moje życie przechodziło wielką transformację właśnie zakończyłam długi związek ten rodzaj relacji który wydawał się wieczny Ale w głębi duszy od dawna już nie miał sensu Znasz to uczucie kiedy tkwisz w czymś co już ci nie służy Dokładnie tak się czułam przez wiele miesięcy Aż pewnego dnia w końcu zakończyłam wszystko na początku było ciężko oczywiście koniec każdego związku przynosi pustkę ale jednocześnie poczułam ogromną ul to było tak jakby ciężar został zdjęty z moich pleców i wreszcie mogłam znów oddychać po rozstaniu stanęłam w obliczu nowego etapu w moim życiu byłam sama po raz pierwszy od lat i
ku mojemu zaskoczeniu nie czułam się z tego powodu smutna wręcz przeciwnie byłam gotowa by odkrywać świat przeżywać nowe doświadczenia poznawać nowych ludzi miałam wrażenie że otworzyły się przede mną drzwi a po drugiej stronie czekał na mnie Wszechświat pełen możliwości I to właśnie w tej atmosferze nowości i wolności zaczęłam bardziej skupiać się na sobie czułam się piękniejsza bardziej pewna siebie Nie to żebym nigdy taka nie była ale wiesz jak to jest gdy na nowo odkrywasz kim naprawdę jesteś to dokładnie działo się ze mną moja samoocena poszybowała w górę zawsze byłam kobietą która zwracała na siebie uwagę
gdziekolwiek się pojawiła a teraz z wolnością być kim tylko chc było to bardziej niż kiedykolwiek wcześniej zaczęłam częściej wychodzić pozwalać sobie na nowe doświadczenia a uczucie że mogę robić co tylko zechce nie musząc się nikomu tłumaczyć było wyzwalające korzystałam z tej nowej fazy mojego życia z całych sił i wtedy Wydarzyło się coś niespodziewanego coś co miało być etapem samopoznania i lekkości obrał kierunek którego nigdy bym nie przewidziała Sytuacja która zaczęła się tak niewinnie zmieniła wszystko zawsze nie byłam gotowa na to co miało nadejść a właściwie Kto by był życie takie jest prawda kiedy najmniej się
spodziewasz potrafi zaskoczyć cię w sposób który odbiera mowę oddech a czasem również możliwości wyjścia sytuacji ten nowy etap który przeżywałam miał wywrócić wszystko do góry nogami i sprawić że zacznę kwestionować każdą z moich decyzji i co dziwne nie miałam żadnej możliwości ucieczki przed tym co miał wydarzyć Gdybym wiedziała co los dla mnie przygotował może zrobiłabym wszystko inaczej Ale w tamtym momencie po prostu cieszyłam się wolnością i uczuciem że mam kontrolę nad swoim życiem i to właśnie doprowadziło mnie na drogę bez powrotu drogę która choć zakazana była również nieodparcie kusząca wszystko zaczęło się bardzo zwyczajnie wręcz
nudno szczerze mówiąc korzystałam z tej nowej fazy mojego życia wychodziłam z przyjaciółkami bawiłam się na imprezach i starałam się nie myśleć o związkach w końcu dopiero co zakończyłam długi związek i nie chciałam tak szybko z nikim się wiązać ale wtedy na imprezie u znajomej z pracy poznałam Marcia na początku nie zwrócił mojej uwagi wiesz ten typ osoby który przechodzi niezauważony tak to był on marcio nie był najprzystojniejszy na imprezie to fakt miał w sobie coś prostego trochę niedbałego starał się być w centrum uwagi ja która zawsze byłam otoczona spojrzeniami i komplementami ledwo go zauważyłam na
