latach y oglądania takich zawodów. No. No właśnie. No to jest No i wszyscy mówili właśnie, żeby zrobić nowe przeszkody. Zawodnicy też chcieli nowe przeszkody, coś nowego, coś ciekawego. A później, a później właśnie jak, jak Kangworks zrobił nowe przeszkody, na przykład na wistler była taka taka półkula, że się wskakiwało. No
tutaj robisz se trik, wyskakujesz, no i nagle się okazuje, że to nie działa idealnie, że tam nie da się zrobić bęa, że coś tam. No i tak samo było właśnie w Tej Australii, że były takie skateeparkowe przeszkody, połowa zawodników nie jeździ, jakby nie dotyka skate parku w ogóle, nie? Że oni nie jeżdżą skate parku, nie umieją na katerze zawrócić za bardzo niektórzy, więc gdzieś tam był problem, nie? Albo zróbcie coś ciekawego, zrobili hopę i tutaj był była taka belka, więc mogłeś się wiesz odbić przednim kołem. Tak subbox. Ala, no, no to też zetnijmy Tego subboxa
jednak, bo to jest zbyt skomplikowane. Nie dogodzisz z tego, co słyszę. No szkoda, bo ja jako osoba, która obejrzała w swoim życiu tyle różnych zawodów rowerowych, slop stylowych i bmxowych, bo bo śledziłem to przez ostatnie, no już prawie 20 lat będzie za niedługo, to mam wrażenie, że właśnie fajnie, że Coś się działo, nie? Może na przykład takie na takiej skateepkowej przeszkodzie nie ma jakiś spektakularnych trików, nie? Powiedzmy, jakby tam każdy zrobił flarę, no jest to w jakiś tam sposób spektakularne dla widzów, ale powtarzalne. M ale na pewno dla nich jakiś banger typu, no załóżmy nawet
double flip na zwykłej chopce z przelotem, no to jest wow. dla ridera albo dla osoby, która ogląda ten sport od lat i zna się na Tych trikach. No dobrze wiemy, że Double Flip zawsze był bangerem i zawsze będzie, ale już przez te ostatnie dobrych trzy, cztery, nawet pięć lat już się strasznie opatrzył i mam wrażenie, że już teraz ten trik wrzuca każdy i nie jest to jakiś w ogóle problem. M teraz już właściwie ten trik prawie że przestał się chyba liczyć tak bardzo w tych zawodach. Jedynie dopiero jak go zombosem zrobisz, jakimś nowem, xupem czy
albo ze stepdowna. Albo ze Stepdowna. No to no właśnie Team Bringer tak chyba ostatnio mocno właśnie leciał z tym trikiem. No ja ja uważam, że szkoda to jest i to jest też szkoda chyba dla riderów tych, którzy faktycznie mają całe spektrum trików i i to ich wyróżnia, nie? No ja żałuję trochę. No ale może teraz wymyślą też coś fajnego i będzie spoko. Także pojadę, zobaczę. No tu, tu właśnie mi się Nasunęła taka ciekawa myśl związana z tym, bo wy jako cała grupa tych rajderów, no jest tam was powiedzmy 15 zazwyczaj, 14 14, no zawsze jest
jakiś jeszcze zapasowy, no ale powiedzmy ta pula tych topowych riderów jest, która gdzieś tam się kwalifikuje do tego FMB diamentowego. Jest około z was, nie wiem, 20 powiedzmy. Niektórzy wypadają, Niektórzy wchodzą. I jaki jest wasz wpływ na to, co się dzieje na tych zawodach albo w sensie o nie, nie pytam o triki, pytam bardziej o organizację tych zawodów. Y, czy wy w ogóle macie na cokolwiek wpływ? Czy jest trochę tak jak z y tym buntem, który był w Nowej Zelandii w zeszłym roku, że chcieliście po prostu dostać i wyżywienie i trochę y lepsze warunki zapewnie
finansowe, czyli tam transport plus plus jeszcze jakaś kasa, Nie? I no tutaj jeśli chodzi o na przykład właśnie budowę toru czy zmiany, no to mamy jakiś tam wpływ, ale to może jest bardziej się bierze z tego, że oni szukają jakieś inspiracji i chcą od nas wyciągnąć jakieś pomysły. No i później to jeszcze kalkulują, wiesz, czy czy to na przykład za dużo nie pochłonie im właśnie kosztów, nie? jak my coś wymyślimy zbyt grubego, więc to jest taki no jest Wpływ, pytają nas o zdanie, wyrażamy zdanie, a później oni robią z tym co chcą. Więc chyba ale
czyli ten dialog jednostyczny. Dobra. Y, no ale fajnie, że chociaż jest ten dialog, nie, z wami i i że to nie pozostaje chociaż bez echa jakiegokolwiek, nie? Więc to jest y to jest super. No, a powiedz mi, jak na przykład y ty też jesteś takim zawodnikiem, który tych kontuzji w tej Swojej karierze nie miał. No nie miałeś ich dużo tych poważnych miałeś. To było jedno kolano i drugie kolano. Tak naprawdę nie miałeś tych y kontuzji dużo. Ale na przykład tutaj na pewno twoi sponsorzy myślę podchodzą do tego spoko, nie? Że nie widzą w tym problemu,
nie? Ale jak na przykład czy to jest gdzieś zapisane w kontrakcie, jak do tego podchodzą do do sponsorzy? Podejrzewam, że wiedzą, że to jest sport kontuzyjny, Nie? No ale jakbyś załóżmy, nie wiem, piąty rok z rzędu nie mógł startować, bo jesteś rozwalony, no to co wtedy, nie? Jakie, jakie znasz historie albo jak na bazie twoich doświadczeń to wygląda? Kurczę, to zależy właśnie od sponsora, ale m tacy najwięksi największe tak jakby najbardziej poważne kontrakty jak mam, no to one przeważnie mają coś takiego, że jak masz kontuzję to powiedzmy, że nie wypełniasz połowy Swoich swojej pracy, nie?
