do sklepu weszła kobieta z czworgiem dzieci wyglądała zadbana i schludna chociaż nieco zmęczona młodsze dzieci od razu pobiegły do działu ze słodyczami zaczęły chwytać kolorowe opakowania i wołać mamy chc te żelki misie powiedziała głośno sześcioletnia Kasia a ja chcę to czekoladowe jajko oświadczył najmłodszy syn Piotrek trzymając w ręku upragnioną słodycz Diana matka dzieci Podeszła do Piotrka i Kasi i stanowczo powiedziała kupa wszyst leci wię odłóżcie to na miejce zamiast waszych słodyczy kupimy lepiej ciastka i jedną czekoladę Tego wystarczy dla wszystkich nie chce mi się Krzyknęła Kasia a ja nie chcę ciastek Ja chcę hipy powiedział
nastolatek Krzysiek Przestańcie się kłócić Mama wie co lepiej kupić próbowała wszystkich uspokoić wszycy mama kupujesz wszystko tylko młodszym A mi Hips nigdy nie kupujesz powiedział niezadowolony Krzysiek Dobrze idź i weź jedną paczkę uległa Diana a ja chcę czekoladowe jajko rozległ się płacz Piotrka tymczasem Kasia pobiegła wzdłuż regałów i prawie nie wpadła na starszą panią w szerokim kapeluszu starsza pani natychmiast spojrzała na nią z góry i zaczęła krzyczeć Proszę zabrać swoje dzieci co za bezczelność pisnęła kobieta nie widzi pani że przeszkadzają klientom Diana zaczęła przepraszać Przepraszam zazwyczaj zachowują się dobrze ale dzisiaj się trochę [Muzyka] odparła
z dumą kobieta w kapeluszu kiedyś umieliśmy wychowywać dzieci i nie pozwalali żeby przeszkadzały obcym kobieta z niezadowoleniem spojrzała na Dianę i powiedziała natychmiast uspokój tych urwisów albo wezwę opiekę społeczną Diana już zrozumiała lepiej sama się uspokój bo może być gorzej po co pani tu przyszła po kasz to niech idzie pani po kasze zaskoczona takim naporem wielodzietnej matki starsza pani a potem odwróciła się i Krzyknęła bezczelna sama pani jest bezczelna odpowiedziała Diana i zabrała dzieci do kasy by jak najszybciej wyjść z tego sklepu ale przygoda dzisiaj w sklepie co mamo zapytał Krzysiek który wcale się nie
przejął tą sytuacją przywykł do tego że ich duża rodzina często przyciągała uwagę cz Wła Diana I nie mów synku zmęczona odpowiedziała Diana a jeszcze tyle zakupów zrobiliśmy jak ja teraz do następnej wypłaty dociąg Krzysiek wziął najcięższą torbę i powiedział beztrosko nic jakoś sobie poradzimy będziemy po prostu jeść trochę mniej Zobaczę jak będziesz mniej jadł z uśmiechem odpowiedziała matka zj wszyst przyb Zresztą koleżanka prosiła mnie już dawno żeby uszyć jej sukienkę więc się tym zajmę Mamo a alimenty od taty już były poważnie zapytał Krzysiek obiecał że prześlę więcej żebym mógł sobie kupić prezent na urodziny Nie
synku jeszcze nie było powiedziała Diana łagodnie ale nie martw się Myślę że nie zapomn prze A może sam przyjedzie doła nadzieją wosie wiła co odpowiedzieć synowi odwróciła wzrok i westchnęła nie wiem On teraz mieszka w innym mieście pewnie będzie zajęty powiedziała niepewnie Krzysiek natychmiast spia rozumiejąc że ojciec nie przyjedzie ale mimo to miał nadzieję że chociaż raz pojawi się na jego święcie Krzysiek najbardziej ze wszystkich dzieci przeżywał rozstanie rodziców wydawało mu się że było im dobrze razem wspólne kolacje spacery po crach handlowych a potem nagle wszystko się skończyło po narodzinach najmłodszego syna Piotrka Igor wtedy