początku jednak coś zaczęło się zmieniać kiedy podszedł żeby porozmawiać rozmowa przebiegała tak naturalnie że nagle zauważyłam że śmiej się z każdego jego żartu a był zabawny bardzo zabawny nie w taki wymuszony sposób ale naturalnie Śmiałam się tak bardzo że nie mogłam nie zacząć patrzeć na niego inaczej marcio miał w sobie coś lekkiego sympatycznego co rozświetla atmosferę był typem osoby która potrafi sprawić że każda sytuacja staje się przyjemna a z czasem zaczął mnie zdobywać w sposób jakiego się nie spodziewałam nie chodziło o jego wygląd ale o to jak sprawiał że się czułam A szczerze mówiąc to
było coś czego nie czułam od bardzo dawna nasza rozmowa trwała przez całą imprezę a on sprawiał że czułam jakby Świat wokół przestał się liczyć na koniec wieczoru kiedy poprosił mnie o numer nie Wahałam się nie byłam zakochana daleko mi było do tego ale chciałam zobaczyć dokąd ta dobra energia którą mi dawał może mnie zaprowadzić zaczęliśmy rozmawiać częściej a Każda rozmowa była pełna śmiechu i wymian które sprawiały że zapominał o wszystkich troskach jego Czułość i Troska stopniowo zdobywały miejsce w moim sercu i nim się obejrzałam byliśmy w związku wszystko potoczyło się szybko ale naturalnie Jakby to
był kolejny logiczny krok stał się moim towarzyszem na każdą chwilę A każdy dzień spędzony z nim potwierdzał że podjęłam właściwą decyzję Oczywiście nie wszystko było idealne fizycznie nie zapierał mi tchu jak to bywa w filmach romantycznych i wiedziałam o tym ale sposób w jaki mnie rozśmieszał jak zawsze był przy mnie i jak traktował mnie z taką czułością wystarczał bym czuła się bezpieczna z czasem zaczęła zauważać że to bezpieczeństwo było dla mnie ważniejsze niż jakiekolwiek powierzchowne przyciąganie nie wiedziałam jednak że to bezpieczeństwo które sprawiało że czułam się tak komfortowo i szczęśliwie zostanie zachwiane przez kogoś kogo
Nawet bym się nie spodziewała to co Wydawało się solidnym stabilnym związkiem prostą i szczęśliwą historią miało zostać wstrząśnięte przez fale niespodziewanego i zakazanego pożądania i to w tym kontekście kiedy Myślałam że już znalazłam swoją życie postanowiło spłatać mi figla spotkanie z Pedro wujkiem marcio zmieniłoby wszystko ale zanim do tego dojdę muszę wyjaśnić jak sprawy stały się bardziej intensywne i jednocześnie bardziej skomplikowane pierwszy raz gdy zobaczyłam Pedro wujka marcio Przyznaję że zrobił na mnie wrażenie miał taką obecność której nie sposób było zignorować był typem mężczyzny który wchodził do pokoju i od razu domow nie tyle swoją
fizyczności co sposobem bycia miał t naturalną pewność siebie co zawsze było moją słabością Pedro różnił się od marcio pod wieloma względami podczas gdy marcio miał ten prosty i zabawny sposób bycia Pedro był poważny wręcz onieśmielający miał około 40 lat ale wyglądał znacznie młodziej z atletycznego takich jak crossfit i bieganie co było widoczne w każdym jego ruchu i oczywiście był przystojny miał ten urok który mają tylko dojrzali mężczyźni pierwszy raz spotkaliśmy się podczas weekendu na jego działce Zostaliśmy zaproszeni przez Pedro i jego żonę walerię aby spędzić z nimi kilka dni kiedy Przyjechaliśmy na miejsce zostaliśmy powitani
w serdeczny sposób z Pedro czekającym na nas z drinkiem w ręku uśmiechem na twarzy i aurą kogoś kto zawsze ma wszystko pod kontrolą od razu zauważyłam że Pedro to osoba która dokładnie wie czego chce i jak to osiągnąć i to w jakiś sposób poruszyło mnie nawet nie zdając sobie z tego sprawy Coś we mnie zaczęło budzić się już Podczas tego pierwszego kontaktu sposób w jaki na mnie patrzył choć pełen szacunku miał w sobie coś więcej to spojrzenie było dłuższe analizujące jakby badał mnie w sposób który nie był zwykły i wtedy zaczęło się napięcie starałam się