Pracy. No tak, więc dostajesz połowę wynagrodzenia. Okej. Czyli no więc kontuzja nie działa na moją korzyść pod tym względem. Mż właśnie nie jestem pewny jak teraz y na przykład ze specem to działa. To się okaże tak naprawdę. No ale na przykład no nie wiesz, nie wypracuję sobie tam jakiegoś bonusu zaą jakby za osiągnięcia wiesz zawodach, w których nie będę brał udziału, nie? Więc na pewno jakieś tam z tego będą konsekwencje. Yyy, ale no teraz mam takich właśnie fajnych, fajnych tych sponsorów, partnerów, którzy spoko do tego podchodzą, rozumieją i pomagają w w tym, żebym jak najszybciej
wrócił do sprawności. Więc to jest takie no to jest dość lajowe. No. No kurczę, no mi się łatwo łatwo siedziało na tej kontuzji po tak udanym roku, jak był zeszły sezon, więc więc też właśnie inaczej jak się ma Kontuzję którąś pod rząd, a inaczej jak właśnie ja sobie wiesz rzadko mam kontuzję i coś tam wyskoczyło po kilku udanych latach, więc no tym bardziej, że właśnie zeszły rok to był twój chyba no najlepsze osiągnięcie jakie ci się udało zdobyć do tej pory na MTB przynajmniej, nie? No zdecydowanie to był to był najlepszy rok ever. No także
z tymi kontuzjami no jak jest ona od czasu do czasu to nic się nie dzieje. No ale wiesz no też umowy są Podpisywane co roku albo co dwa lata, nie? Więc jak masz No wydaje mi się, że żaden sponsor by cię nie by zawodnika nie wywalił wiesz podczas kontuzji, nie? mega słabo wyglądało. No ale jak ktoś z kontuzji w kontuzję se leci przez trzy lata, no to przypuszczam, że tych kontraktów będzie coraz mniej. Raczej dobrym jest chyba przykładem tutaj Scotty Kran, którego tak które Którego cały czas Monster nadal sponsoruje, nie? przez tyle lat, pomimo że
on tak, że on tak samo Vans, pomimo że on nie jest w stanie już jeździć, ale no tak, no ale jest mega medialną osobą, nie? I ma niesamowity kanał. Gdzieś tam teraz zaczął też, znaczy zaczął to już od paru lat się dzieje. Gdzieś tam miał okazję komentować zawody, XGamesy chyba nawet któreś komentował. Także no tu jest też właśnie ta strona, nie? Teraz jak są social media to można bardzo dużo robić pomimo kontuzji, nie? Jakby odgrzebywać jakieś stare kontenty czy tworzyć tworzyć nowe kontenty, które nie potrzebują mnie na rowerze. Na przykład siedzimy se tutaj i gadamy
i się tworzy content, a a noga odpoczywa. No to to to jest akurat y widzisz z biegiem czasu na pewno jest łatwiej, nie? jakby cały czas trwać, być w sporcie, nie? Pomimo, że poniekąd nie Możesz jeździć. No tak. [Muzyka] w takim momencie, ale jeszcze jeszcze tylko dodam, że właśnie mimo, że wydaje się, że ominął mnie tylko jeden event z tego pucharu świata, no to obinęło mnie bardzo dużo, bo w tym roku są tylko trzy przystanki Kangworksa, bo odpadła, odpadł Innsbrook, Austria. No więc tak naprawdę 1/3 zawodów mi odpadła. A co się wydarzyło w ogóle z
Norenbergią, bo Norenbergia District Ride, nie wiem, oni tam od kilku lat próbują to znowu zrobić, ale tam jakieś ciągle napotykają problemy. Coś tam mówili, że miasto przebudowują i nie da się. Aha. Bo to w sumie tam trzeba całe miasto na kilka tygodni zatrzymać tak naprawdę do budowania tych przeszkód. No, no, na pewno jest mega hajs tam idzie. No więc to kalkulacja pewnie poszła, że koszty przerastają po prostu, Wiesz, możliwości. Szkoda, nie wiem. A ostatnio też jakaś ta cała ta rowerówka, cały ten jak to się mówi, no ten biznes rowerowy jakś nie przędzie fantastycznie pod względem
sprzedaży, więc tych eventów jest coraz mniej. No jest to spowolnienie gospodarcze. Zdecydowanie gdzieś to tam się przebija, chociaż rowery nadal się sprzedają, ale chyba nie w takich Ilościach jak wtedy, no niż kilka lat temu. Więc gdzieś te firmy będą szukać cięć. No i wiesz, no jak kiedyś na przykład załóżmy jakaś firma wykłada nawet może być to specializ wykładali jakąś grubą kasę, żeby się dołożyć do organizacji takiego eventu, a słupki się w tym roku nie zgadzają, no to po prostu nie wyłożą tej kasy, bo nikt ich do tego nie zmusi, nie? I to to nie jest
żadne to jest tylko dodatek, który Kiedyś na których kiedyś ich było stać, powiedzmy. To w takim razie na ten jeszcze domknijmy ten wątek zawodów KRKSowych. Czyli na ten sezon zostaje ci tylko z tych naj wyższej rangi eventów Crankworks w Kerns, gdzie się wybieraszh i właściwie Whistler. Ale z tej serii Crankworksowej jest jeszcze Crankwk Summer Series, tam gdzie też miałeś okazję parę razy startować w Silverstar. Silverstar I w tym roku jest to nazywane Reader Slope Style w Silverstarze. A i dosłownie po Whistler jest, dobrze patrzę? Tak, po Whistler jest Crankwork Summer Series w Sugar Love. To
jest jakiś nowy w ogóle event? To o tym nie słyszałem w sumie. To ja O, widzisz. Czyli nie wiesz o tym czy w sensie czy masz jakieś przecieki. Wiem, że tam ma być zrobiony właśnie tor slop stylowy. Tak o to nie słyszałem w sumie, ale myślę, że wybiorę się na Silverstar, Żeby się trochę tam zaklimatyzować w tej Kanadzie, rozjeździć i i tam koło Silverstar jest właśnie Ridera miejscówka. Okej. niedaleko. Dlatego on tam jest y jakby w tej nazwie eventu, bo on budował ten tor i tam się mocno angażuje w ten event, więc mam taki plan,