powiedział Dianie Mam już dość stałaś się gruba i zaniedbana w domu ciągle wrzeszczą dzieci przestałaś interesować się czymkolwiek poza nimi w każdym razie poznałem inną kobietę i wyjeżdżam do niej do innego miasta Igor przecież razem planowaliśmy rodzinę dzieci zdziwiła Diana aaz sama radziła sobie z czwórką dzieci skoro potrafiła się urodzić to potrafisz też wychować odpowiedział sucho Igor będę do was czasem przyjeżdżał i pomagał Igor wyjechał do swojej nowej miłości a Diana została sama z dziećmi nie mając pojęcia jak sobie teraz poradzi jedyną osobą która zawsze jej pomagała była jej mama pani Maria nigdy nie obwiniał
córki za rozwód nie pouczał jej tylko z całym oddaniem pomagała Dianie jeśli pani Maria była zawsze gotowa zająć się nimi Diana była bardzo wzcz mamie i nie Wyobrażała sobie jakby sobie poradziła bez jej wsparcia wszystko będzie dobrze córko Nie jesteś ani pierwsza ani ostatnia której Mąż odszedł Nie bój się postawimy twoje dzieci na nogi mówiła Maria z determinacją Diana pracowała jako szwaczka w fabryce znała się na swojej pracy wykonywała ją sumiennie raz szyła mamie bluzkę innym razem córce many strój na jasełka lata spędzone bez męża wzmocniły charakter di niemal radziła sobie sama oficjalnie Igor miał
minimalne wynagrodzenie więc alimenty były niewielkie na początku przyjeżdżał raz w miesiącu by odwiedzić dzieci ale z czasem jego wizyty stawały się coraz rzadsze tłumacząc się zajętości kropka wieczorem po powrocie z tego pechowego sklepu Diana zdecydowała się zadzwonić do Igora po kilku sygnałach odebrał były mąż Igor Obiecałeś że przyjedziesz do Krzyśka i dasz mu pieniądze na prezent Mam nadzieję że dotrzymasz swojej obietnicy powiedziała Diana zaniepokojona nie wiem Myślisz że nie mam nic lepszego do roboty niż przyjeżdżanie do was No tak mówiłem synowi ale teraz zmieniły mi się okoliczności Igor przecież Toj syn Ale czym zawiniły dzieci
Diana teraz mam nową rodzinę nową pracę Całe życie nowe czego ode mnie chcesz jak syn dorośnie sam przyjedzie do mnie A co do pieniędzy No dobrze dołożę trochę więcej do alimentów więc spodziewaj się przelewu w najbliższych dniach ale syn na ciebie czeka liczy że przyjedziesz błagalnie Powiedziała Diana to dla niego bardzo waż ma teraz trudny wi wi się ucieszył dość tego twojego jęczenia przerwał jej Igor i rozłączył się po kilku dniach Igor dotrzymał obietnicy i do minimalnych alimentów dodał 500 zł na urodziny syna Diana widząc tak skromną sumę pomyślała czy to jest normalny Ojciec który
swoim dzieciom daje takie ochłapy było jej wstyd wręczać Krzyśkowi te 500 zł jako prezent od ojca postanowiła poradzić się mamy Mamo nie mogę przekazać takiej sumy od Igora wyobrażam sobie jak Krzysiek się rozczaruje przecież do ostatniego momentu liczył na jego przyjazd więc niech Krzysiek sam widzi Jaki jest jego ojciec jeśli teraz Zaczniesz go wybierać to przyjdzie czas że Igor zagra na uczuciach Krzyśka powie mu przecież jestem twoim ojcem pomagałem wam jak mogłem a teraz wasza kolej by mi pomóc stwierdziła Maria stanowczo nie mogę patrzeć jak Krzysiek się rozczarowuje kiedyś najważniejszą osobą A teraz wiem że
to się skończy źle ale więc nie dawaj tych pieniędzy jako prezent od ojca zasugerowała Mama daj od siebie a ja też nie chcę Krzyśka rozczarować więc mam już dla niego przygotowany prezent z tymi słowami Maria pokazała Dianie kopertę z banknotem 5000 zł i schowała ją z powrotem do szuflady w dniu urodzin krzyka raz py tata przyjedzie SMA odpowiadała nie synku mówi że jest bardzo zajęty Wreszcie nadszedł dzień Święta Krzyśka i całej jego rodziny zaprosił kilkoro swoich kolegów a także przyszła babcia Maria by złożyć wnukowi życzenia Diana poprosiła Krzyśka na stronę i powiedziała wszystkiego najlepszego mój