że pojeżdżę Silverstar, potem na miejscówce od Radera sobie pokatuje jeszcze przed Whistler i pojadę na Whistler Whistler. Turbo przygotow, czyli znowu się szykuje Kanada Trip. No Kanada Trip wyjdzie tak trzy tygodnie pewnie. Trzy tygodnie. No urodziny będę miał. Whistler znowu to będzie co świętować, nie? No przed eventem to będzie na pinka będzie świętowanie. Fajnie, kurczę. No dobrze, żeby ci znowu poszło fajnie w tym Whistler, jak to kolano będzie dawać radę. Musi, chłopie. No to to już musi być porobione wszystko tam. No Mega, no mega. jakby zajawę, żeby tam pocisnąć znowu coś nowego, więc mam nadzieję,
że wybudują takie przeszkody, które mi pozwolą zrobić to, co mam zaplanowane. Dobra, to nie będziemy tu może zdradzać wszystkich twoich asów z rękawa, ale czy przez zimę miałeś jeszcze zanim się wydarzyła ta kontuzja, miałeś okazję poćwiczyć jakieś nowe triki, które których jeszcze nie robiłeś na zawodach i chciałbyś je w końcu zrobić? W zimę nie, właśnie ta zima nie w zimę nie generalnie, bo ta zima dla mnie się szybko skończyła, nie? Bo ja tą kontuzję miałem w styczniu już pod koniec stycznia, bo to tak naprawdę jeszcze dużo zimy było przede mną i ją przesiedziałem, ale właśnie
na jesień tam katowałem sobie jeszcze jakieś triczki przed, można powiedzieć, tak, na zakończenie sezonu. Mhm. M. Więc trochę tam trików jest w Zanadrzu, ale no trochę mam takie poczucie, że jestem trochę po tyłach. Jak widzę teraz jak chłopaki na pokazach Masters of Dirt właśnie odblokowują nowe triki, to tak mam motywację, że muszę trochę pocisnąć z jakimiś nowościami, żeby żeby gonić. Wiesz co mnie ostatnio zszokowało? Team Bringer ostatnio gdzieś tam wrzucał, że on ma jakąś taką miejscówkę i tam na poduchę katuje różne rzeczy i zaczął ładować triple flipa. No i zastanawia mnie siebie na takie Rezi
po prostu takie re. No i jak tak rezi jak będzie wystarczająco duża hopka. No sam wiesz jak on szybko kręci te double flipy, nie? Triple flip double jak szybko. I jak tripla teraz zaczął robić, no to ja jestem przekonany, że jak tylko jakaś przeszkoda mu na to pozwoli, to on to zakręci, nie? Mhm. Tak będzie. Się zastanawiam, czy będzie coś w stanie przebić ten jego trik. Nie, no trik na Pewno nie, ale zależy jaki będzie przejazd. Ale on jest w stanie zrobić mega przejazd. razem z triple flipem gdzieś pośrodku albo na końcu toru, co się
w ogóle ciekawe, no myślę, że już jest na takim poziomie z tym triple triple flipem, że to może powoli wchodzić na zawodach. No ciekawe czy to zarobi, bo teraz w jak on zrobił przecież double flipa z Bonera. No Whistler. No tak. No on to tak szybko jakoś potrafi. No Jest taki Herkules, nie? Ma mega dużo siły. No on, widzisz, teraz był pierwszy w Nowej Zelandii, nie? I zawsze on jest gdzieś na drugim albo trzecim miejscu po tobie albo po Johansonie. No i wygląda na to, że tak mocno depcze wam po piętach i ja uważam, że
jedyne chyba na przykład zeszły ten Krankors, który wygrałeś, on tam miał rewelacyjny Przejazd, nie? I później jak była taka analiza, gdzieś tam ludzie nie byli do końca pewni, że on niby miał lepszy przejazd. Ja tylko sprawdziłem. On zrobił chyba dwa razy triple tracka i dwa razy double flipa. Okej. A ty nie powtórzyłeś żadnej, żadnego triku dwa razy i pomimo, że jakby porównać przeszkoda do przeszkody mógł teoretycznie mieć lepszy przejazd niż ty, to akurat uważam, że sędziowie dobrą Decyzję podjęli z jego punktacją, że no po prostu no jak powtarzasz triki, no to już jakby ta kreatywność
twojego przejazdu spada, nie? I i ten overall powinien być odjęty, co właśnie się co co się właśnie wydarzyło, nie? No tam było blisko. Bringer od kilku lat właśnie tak jak mówisz jest jest w mega formie i myślę, że sobie tak buduje tą pewność siebie i buduje tego skilla, żeby naprawdę w końcu w którymś roku wyjaśnić. Nie wiem czy to będzie ten Rok, ale no może być ciekawie. ciekawie się to ogląda. Z tym twoim przejazdem zeszłorocznym wiąże się w sumie taka historia, która znaczy historia ciekawostka, którą mi powiedziałeś i wiąże się ona z osobą twojej narzeczonej
Angeliki, bo właściwie przez ostatnie lata Andzia bardzo dużo z tobą podróżuje. I i jeździ sobą na te tripy, ale też dużo ludzi tego może nie wiedzieć, że ona poszła w kierunku psychologii, czyli stała się poniekąd też twoim prywatnym psychologiem. No tak. No i jak możesz od razu rozwinąć temat, ale właśnie jeszcze wracając do tego przejazdu, co co ona ci powiedziała, że że ten przejazd ci wyszedł i tam chyba było coś z tym casual tailipem do bara, tak że masz właśnie tak powiedziałeś, że Ona ci mówiła to teraz jak jak ci pierwszy nie poszedł to teraz
dopierdoli będzie zajawa musi być Tak, no bo tam była taka sytuacja, że pierwszy przejazd mi nie wyszedł, więc nie wiedziałem, czy w drugim przejeździe trochę ryzykować, bo nie robiłem cash all Tayliipa do Barspina na tej na tym pierwszej hopie można powiedzieć dużej. No i nie byłem pewny czy to robić w przejeździe i ryzykować właśnie czy nie. No i tam poszła Taka wiesz, ona mi tego nie poradziła, bo psycholog nie może powiedzieć zrób to. Ona mi zadawała pytania oke i zapytała, co mi da, wiesz, zajawę i kopa na ten przejazd. No i okazało się, że znaczy
okazało się, no ja zawsze chcę zrobić na na zawodach coś takiego nowego, co jeszcze nie robiłem, czy jeszcze nie było w moim przejeździe gdzieś tam zrobione. No i właśnie gdzieś tam ten ta casual Tip do Barspina był był taką takim trikiem, Który marzył mi się, żeby to było taki kompletny przejazd, nie? w danym momencie, z danym moim skillem. No. No i z naszych rozmów wyszło, poszliśmy se na boczek gdzieś tam do lasu po jakby trochę się odsunąć od tego eventu, żeby się, bo po pierwszym przejeździe, gdzie zaliczyłem glebę, no to miałem y no grubo w
mojej głowie było siedziało, więc jeszcze z siebka. Co ty robisz, chłopie? Trzeba było to skleić. No. No więc no więc tak doszliśmy do tego, że trzeba zajebać dobry triczek, żeby napędziło mnie to na cały przejazd. No i tak się też wydarzyło, nie? Jak mi ten cash all tailu do bara siadł, to to był naprawdę boost energii i wszystko tam idealnie już potem wchodziło. Fajnie. No więc no więc Angelika ma od kilku lat już taki doświadczenie przez Obserwacje, a teraz jeszcze dorzuciła studia, więc wie co robi. Super. Bardzo dobrze jest mieć właśnie przy sobie kogoś takiego,
kto wie dokładnie jak y wiesz, mieć kogoś, kto ci właśnie jak ci tak przysłową zjebkę zrobi albo y powie coś, co nie do końca będzie na ciebie dobrze działać, no to robi tak naprawdę jeszcze więcej gorszego niż yyy niż ktoś, kto dokładnie wie jak yyy Jak cię podejść, nie? albo wyciągnąć z ciebie najwięcej ile się da, nie? W tak w takiej takim krytycznym momencie. Super. [Muzyka] Y, czyli teraz będziesz na przykład już y będziesz na takie ważniejsze eventy z nią latał. jakby to też już traktujesz te ją jako osobę, która musi z tobą lecieć, czy
staram się właśnie tak to trochę Jednak dawkować sobie, że takie mega też nie też nie powinienem nazywać, że coś jest ważniejsze albo coś nie jest ważniejsze, bo potem jak sobie wmawiam, że te najważniejsze zawody są najważniejsze, no to potem się bardziej stresuję, więc już tak nie ten lepiej tak nie robić, ale no chcę być też jakby wiesz samodzielny, że jadę na event i po prostu umiem sobie sam radzić albo gdzieś tam się zdzwonimy i przegadamy co co trzeba przegadać, więc No nie jest to konieczne, ale jakby jednak staramy się robić tak, żebyśmy mogli razem pojechać,
bo to m nie dość, że właśnie pod względem bani jest w stanie mi Andzia pomóc, to właśnie gdzieś tam często też logistycznie pomaga, wiesz, z jakimś no z logistycznymi rzeczami. No jakby jedzenie, picie, przynieść coś, gdzieś tam zrobić jakieś zdjęcie, nagranie slowmo, żebym se mógł zobaczyć, analiza podpowiedzi. Ekstra. Patr patrzymy komu Tam podłożyć nogę jeszcze. Kołki w szprychy. Fajnie. Super, że tak to się układa wam, wiesz. Tak. No i przede wszystkim to ogromne wsparcie i mam wrażenie, że m też no jakby twoje osiągnięcia też poniekąd są trochę jej zasługą, nie? Albo w takim w takim
kluczowym momencie. Zdecydowanie. Y teraz tu bym się mógł bardzo rozwijać i ten tęczą tutaj rzygać. No ale jakby podsumowując, no to Właśnie tak naturalnie nam się zgrało, że m że ja mogę robić y gdzieś tam swoje i właśnie z mega dopingiem i podpowiedziami. A no a ona przy okazji gdzieś tam wyszło na to, że mega zebrała doświadczenie obserwując sport i ten sport konkretny, co się przekłada na prawie każdy inny sport. tak naprawdę te wszystkie mechanizmy y zachodzące w głowie zawodnika, więc no fajnie się to Połączyło. Super. Ona czyli ona będzie w tym kierunku też swoją
swoją jakby karierę rozwijać i no na pewno w jakie w jakiejś części w jakiejś części przypuszczam, że pójdzie w kierunku psychologii sportowej, ale na pewno się nie będzie na to zamykać. Okej, ale myślę, że to naturalnie gdzieś tam właśnie to doświadczenie ją do tego pociągnie. No ale to dobra, A już przechodząc trochę w kierunku samych może trików i twojej jazdy na rowerze, powiedz mi, gdzie ty znajdujesz jeszcze po tylu latach y taką naprawdę wewnętrzną motywację do do jazdy? Bo ja to poniekąd wiem, ale bo kiedyś już cię o to pytałem, natomiast ludzie mogą tego nie
wiedzieć, gdzie y i gdzie się zacier albo czy jest w ogóle ta granica, gdzie to jest dla ciebie jeszcze zajawa, a gdzie obowiązek albo gdzie Zobowiązania wobec właśnie sponsorów i i gdzieś to ciśnienie w głowie, że kurde to jest to ja z tego żyję, muszę to robić i jak bardzo definiuje tą moją jazdę na rowerze, nie? Bo nie ukrywam, że kiedyś zdaje mi się miałeś dużo więcej takich lajtowych, spontanicznych wyjść na rower, gdzie po prostu żeby się pobujać, spotkać ewentualnie z kolegami i nie katować. No tak. A teraz jednak jak już jeździsz, To to jeździsz
to z konkretami i właśnie zazwyczaj jest to konkretny cel. No tak. Tak, no to się trochę zmieniło na przestrzeni lat i teraz m no główna moja część sezonu tak naprawdę jakby roku, no to jest poświęcona przygotowaniami do zawodów. No i to jest główną moją motywacją, żeby być w dobrej formie, dobrze się czuć na rowerze. Nawet jak idę na rower, ale nie katuję turbo bangerów, no to gdzieś tam myślę o tym, że że fajnie pójść na Rower, bo trzeba dbać tam o skilla i no i żeby po prostu umieć na tym rowerze ruszać jak y jak
należy. Ale no mi ciężko jest na to, na to pytanie właśnie odpowiedzieć, ale to czekaj, ja ci pomogę, bo mi kiedyś, no kiedyś mi powiedziałeś coś takiego i może właśnie to ci trochę, że ty wychodząc na rower masz cały czas jaki jak na przykład trenujesz u siebie, że cały czas próbowałeś nowe triki albo combosy nowe I tak dalej, bo gdybyś tego nie robił, to by ci się po prostu nudziło na tym rowerze i powiedziałeś, że bardzo mocno to wpływa na na twoją jazdę i właściwie na to jak jeździsz, że sprawia ci to przyjemność. Mhm. No,
no tutaj właśnie to jest częścią tych przygotowań do zawodów, można powiedzieć, no bo ja jako zawodnik chcę na tych zawodach pokazywać coraz lepsze umiejętności i po prostu rozwijać swojego skilla, więc Katuję nowe triki, no i te nowe triki przynoszą mi tam jakąś adrenalinę i pociskają mnie do kurę, no do podnoszenia poprzeczki, nie? Super. No czyli i to to mnie myślę napędza. To jest ta motywacja. Kurde, no właśnie, ale to nie jest taka największa to jest motywacja, ale no nie wiem, no to jest też tak, że idę na rower i jakby z niczego nie czerpię tyle