ukochany synku tu masz prezent ode mnie wręczyła mu pudełko z modnymi butami A to prezent od taty dodała pokazując kopertę z pieniędzmi Krzysiek z rozczarowaniem spojrzał na pieniądze i powiedział znowu mnie oszukał obiecał przyjechać i dać pieniądze na nowy telefon tata nas nigdy nie oszukuje próbowała powiedzieć Diana choć wiedziała że słowa brzmią fałszywie on teraz ma trudny okres w życiu sam Ledwo wiąże koniec z końcem jak tylko wszystko się ułoży to na pewno o nas nie zapomni co takiego żaden trudny okres tres zostałaś sama z czwórką dzieci nie patrzysz na profile taty w mediach społecznościowych
ma tam zdjęcia z restauracji centrów handlowych nawet z wycieczek kropka Szczerze mówiąc dawno nie śledziłam jego profilu nie mogę patrzeć na jego nową żonę powiedziała Diana z cichym głosem to zajrzyj sobie żyje całkiem dostatnio owszem dla nas nie ma pieniędzy ale dla siebie i swojej nowej rodziny wydaje bez ograniczeń nawet teraz nie przyszedł na moje urodziny a dla tamtej dziewczynki córki jego nowej żony kupił ogromny domek dla lalek powiedział Krzysiek z goryczą w głosie zaintrygowana Diana w końcu postanowiła sprawdzić co Igor publikuje w mediach społecznościowych rzadko tam zaglądała szczególnie żeby nie oglądać zdjęć jego nowej
żony ale tym razem ciekawość zwyciężyła na profilach Igora zobaczyła zdjęcia z restauracji gdzie uśmiechał się razem z nową żoną Marią Maria była szczupłą zadbaną brunetką w typie który zawsze podobał się Igorowi Dlaczego więc ożenił się ze mną Przecież ja mam zupełnie inny wygląd pomyślała Diana już chciała wyłączyć komputer gdy nagle jej uwagę przyciągnęło jedno zdjęcie opublikowane miesiąc wcześniej na zdjęciu Igor i Maria stali z jej córką w pięknie udekorowany pokoju na ścianie wisiał plakat Aniu wszystkiego najlepszego z okazji pięciu urodzin a na kolejnym zdjęciu Igor wręczał dziewczynce ogromny domek dla lalek a pod zdjęciem widniał
podpis Dziękujemy naszemu tacie za wspaniały prezent Diana nie mogła uwierzyć własnym oczom czyli Igor świętuje Urodziny z cudzym dzieckiem a swojemu synowi przeznaczył tylko 500 z pomyślała z bólem jej serce wypełniła złość i żal za syna Za to że jego ojciec uważa go za mniej ważnego Dima zawsze pomagał Dianie z młodszym rodzeństwem starał się dobrze uczyć choć czasami bywał uparty to jednak był dobrym chłopcem Krzyśkiem Diana starała się trzymać ale szczęśliwego gdy Krzysiek wrócił z podwórka Diana zdecydowała się delikatnie go zapytać kochanie nie jesteś smutny że tata nie przyszedł Cieszysz się ze swojego święta jasne
mamo bawiliśmy się świetnie z kolegami a ty dałaś mi super modne buty poza tym już się przyzwyczaiłem że tata nie przychodzi chyba więcej już nigdy na niego nie będę czekać odpowied w pojawiły się ł a zauważając to Krzysiek powiedział mamo Nie martw się Przecież świetnie Dajemy sobie radę bez niego wiesz że gdyby chciał już dawno byłby tutaj z nami Diana z zaskoczeniem słuchała dojrzałych słów swojego syna i przytuliła go mówiąc Masz rację synku poradzimy sobie bez względu wst jestem tego Z nowiną Słyszałaś że nasi miejscowi bogacze szukają pracowników zagad jacy znowu bogacze zapytała Diana z
zaskoczeniem ci z tego osiedla pod miastem którzy mieszkają w ogromnej willi sąsiadka mi opowiadała że ktoś znajomy tam pracuje i wie że potrzebują ludzi może powinnaś tam spróbować zasugerowała pani Maria Diana domyśliła się pobliskiej wsi było ekskluzywne Osiedle Gdzie mieszkała zamożna para o której wszyscy mówili że jest bardzo bogata było to widać po ich luksusowej Willi i drogich samochodach Mamo chcesz żebym poszła tam pracować zapytała Diana Zastanawiając się tak myślę że to dobra praca Sąsiadka mówiła że ci ludzie są porządni nie są z tych nachalnych bogaczy i dobrze płacą Diana zastanowiła się wiedząc że przez
szwaczka w fabryce nie wiem mamo tyle lat pracowałam na fabryce a teraz mam iść do sprzątania a co z tego może okaże się że tam jest lepiej niż na fabryce Poza tym zawsze można wrócić a Spróbować nie zaszkodzi przekonywała pani Maria w porządku Skoro tak mówisz pójdę tam spróbować odpowiedziała Diana z wahaniem na drugi dzień Diana podeszła do luksusowego domu gdzie Miała pracować ochroniarze sprawdzili jej dokumenty zapytali do kogo przychodzi i dopiero wtedy ją przepuścili Diana z niepewnością weszła po kamiennych schodach a drzwi wejściowe otworzyły się przed nią automatycznie powitała ją zarządzająca domem Marta Feliksów
Proszę wejść i poczekać w holu zaraz przyjdzie pani domu i z panią porozmawia oznajmiła sucho po około 10 minutach do diani podeszła właścicielka domu Pani Joanna Wasilewska w towarzystwie przyjaciółki có Ingi dziś trudno znaleźć dobrą służbę rzuciła z niezadowoleniem przyjaciółka Joanny Angelika wszyscy są tacy nieudolni niegrzeczni ile już ludzi u was pracowało i nikt się nie nadawał Joanna Wasilewska uśmiechnęła się i zapytała Dianę Opowiedz coś o sobie kim jesteś co potrafisz i na jakie stanowisko aplikujesz Diana czując niepewność pomyślała że jej umiejętności mogą nie wystarczyć By pracować w takim domu ale powiedziała potrafię prawie wszystko
dobrze sprzątam umiem gotować proste dania wiem jak dbać o rzeczy i bardzo dobrze szyj no tylko tego nam brakowało wieśniaczki prychnęła Inga z lekceważeniem Kobieto ty w ogóle znasz się na modzie pewnie umiesz szyć tylko worki na ziemniaki dla pań w wieku średnim mam rację Joanna Wasilewska spojrzała na córkę z dezaprobatą a potem zwróciła się do di czy t bluzkę którą masz na sobie sama uszyła widzę że jest bardzo starannie wykonana a krój bardzo udany tak sama ją uszyłam uśmiechnęła się skromnie Diana często szyj dla siebie i dla moich dzieci Ile masz dzieci zapytała Joanna
Wasilewska z zainteresowaniem czworo dwóch chłopców i dwie dziewczynki odpowiedziała Diana słysząc o liczbie dzieci Angelika odwróciła się do Joanny i zaczęła mówić nie zwracając uwagi na Dianę Tylko nie bierz matki wielodzietnej do pracy same problemy z nimi potem ciągle będą chorobowe i inne sprawy będziecie nieustannie prosić o zwolnienia żeliko sama zdecyduje kogo przyjąć do pracy powiedziała zimnym tonem Joanna zwracając się do przyjaciółki Diana nie śmiało dodała moje dzieci na pewno nie będą pani przeszkadzać Jeśli będzie potrzeba zawsze mogę liczyć na pomoc mojej mamy kiedy mż mnie opu to właśnie m zawsze mnie wspiera Joanna Wasilewska
przez chwilę zastanawiała czymś a potem powiedziała dobrze Dian jesteś przyjęta Przyjdź za tydzień A Marta Feliksów pokaże ci twoje obowiązki mamo naprawdę przyjmiesz rozwódkę z czwórką dzieci oburzyła się Inga płacisz swojej służbie dobre pieniądze mogłabyś znaleźć kogoś manier lepiej idź do swojego pokoju i przygotuj się na jutrzejsze zajęcia Inga skrzywiła się ale posłusznie Poszła na górę Diana Podkowa J wasilewskiej obiecując że przyjdzie do pracy za tydzień i ruszyła do domu Angelika przyjaciółka Joanny spojrzała na odchodzącą Dianę z pogardą i powiedziała zobaczysz wszyscy oni są chytrzy ią zdziwię os przy pierwszej okazji sama wychowała powiedziała Joanna