przyjemności, co z tej jazdy na rowerze, nie? Że nie mam innej Zajawki, która dałaby mi tyle samo radości. Ale czemu tak się dzieje? To to musisz mi pomóc. Czemu się tak dzieje? Nie wiem. Ja zawsze do tego podchodzę tak, że jak stałeś się no najlepszy w swoim sporcie, nie? No bo dobra, ktoś może powiedzieć: "Dawid nie jest najlepszy". Nie, ale jak można, bo na przykład Emil jest lepszy od niego, nie? Emil Johanson, kto? No taki Jakiś gość ze Szwecji. No i jakiś podrzędny rider. Do tego też przejdziemy. No ale w każdym razie wygrałeś Triple Crown,
czyli jeżeli chodzi o taki slope style rowerowy, jesteś najlepszy. No i teraz y musisz znajdować tą motywację wewnętrzną, żeby czyli właśnie rozwijanie i ćwiczenie nowych trików i uczenie się nowych trików, żeby mieć y żeby mieć co Pokazać, no bo chcesz utrzymać ten status najlepszego, ale dla ludzi, którzy nie są na takim poziomie, przynajmniej na przykład jak sobie dla mnie wyjście na rower, nawet jeżeli nie zrobiłem danego dnia żadnego triku, ale poszedłem się poruszać, byłem trochę w lesie albo po prostu sobie fajnie polatałem i na przykład wejdziesz już na jakiś poziom, bo jak ktoś jeździ, nie
wiem, dopiero zaczyna albo jeszcze jeździ i ta Jazda jest taka sketchi, no to dużo z tej z tej jazdy może być taka przerażająca, demotywująca wręcz, ale jak już jeździsz dobrze i fajnie, to sprawia to po prostu ogromną przyjemność. Ja to ostatnio poczułem bardzo mocno na nartach. Ty też jeździsz w zimie na snowboardzie i no gdzieś ten free ride narciarski to jest taka to jest takie oczko w głowie narciarzy, nie? Że żeby sobie polatać w Tym puchu. No i w tym roku no nie dało się w Polsce polatać puchu, bo był jeden dzień opadł. No i
się nie dało. Dlatego zacząłem gdzieś cisnąć mocno jazdę na stoku i umiejętności związane stricte z techniką jazdy. No i okazuje się, że widzisz w tym, pomimo że to jest zwykła jazda po stoku, też można im lepiej jeździsz i czujesz, że to jest takie płynne i fajnie ci wychodzą te zakręty i czujesz, że ta pozycja jest dobra, coraz lepsza, no to zaczynasz, to też sprawia Ci przyjemność. Mhm. No i przekładając to na rower, m, ty masz, podejrzewam, ten problem, że ty już nie jakby opanowałeś to do perfekcji i zostały ci tylko te triki, nie? No tak.
No tam chyba chodzi o to flow, nie? Żeby, że jak uczysz się dopiero pierwsze co zaczynasz sport, no to dążysz do tego, żeby poczuć to flow, żeby dobrze się bawić. No a widzisz, niektórzy zaczynają sport, zaczynają skakać i pierwsze co sobie wbijają do głowy to że będą robić Triki, uczą się trików, a nie potrafią przejechać dwóch metrów na manualu. Nie, no właśnie. No i nie ma flow i nie ma zbyt długiej historii wtedy. No i taka osoba szybko pokatuje, zrazi się szybko i nie próbuje iść w inne m jakby też nawet stricte w inne no
związane nawet z rowerem. Popatrz się ile możesz rzeczy robić, nie? jeździć po skateeparku, po pump trckach, których teraz też jest de facto mnóstwo i one też są fajnie porobione i budować tam Skilla, jeżeli chodzi o o kondycję, prędkość też właśnie tą technikę jazdy. Tych bike parków jest bardzo dużo. Tras legalnych i nielegalnych jest tyle tutaj w Beskidach, że no nie sposób to zjeździć. No więc m No, że nie wtedy ta różnorodność ktoś ktoś się tak zamknie, no to zamknie się na te inne właśnie obszary takie rowerowe, nie zazna tego flow i nie spróbuje tych innych
rzeczy, no to to może się szybko Zrazić właśnie. No a dlatego zawsze powtarzamy, że trzeba kroczek po kroczku się tam uczyć tej jazdy na rowerze, a nie zaczynać od grubych lotów i jakiś niesamowitych trików, bo to to jest niestety związan, to jest droga na skróty i która daleko nie prowadzi prowadzi donikąd. No to niestety tak jest, że ludzie to wynika chyba też teraz z tego pokolenia, że oni chcą mieć wszystko na już na teraz, nie? No ale zauważ, że tak Jest, nie? No oni mają wszystko na wyciągnięcie ręki, nie? Kiedyś, żeby sobie pojeździć, musiałeś zbudować
sobie spota, a teraz tych spotów jest tyle, że oni nie wiedzą już gdzie jechać, bo wszędzie im wiesz, bo mogą wybrzydzać wręcz. Y, no dobra, czyli no czyli ta motywacja, czyli reasumując, bo wracając do sedna, no to albo inaczej, a jeszcze zadam ci od drugiej strony pytanie. Czy na przykład motywuje cię też to, że właśnie nie Wiem, masz fajnych sponsorów, wiadomo, że masz już z tego, że się z tego utrzymujesz i masz z tego jakieś pieniądze, które zapewniają ci fajny byt. Nie musisz, nie wiem, chodzić do biura na 8 godzin, tylko No tak. Robisz to,
co kochasz, a jednak z tego żyjesz, nie? Więc czy to też jest na przykład forma motywacji, czy to wszystko do kupy się skleja w tą motywację? No myślę, że tak do kupy się skleja. No na pewno w pewnych momentach gdzieś Tam myślę o tym, że że coś trzeba zrobić dla jakiegoś sponsora, więc pójdę na rower i coś tam zrobię. Mhm. Ale też nie chcę właśnie, żeby ktoś pomyślał, że tylko te rzeczy mnie motywują, bo jakby sama jazda w sobie mega mnie motywuje, nie? Jakby to jest to jest ta frajda, którą mnie chce robić. No i