spokojnie i udało się jej wychować nas na przyzwoitych ludzi dlatego nie mów źle o wielodzietnych człowiek jest albo dobry albo zły A to nie zależy od liczby dzieci Joanno Może masz rację ale realia są zupełnie inne większość takich ludzi to biedni nieudolni życiowo a Diana jest jeszcze rozwódką Myślisz że mąż tak po prostu odszedł z domu zostawiając czwórkę dzieci nie wiem w życiu bywają różne sytuacje a nikt nie jest zabezpieczony przed rozwodem odpowiedziała Joanna Wasilewska a tacy prości skromni ludzie jak Diana często są o wiele bardziej życzliwi i ludzcy niż bogacze to rozbawiła mnie tą
swoją dobrodusznosc sięo Joanna choćby o milion powiedziała Angelika z błyskiem w oku zróbmy tak znajdźmy jakąś staruszkę która udawały bezdomną i poprośmy ją żeby przyszła do diani z prośbą o nocleg Jeśli ją wpuści wygrywasz i dam ci milion A jeśli wyrzuci to Ty przegrywasz i twój milion trafia do mnie Joanna Wasilewska była zaskoczona tą propozycją ale zarazem zaintrygowana Dobrze zgadzam się dawno nie miałam takiej rozrywki zostało tylko znaleźć odpowiednią osobę do tej roli Joanna zaczęła zastanawiać się kto mógłby jej pomóc w realizacji tego zakładu aż w końcu pomyślała o swojej wiernej służącej pani Barbarze która
pracowała u niej od ponad 20 lat Pani Barbara miała już ponad 70 lat i była jedyną osobą która pracowała u Joanny najdłużej z racji wieku nie obciąż jej pracą traktując ją niemal jak członka rodziny kiedy Barbara przyszła do Joanny ta od razu przedstawiła jej swoją nietypową prośbę Mam do Pani nietypową sprawę potrzebuję żeby pani poszła do pewnej kobiety i poprosiła o nocleg na jedną noc zapewniam że wszystko będzie w porządku każę ochronie czuwać nad panią a jeśli ta kobieta wyrzuci panią ochrona natychmiast panią odbierze i zabierze do nas wyjaśniła Joanna Joanno wasilewsk co pani wymyśliła
na pewno to Angelika namówiła panią na coś takiego powiedziała Barbara spoglądając z niezadowoleniem nie przepadał za Angeliką i uważała że Joanna nie powinna utrzymywać z nią bliskich kontaktów to nieważne więc jak Pomoże mi pani mogę ufać tylko pani powiedziała Joanna kropka No dobrze jak to się mówi właściciel domu jest szefem Mówcie co mam robić kary Barbara to właśnie zrobili Joanna dokładnie wyjaśniła Barbarze co robić i mówić Barbara przebrała się w swoim najstarszym ubraniu w którym pracowała w ogrodzie zarzuciła na głowę starą chustę i kilkakrotnie powtórzyła legendę że powinna powiedzieć Dianie Cieszyła się że udało jej
się przyzwyczaić do roli samotnej kobiety która nie ma gdzie spać kropka było już koło północy kiedy Diana usłyszała ciche pukanie do furtki dzieci już spały a Diana zaintrygowana wyjrzała przez okno Zastanawiając się kto mógł przyjść tak późno wahała i sprawdzić kto to ale wtedy usłyszała słaby głos Przepraszam potrzebuję pomocy nie mam gdzie przenocować i od dwóch dni nic nie jadłam czy znajdzie się dla mnie choć kawałek chleba Diana widząc samotną starszą kobietę wyszła na podwórze i otworzyła furtkę co się pani stało potrzebuje pani pomocy zapytała z troską Diana przytrafiło mi się nieszczęście nie wiem co
robić zaczęła lamentować Barbara synowa Wyrzuciła mnie z domu a syn nie stanął w mojej obronie we wszystkim słucha się żony i tak Chodzę już dwa dni nie wiedząc dokąd pójść dom który miałam na wsi syn sprzedał i zatrzymał pieniądze dla siebie powiedział że będę mieszkać z nimi ale nie przypadł do gustu jego żonie i ona mnie wyrzuciła teraz nie mam gdzie wrócić Diana nie wiedziała co robić było jej soda starszej kobiety Wejdźmy do środka jutro pomyślimy co z tym zrobić teraz proszę na kuchnię dam pani coś do jedzenia a spać można w korytarzu tam mam
małą kanapę pokój jest zajęty tam śpią moje dzieci Och Dziękuję ci córeczko Wystarczy mi choćby kącik będę szczęśliwa powiedziała Barbara a w jej oczach pojawiły się łzy wzruszenia zaad k Diana poczęstowała starszą kobietę zupą pokazała jej miejsce do spania i powiedziała odpoczywaj proszę a jutro coś wymyślimy Jak się pani nazywa zapytała Diana z ciekawością Barbara Proszę pani nigdy nie przypuszczałam że na starość będę się tułać syn wyrzucił mnie z domu Powiedziała Barbara SM coś jeszcze nie miała pojęcia co może zrobić by pomóc kropka Naprawdę masz czas by się mną zajmować Przecież masz tyle własnych obowiązków
pracę i czwórkę dzieci na głowie z żalem powiedziała Barbara nie nie jest łatwo ale staram się nie narzekać przyznała Diana kręcąc głową na szczęście mama mi pomaga A ja dorabiam jak tylko mogę utrzymanie dzieci sporo kosztuje A gdzie jest twój mąż zapytała Barbara jak od niechcenia Diana odpowiedziała z lekkim smutkiem był Ale odszedł znalazł sobie nową rodzinę i zapomniał o nas cóż idź spać córko Ja też się zdrzemnę a Jutro będzie dobry dzień zobaczysz powiedziała Barbara z zagadkowym uśmiechem Oby tak było odpowiedziała Diana i poszła do swojego pokoju kiedy nastał poranek Barbara wysłanie wiao zakad
Przyślij po mnie kierowcę Diana jak zwykle Wstała wcześnie żeby przygotować dzieciom śniadanie i postanowiła zajrzeć do swojej gościni nie zdążyła jednak zrobić herbaty kiedy usłyszała szum podjeżdżają samochodu kto to tak wcześnie zdziwiła się i spojrzała przez okno przed jej domem stał luksusowy czarny suw z którego Wysiadło dwóch wysokich dobrze zbudowanych mężczyzn Diana nawet trochę się przestraszyła do tej pory przyjmowała ku jej zaskoczeniu Barbara wyszła naprzeciw mężczyznom jakby ich dobrze znała i zaczęła z nimi rozmawiać Czyżby to jej syn po nią przyjechał pomyślała Diana z niedowierzaniem dzieci jeszcze spały więc Diana postanowiła wyjść na podwórko widząc
Dianę Barbara podeszła do niej i powiedziała dziękuję ci za gośc w rzeczywistości nie mam syna ani problemów rodzinnych to była gra na prośbę Joanny wasilewskiej Czekaj To był jakiś żart chcieliście mnie sprawdzić zapytała oszołomiona Diana Barbara opowiedziała Dianie o zakładzie uspokajającą że więcej takich prób nie będzie Nie bój się Joanna Wasilewska to porządna Kobi po Prost Trę sprawdzała przyjdź a cę ę potrzebować KR Nie wiem może Oni przyzwyczaili się Żartować ze służby ale coś mi to nie do końca odpowiada powiedziała Diana z wahaniem Barbara jednak starała się rozwiać jej obawy mówię ci Nie bój się
pracuj u Joanny ponad 20 lat i dobrze ją znamie będziesz miała nim problemów ale bądź ostrożna ą trą iowy się jakby była królową w porządku przyjdę jak ustaliliśmy Odpowiedziała stanowczo Diana pieniądze są mi potrzebne a zwolnić się zawsze mogę wieczorem Diana opowiedziała całą historię swojej mamie pani Maria również była zaskoczona takim to prw ale tak czy inaczej nie znajdziesz lepszego miejsca wieczorami będziesz miała czas dla dzieci a pensja jest prawie dwa razy wyższa niż w fabryce Krzysiek dowiedziawszy się że mama będzie pracować jako pomoc domowa w bogatym domu zapytał z ciekawością naprawdę to taki prawdziwy
pałac czy w środku jest tak pięknie Jak na filmach tak tam jest naprawdę pięknie odpowiedziała Diana Przypominając sobie dom Joanny wasilewskiej widać że wszystko jest bardzo drogie meble żyrandole dywany A jaki tam ogród mają czegoś takiego nie widziałam nawet w telewizji ich rozmowę usłyszała Monika córka di i zapytała mamo To teraz będzie sz częściej w domu Czy znów będę musiała po szkole siedzieć z babcią nie córeczko na razie będziesz u babci A kiedy będzie mógł Krzysiek też będzie się tobą opiekował ale dzięki tej pracy będę mogła więcej zarabiać i lepiej was utrzymać Monika była zadowolona