i nie ma nie ma bata. Miałem takie załamania. właśnie motywacji [Muzyka] kiedyś. No Ale i wtedy właśnie na przykład jak był no był taki czas, że nie było zawodów, to nie miałem zajawy na same katowanie mega trików jakby wiesz takich trudnych, przy których mogę sobie coś zrobić. Ale miałem zajawę na rower i na ten rower chodziłem, tylko że na nim sobie bardziej wiesz, tam chodziło właśnie o to flow wtedy, gdzie mogłem sobie polatać, pojeździć na takim rowerze albo na takim w takim terenie albo w takim i Tam zawsze chodziło o tą po prostu o tą
jazdę i nie musiało być tego turbo rozwoju w sumie, więc to jest taki no nie wiem, złożony temat. No jest dużo rzeczy, które mnie motywuje m do tej jazdy. No ale jakby tego wszystkiego nie było, to by była po prostu jazda i flow, myślę. Okej. Czyli, a na przykład koledzy, z którym, koledzy powiedzmy z którymi konkurujesz w tych zawodach, nie? No oni jeżdżą na twoim Poziomie i każdy z nich właśnie robi jakieś triki, których też ty nie robisz i czy na przykład motywuje cię oglądanie i albo inspiruje w jakiś sposób oglądanie ich poczynań i i
tych innych trików i na przykład tak ci coś trafia do kurde może bym jednak zaczął się uczyć tego, bo to jest spoko trik albo czy to czy to też gdzie z tym połączyć. No bo tutaj trochę bym może zaczął przechodzić w stronę M nawet kontrowersje to to nie są, ale niby B z Emilem, który gdzieś tam cały czas ludzie sztucznie pompowali w komentarzach na różnych portalach i w sensie wołowina, tak, w sensie wołowina z Emilem. [Muzyka] Czy no bo ja to wiem, kiedyś mi to mówiłeś, no jesteście kolegami, nie? To jest twój ziomek, powiedzmy, z
roweru. Wiadomo, że walczycie o to samo, czyli na te najwyższe miejsce na podium. Inni Też o to walczą, ale przez ostatnie lata, powiedzmy, była to głównie walka między wami. On jeździ zupełnie inny styl niż ty. Tak naprawdę, nie? Jego styl opiera się na rotacjach i combosy zami i barami. U ciebie gdzieś zaczęły brać górę rotacje wychodzące z casrolla, powiedzmy, nie? No twistery, cashzrole z różnymi kombosami. No ale tak naprawdę masz całe spektrum, ale takich trzy sześć downside whipów nie robisz w Ogóle. Dobrze mówię? Znaczy umiesz je robić, ale na zawodach ich nie robisz. Mhm. No
jakbym musiał, to bym zrobił, ale to nie są takie triki, które są tak na wyciągnięcie ręki i gdzieś tam pewnie się wiesz w swoim y życiu zraziłem może do tych trików, nie? Że Mhm. Bo są takie triki, które mi po prostu kurde, no każdy ma swoje bardziej naturalne triki i Oczy. No podejrzewam, że dlatego Emil tak jeździ, a nie nie wali twisterów, bo jest mu lepiej takie rzeczy robić, nie? Tak. No właśnie, więc gdzieś tam się zraziłem do tych trików z downsidami. M no i po prostu poszedłem w taką stronę. Na przykład miałem tak, że
Kork Cork 72, czyli backflip 36. Uznałem, że nie będę tego katował na siłę, bo raz mi to wchodzi, raz nie wchodzi. Nauczyłem się cashola, który okazał się mega skuteczny, więc stwierdziłem, że po co ja się będę męczył, jak mogę sobie łatwo i Przyjemnie robić cashola, który daje tyle samo punktów albo więcej, bo jest nowym trikiem. A Cork 7 walił każdy prawie zawodnik, nie? No i przeważnie w zawodach się to kończyło niedolotem albo przelotem, albo przekręceniem, albo wybuchniętą oponą. Tak, właśnie pamiętam kiedyś mi omówiłeś, że y dużo łatwiej ci było ocenić yyy tą rotację. Ona wychodzi
z front flipa chyba do casrolla i ci dużo łatwiej jest ocenić i dokręcić to Wlądowanie, tak dosłownie włożyć ten rower w ostatniej chwili, niż właśnie wychodząc z tego flipa do korka, nie? Tak, tak. Taki mały niuans. No i m jeżeli chodzi o Emila, to tam to nie jest tak, że y albo inaczej tam w tej całej ekipie właśnie tych 20 riderów wy jesteście jak taka ekipa ziomków, szkolna klasa. Szkolna klasa. To to nie jest tak, że tam ktoś ze sobą się nie lubi. Bądź tam Raczej jest zawsze chyba pozytywny vib, a później wspólna impreza by
jakiś zawodach, więc to no to w sumie myślę, że to jest dobre porównanie, że taka szkolna klasa, nie, gdzie z wszystkimi się znasz, z wszystkimi tam zamienisz słowo, no ale z niektórymi trzymasz się bardziej, z niektórymi mniej. A jak jest impreza szkolna czy dyskoteka gimnazjalna, no to wszyscy się bawicie razem. No i i spoko. I spoko jest. No a jak trzeba na zawodach m szkolnych Powalczyć, no to każdy walczy i robi swoje. Aha. Ale jest tam jakiś taki widać, że na przykład niektórzy zawodnicy mają takie takie ciśnienie albo takie takie niezdrowe ciśnienie wręcz y które
ich zżera albo źle wpływa na nich. Myślę, że nie ma takiej niezdrowej, nie ma takich, nie ma takich niezdrowych relacji w tym wszystkim, myśl jeśli ktoś ma jakieś niezdrowe podejście do sportu, to on ten zawodnik raczej Tylko siebie katuje tym i sam na tym traci, nie? Tak. I sam na tym traci. To nie jest tak właśnie, że ktoś komuś wkłada kij, szprychy, tylko jak ktoś ma problem, to ma ciężko ogarnąć swoją głowę, nie? to go blokuje, ale to nie szkodzi innym. No to raczej raczej ci inni zawodnicy wtedy wiesz gadają czy próbują pomóc tej osobie
albo wiesz rozkminić co się dzieje jakoś tam wesprzeć tak naprawdę i że raczej jest zawsze to wsparcie niż Miałem wrażenie że Polkuderk jest takim zawodnikiem który gdzieś tam zawsze ładuje fajny przejazd i go ta trema zżera czy nie wiem co, ale zawsze gleba albo koniec przejazdu w jakiś głupi sposób, nie? No chyba trochę trochę no jest część zawodników, którzy przebuzują albo zrobią przejazd, który ich nie zadowala i są z tego powodu smutni. Mhm. Czy tam wiesz, rzucają rowerem. No wydaje mi się, że kurde w sportach na Takim poziomie no to każdy zawodnik ma swoją jakąś