z takiego wyjaśnienia Monika nadszedł w końcu pierwszy dzień pracy diani w nowym miejscu Joanna Wasilewska widząc ją powiedziała na przywitanie nie gniewaj się na mnie za ten nasz mały spektakl ze starszą panią z Angeliką się trochę nudziły więc wymyśliły taką zabawę Bardzo się cieszę że zachowałaś się właściwie w ramach rekompensaty dam ci 100000 zł Dziękuję bardzo pani powiedziała uradowana Diana wcale się nie gniewam a wręcz śmieszy mnie jak wspominam jak pani Barbara opisywała swoje nieszczęścia kropka Bardzo dobrze uśmiechnęła się Joanna jeśli czegoś potrzebujesz Możesz zwrócić się do pani Barbary ona tu wszystko wie Marta Feliksów
oprowadził Dianę po domu szczegółowo wyjaśniła jej obowiązki i pokazała jak prawidłowo dbać o różne przedmioty Diana starała się zapamiętać wszystkie zasady żeby niczego nie pomylić w domu Joanny było wiele drogocennych rzeczy marmur porcelana drewno naturalny kamień które wymagały odpowiedniej pielęgnacji Marta wielokrotnie podkreślała że wszystko jest bardzo kosztowne i jeśli Diana coś zniszczy zostanie to potrącone z jej wynagrodzenia Diana zabierała się za mycie okien ściągała zasłony czyściła tapicerkę starała się nie zwracać na siebie nadmiernej uwagi szczególnie unikała spotkań z Joanną i przede wszystk ingą Diana w bogatym nauczyła się robić wszystko szybko Pewnego dnia Diana została
wysłana do sprzątania gabinetu Pana Konstantego gabinet zawsze był zamknięty na klucz a klucze dawała tylko Joanna i to tylko na czas sprzątania Diana spokojnie ruszyła w stronę gabinetu trzymając klucz w ręku gabinet znajdował się na drugim piętrze w odosobnionym miejscu więc nikt przypadkiem tam zajrzeć nie mógł Może to złodziej pomyślała Diana wejść do środka szukać Joanny A jeśli to złodziej to zdąży uciec zastanawiała się Diana Zresztą przy tej ochronie to chyba mało prawdopodobne żeby złodziej mógł się tu dostać postanowiła ostrożnie zajrzeć do środka bezszelestnie otworzyła drzwi i weszła do gabinetu przystając przy progu Gabinet miał
dwie części w jednej stało biurko i fotel a przegrodą znajdował się I regał z dokumentami zrobiła kilka kroków naprzód próbując zobaczyć kto tam jest kiedy za plecami usłyszała złośliwy szept co tutaj robisz Diana obróciła się gwałtownie i zobaczyła Ingę która mierzyła ją złośliwym spojrzeniem co tutaj robisz wzy celko zapytała Inga patrząc na nią z podejrzliwością pani Joanna wysłała mnie tutaj żebym posprzątała odpowiedziała Diana starając zachować spokój śledzi po prostu zobaczyłam że drzwi są otwarte i myślałam że może to złodzieje Dobra sprzątaj Ale pilnuj się odpowiedziała Inga patrząc na Dianę z wyraźnym niezadowoleniem Diana poczuła że
może Inga chce ją zastraszyć żeby milczała więc próbowała zapewnić ją Joanna Wasilewska pamiętasz mówiłaś że dobrze szyjesz Mam dla ciebie zadanie Uszyj mi sukienkę z tego zdjęcia Joanna pokazała jej wycinek z magazynu mody przyślę ci maszynę do szycia materiał i zajmij się pracą ale pamiętaj chcę żeby było dokładnie takie samo to będzie trudne wykrój jest dość skomplikowany odpowiedziała Diana Nie interesuje mnie to jeśli nie czujesz się na siłach nie bierz się za to jeśli jednak uszyjesz dokładnie takie samo dobrze Ci zapłacę powiedziała stanowczo Joanna dając jasno do zrozumienia że nie przywykła do odmowy Dobrze spróbuję