banię i jakieś jakąś fazę i tam wiesz, każdy jakoś sobie z tym próbuje radzić. E, no i często to jest, a ciebie to mocno psychicznie zżera taki start na przykład jak jesteś na starcie, czy na pewno trochę nie, ale czy już teraz przez lata sobie zacząłeś z tym lepiej radzić? Podczas startu umiem sobie umiem sobie z tym dobrze radzić, bo wiem co zrobić Podczas startu. No ale jakby ten cały start siedzi w głowie na przykład przez miesiąc czy dwa przed zawodami, nie? gdzieś tam niby nic się nie dzieje, wszystko jest fajnie, ale taka wewnętrzna spina
gdzieś jest z tyłu głowy. Teraz to mega poczułem podczas kontuzji, gdzie ja nie miałem żadnych, wiesz, zobowiązań takich, że coś jest w planie i do czegoś się przygotowuje, bo nawet jak ja mam off season i w zimę Sobie chilluję, no to już myślę o kolejnym roku, co się będzie działo, y, czemu, że muszę iść na siłkę teraz, żeby się przygotować tam do czegoś. A właśnie w kontuzji, gdzie gdzie jest dużo czasu i nie ma planów takich, wiesz, mega bliskich, no to poczułem, że jest taki luz w głowie, że to jest niesamowite i chciałbym mieć go
więcej. No. No właśnie. Oprócz tego, a to się trochę też zbiegło z czas w czasie z m też Wrzucałeś ostatnio posta, że po iludz dziesięciu latach zamknąłeś swoją działalność, która się toczyła y przez te wszystkie lata. Wykop sobie sam. No to fakt. No co, poruszymy ten temat chociaż trochę. Możemy, możemy. No, no to w sumie dobre, dobre to jest porównanie, nie? To jest taka gdzieś tam tykająca bomba, która się toczy. No bo ja bym to porównał właśnie tą taką spinę przed zawodami, że się o tym myśli i tak Dalej. No i jakby jest firma, która
gdzieś tam sedziała. No ale ja jako głowa tego muszę o tym myśleć i gdzieś tam mam to z tyłu głowy, że pewnie się zaraz coś znowu wypie. Co to będzie tym razem? No i trzeba ratować. No więc 10 lat takiej spiny i tykającej bomby minęło. No i a to jest na przykład rzecz, która właśnie też ci zeszła z głowy, no bo zdecydowałeś, że zamykacie firmę I i czujesz, że na przykład też ci właśnie ulżyło trochę, że trudno stało się, ale przynajmniej mam spokój, jeżeli chodzi o myślenie i zawracanie sobie głowy tym biznesem, nie? M no
na pewno, na pewno taka wiesz część y rozkmin poszła na szczęście właśnie w las, bo tego chyba najbardziej mi brakowało takiego, takiej luźnej głowy w życiu codziennym pod tym względem właśnie, że no po prostu teraz tyle w rowerówce Jakby u mnie się dzieje, że że bardzo często nie miałem głowy do do tamtych spraw wypożyczalni, więc m No więc to ciężko było to pogodzić po prostu wszystko. Czyli też tak ktoś kto nie wie, to możemy to skrócić trochę. M zaczęło się od tego, że ty potrzebowałeś sprzęt y czy wypożyczyłeś sprzęt, żeby porobić coś u siebie na
backyardzie. Mhm. Później y w sumie zacząłeś go wypożyczać, ale też go zostawiłeś u siebie. No i od tego poszły kolejne Sprzęty, jak dobrze pamiętam. I mówiłeś, że tak przez dobrych 5 lat to się super rozwijało, no. A później kolejne 5 lat się zwijało. No właśnie, aż się zwinęło. No dokładnie tak było. jakby gdzieś tam z tej pasji do roweru wyszła maszyna budowlana, która pociągnęła za sobą setkę innych maszyn, które wynajmowaliśmy i taki tutaj mały mały team stworzyliśmy, żeby to wszystko działało i żebyśmy mogli setki w sumie Klientów obsługiwać miesięcznie. No ale właśnie to tak trochę
jest uzależnione też od właśnie jakby gospodarki w kraju i sytuacji na rynku takim nieruchomości, budownictwa i tak dalej, że to gdzieś tam przestało m przestało tak jakby zarabiać, przestało się tak wynajmować jak kiedyś. No i nie miało to na dłuższą metę sensu. No z tego co mówiłeś kiedyś to, że to wręcz cały czas się rozbijało koło zera, że że Wychodziłeś na zero. To jakby jaki sens ma prowadzenie działalności dla samej idei, żeby ją prowadzić, a jeszcze mieć z tego powodu jakieś tam problemy i zawracanie sobie głowy, no to to faktycznie nie miało najmniejszego sensu. Ale
to jakby mnie też tutaj kieruje w stronę takiego pytania związanego. To co w takim razie na przyszłość, nie? Co y co na przykład planujesz na to jest to jest super Pytanie, jak idziesz na rozmowę o pracę i ci mówią, gdzie się pan widzi za 5 lat? Nie no, nie zadam ci takiego pytania, bo, bo nie wiesz tego, co, co będzie za 5 lat, ale powiedzmy za rok, może dwa plus jakiś taki względnie plan na przyszłość możesz mieć. Nie no, bo więc na pewno zamknąłeś firmę, więc na przyszły y więc możesz bardziej się skupić na rowerze.
No ale na ten sezon zakładam, że masz po prostu do Pociśnięcia te Crown Worksy. No i co? I na przykład od wyniku jaki będziesz miał w tym roku, uzależniasz na przykład starty w przyszłym roku albo to ja ci powiem, no jak to widzisz. No y chciałem jeszcze dodać właśnie, że tutaj te tą firmę z właśnie też z Andzią prowadziliśmy, więc ona tutaj też była tą połówką tak samo jak w sporcie u mnie, więc to też fajnie, że że ale też nie od początku chyba, nie? Ona dopiero po jakimś czasie wskoczyła tam, ona Wskoczyła jak już
jak już ja nie ogarniałem i wszystko po prostu żyło swoim życiem. A i ktoś to musiał usystematyzować po prostu. E, i ona wtedy wkroczyła cała na biało. A no i teraz co? No teraz trochę czasu mi się zwolniło, więc no raczej jestem taką osobą, że wypełnię sobie ten czas czymś. Na pewno nie założę firmy, gdzie będę potrzebował zatrudnić pracowników, bo nie chcę tej odpowiedzialności mieć Na głowie na razie. A może fajnie by było nigdy. Więc pewnie będę robił coś, co można robić trochę luźniej, coś, co nie musi być otwarte codziennie od 7:00 rano do 16:00.
No oczywiście na pewno kilka lat chcę po Gdzie widzisz siebie za 5 lat? Za 5 lat chciałbym dalej startować w zawodach rowerowych. Super. I robić wokół wokół rowerów różne fajne rzeczy. Zajebiście. No bo jeszcze dużo Rzeczy tak naprawdę teraz się skupiasz na zawodach, no ale jak te zawody się skończą to jest jeszcze cała masa innych rzeczy, które które możesz kontynuować i na przykład chociażby Brandon Semenuk jest tutaj osobą, która dokładnie pokazuje, że wcale nie musisz startować w zawodach, a nadal możesz jeździć na super poziomie. No tak. i i cały czas cieszyć się tą jazdą. I
właśnie trochę mnie tak yyy ja osobiście czuję niedosyt twoich Editów rowerowych takich, który można by było sobie wiesz obejrzeć. Yyy ostatni był, no ostatni banger, no to był pociąg i ta prada, nie? I to po prostu były masakrycznie duże zasięgi, nie? No to to był straszny bum, ale to nie jest taki edit typowo klasyczny. Ostatni taki chyba. No to chyba była Bike Mafia, nie? Dobrze pamiętam. Czy było coś jeszcze po tym takiego? No przypuszczam, że Bike Mafia chyba. Bike Mafia była takim jakoś ostatnio był przestój w takich editach. Raczej skupialiśmy się gdzieś na jednak właśnie
vlogach takich dłuższych formach Mhm. rowerowych. M nie wiem. No widzisz teraz czy ja widzę sens, żeby takie coś robić. Ja poniekąd widzę, uważam, że to jest coś, co ma sens, nawet chyba ma większy sens dla ciebie, bo nie jeżdżąc na rowerze będziesz mógł sobie wziąć, odpalić. Kurde, ale to był super edit mój, nie? Kiedyś jeździłem tak i tak, wiesz? Będziecie to naprawdę Nawet dla siebie jako pamiątka. Ja nie mówię, że za 30 lat ktoś będzie odtwarzał twoje edity. Nie, może już ludzie nawet nie będą pamiętać kim byłeś, ale dla siebie to jest coś będą pamiętać
kim ja byłem. Więc y no edity fajna sprawa, ale właśnie od jakiegoś czasu nie czuję tego, żeby mieć tą motywację, żeby cisnąć przygotowania do editu. Mhm. Na pewno mafie bym chciał reanimować i Zrobić drugą część. na przykład m na ten rok jest plan już daleko posunięty, żeby zrobić taki projekt wideo, ale w którym się rozchodzi o jeden trik tak naprawdę, którego jeszcze nie było. Mhm. Y, więc to będzie głównie social media clip, który będzie wymagał bardzo dużo pracy plus do tego jakieś backstage i taka wiesz, oprawka dłuższy w dłuższej formie. No i pewnie Bike Mafia
kiedyś wróci. No Ale zobaczymy. No z tymi editami to też jest tak, że nie bardzo da się to zrobić szybko, nie? A a często po prostu też nie masz czasu na to, nie? Jakbyś miał zrobić na przykład taki edit, jak Brandon robi, że budują całą trasę, którą on też de facto buduje, to spędza na tym tygodnie, nie? Podejrzewam, nie robią tego w tydzień wszystkiego, nie? No właśnie. No nie mam tej wewnętrznej takiej motywacji, żeby cisnąć ten temat. Może kiedyś on wróci, ale Teraz nie wiem, może też przez to, że nie oglądam jakoś mega tych editów,
to nie, no nie czuję tego jakoś nie. No właśnie mam, to jest kolejny temat taki, że ludzie chyba po prostu przestali to dla każdego to jest wiesz klip na Insta, wow, super, like, koniec, nie? I gdzieś poszanowanie do długiego editu w ogóle. No tak, w ogóle spadło. No i spada też chyba tutaj poziom naszej baterii w tym podcaście. Y, co mamy jeszcze? Coś ważnego albo interesującego takiego zostawimy jakieś tematy po prostu na na kolejny raz. Mamy kilka takich eventów do przegadania, ale to możemy zrobić równie dobrze z Szymonem. No i i tak poruszyliśmy bardzo dużo
wątków i dużo z nich się się jeszcze się będzie przeplatać w tych gościnnych odcinkach. Nie, no w sumie nie poruszyliśmy tematu Tego UCI downhillu, który dzieje się w najbliższy weekend. Właśnie tak, ale jak co to dajemy znać, że będzie się działo, że jest. Padajcie, kibicujcie. Bielsko-Biała i Szczyrk. Tak. Y, głównie co? Głównie tam się rozchodzi o downhill enduro. Tak, czekaj. Enduro i downhill i na elektrykach wyścig. Nie wiem czy będzie. Jest to stron nawet nie zwracałem uwagę, ale chyba będzie. Chyba będzie. Fajnie. Znowu tam nie mogę jechać, więc właśnie miałem cię pytać Czy będziesz. Liczymy,
że liczę, że za rok będzie ponownie, żebym znów nie mógł pojechać. Yyy, no to już mogę zdradzić, że jeżeli dobrze wypadnie w tym roku ten event, to będzie, a jeżeli nie, a okej, to nie będzie. No nie jest to łatwy orzech do zgryzienia. W sumie pogoda się zapowiada taka. No ale to wiesz, no zawodnicy jeżdżą nawet jak leje, nie? To jest dla nich, to jedynie dla kibiców może być Udręka. Aczkolwiek nie ma pogody, biorą peleryny, browary i łogień do lasu i piłe spalinowe. Nie, tam nie ma złej pogody. No super. Bardzo się cieszę, że mogliśmy
m przez tyle tematów przebrnąć. Będzie jeszcze okazja pewnie zagłębić się w w nie jeden pewnie ciekawszy. No będzie regularnie okazja się zagłębić, także będziemy się zagłębiać na Zagłębiu. Na Zagłębiu w Słuszcu. Tak jest. Także to w takim razie Dzięki. Dzięki. Pozdro. Pięknie, piękne, piękne.