zgodziła się Diana Zastanowię się czego mi potrzeba Świetnie w takim razie tymczasowo nie będziesz sprzątać możesz zajmować się tylko szyciem dodała Joanna Diana dniami i nocami pracowała nad tym starając się żeby jak najbardziej przypominało to z obrazka było to długie sięgające do ziemi granatowe sukienka z haftem na kołnierzu sukienka była już prawie gotowa i Diana zostawiała ją na noc w szafie w swoim pokoju w domu Joanny w dniu w którym miała pokazać gotowe dzieło ze zgz odkryła że sukienka zniknęła przecież wczoraj jeszcze tu wisiała pomyślała patrząc na pustą szafę otworzyła drzwi i zobaczyła Ingę która
stała przed lustrem Przymierzając jej granatową sukienkę a całkiem niezła ta sukienka powiedziała Inga z kpiący uśmiechem patrząc na swoje odża to sukienka d pani Joanny powinnaś mnie uprzedzić Jeśli chciałaś ją wziąć odpowiedziała Diana próbując zachować spokój w swoim domu biorę co chc odparła Inga zimnym tonem idź ja sama pokażę sukienkę mamie wieczorem Joanna Wasilewska pozowała Dianie i powiedziała że jest bardzo zadowolona z jej pracy wizem pod wra nie może się marnować pomogę ci otworzyć mały Atelier w mieście gdzie będziesz mogła szyć i mieć swoich klientów a na początek postaram się dostarczyć ci ich tylu ilu
będziesz potrzebować powiedziała Joanna z zadowoleniem naprawdę nie mogę uwierzyć odpowiedziała Diana nie kryjąc radości o takim Atelier marzyłam całe życie Dziękuję pani Joanno kilka dni później w domu Joanny wybuchł skandal okazało się że z gabinetu Konstantego zniknęły ważne dokumenty cały dom był w alarmie wszyscy zaczęli się zastanawiać gdzie mogły zniknąć te papiery Inga natychmiast Oskarżyła Dianę to na pewno ona przecież wszyscy wiedzą że dorabia sobie na boku może sprzedaje te dokumenty konkurentom ojca Joanna nie chciała w to wierzyć ale postanowiła porozmawiać z Dianą na osobności aby rozwiać wszelkie wątpliwości dlaczego cieś dow przeciwko tobie zapytała
Joanna nie ukradłam żadnych dokumentów przecież pani Inga od samego początku mnie nie lubi Dlatego zmyśla te oskarżenia odpowiedziała Diana stanowczo Dianą w końcu i tak znajdziemy winnego dlatego jeśli coś wiesz Powiedz od razu powiedziała Joanna starając się dociec praw Nieć gabinecie to było wtedy gdy wysłała mnie pani żebym tam sprzątała ale Inga kategorycznie zakazała mi mówić że ją tam widziałam Joanna Wasilewska zamarła z zaskoczenia nie chciała uwierzyć że jej córka mogłaby być zamieszana w zniknięcie dokumentów ale przypomniała sobie że Inga od dawna próbowała nakłonić ojca aby przepisał na nią jedną z firm może zdecydowała się
wykorzystać te dokumenty by osiągnąć swój cel dobrze sprawdzimy to odpowiedziała ukryć swoje emocje Diana zrozumiała Inga pani Joanno czy naprawdę Pomoże mi pani otworzyć to Atelier Bo jeśli tak to chciałabym zrezygnować z pracy już teraz Joanna była zaskoczona odpowiedziała tak dotrzymam obietnicy pomogę ci jak mówiłam Dziękuję pani Joanno za wszystko powiedziała Diana przygotowując się doj mies pierwszych klientów w swoim Atelier interesy szły bardzo dobrze a wkrótce stała się jedną z najbardziej znanych szwaczek w mieście Diana była szczęśliwa zajmowała się swoim ukochanym rzemiosłem i mogła zarabiać na tym dobre pieniądze dzieci Zbierajcie się idziemy do sklepu
któregoś dnia oznajmiła Diana swoim pociechom kupimy wszystko co tylko sobie zażyczy naprawdę wszystko zapytał Krzysiek niedowierzając tak weź m drug całe mnóstwo rzeczy słodyczy owoców czekolad więc szybko się ubierajcie i ruszamy dzieci wybuchły radością pośpiesznie zaczęły się szykować a Diana patrzyła na nie z miłością i dumą myśląc że to one są jej Największym bogactwem w życiu