nie przywiązywać do tego zbyt dużej wagi w końcu był wujkiem mojego chłopaka żonatym mężczyzną a ja tam byłam po to aby spędzić weekend z moim partnerem bez żadnych komplikacji ale nie mogłam pozbyć się wrażenia że w powietrzu unosiło się coś więcej Pedro miał w sobie magnetyzm który trudno było zignorować i chociaż próbowałam skupić się na marcio obecność Pedro była zbyt silna by ją zignorować Podczas tego weekendu Złapałam się n że częściej Przyglądam się Pedro niż powinnam zawsze był gdzieś w pobliżu czy to przy grillu czy podając napoje a sposób w jaki się poruszał z całą
tą pewnością siebie tylko zwiększał moją ciekawość wiedziałam że powinnam trzymać się od niego emocjonalnie i fizycznie na dystans ale im więcej go obserwowałam tym trudniejsze to się stawało i wtedy przyszedł moment w którym napięcie które było w powietrzu zaczęło przekształcać się w coś bardziej namacalnego kiedy marcio i Waleria Byli zajęci Pedro i ja zaczęliśmy wymieniać więcej spojrzeń nic oczywistego nic co mogłoby być uznane za niewłaściwe ale wystarczająco aby moje serce zaczęło bić mocniej a moje myśli biegły w niebezpieczne kierunki w tamtej chwili nie miałam pojęcia jak daleko to może zajść ani jak ten prosty weekend
na działce zmieni Wszystko po prostu cieszyłam się chwilą nie wiedząc że to spojrzenie Pedro które sprawiało że czułam się trochę nieswojo a jednocześnie intrygowało mnie było tylko początkiem czegoś znacznie większego czegoś co wkrótce miało mnie całkowicie pochłonąć po tym pierwszym spotkaniu z Pedro coś we mnie się zmieniło starałam się zachowywać jakby wszystko było normalnie Jakby wujek marcio był po prostu kolejnym członkiem rodziny z którym miałam spędzać czas ale prawda była taka że za każdym razem gdy był w pobliżu czułam inną dziwną energię była subtelna nic oczywistego ale cały obecna Pedro miał sposób w jaki na
mnie patrzył który sprawiał że byłam czujna jakby Dokładnie wiedział co robi to działo się stopniowo najpierw były to tylko spojrzenia patrzył na mnie w sposób który wykraczał poza zwykłą obserwacje jego spojrzenie zatrzymywało się na mnie dłużej niż powinno analizując każdy szczegół Udawałam że tego nie zauważam ale było to niemożliwe do zignorowania przy każdym wymienionym spojrzeniu czułam iskrę w sobie która tylko rosła to było jak gra w ciszy gdzie każdy ruch miał znaczenie które wykraczał poza to co ktokolwiek wokół mógłby zrozumieć potem rozmowy zaczęły nabierać innego tonu nie były już to zwykłe rozmowy o pogodzie czy
jedzeniu Pedro zawsze rzucał jakiś komentarz który na pierwszy rzut oka wydawał się niewinny ale miał w sobie nutkę podtekstu na przykład Pewnego dnia powiedział elin naprawdę potrafisz rozjaśnić Każde pomieszczenie na początku brzmiało to jak zwykły komplement ale sposób w jaki to powiedział z dyskretnym uśmiechem i tym spojrzeniem dał mi do zrozumienia że chodziło o coś więcej starałam się zachować spokój w końcu cały czas byliśmy otoczeni ludźmi a marcio zawsze był gdzieś w pobliżu ale Pedro wydawał się czerpać radość z tej sytuacji jakby wiedział że ryzyko przyłapania nas sprawia że wszystko staje się bardziej ekscytujące podczas
jednego z grillów na działce kiedy przygotowywał mięso zauważyłam że jego oczy były skierowane tylko na mnie siedziałam trochę dalej ale sposób w jaki na mnie patrzył sprawił że zarumieniłam się podał mi kawałek mięsa a Kiedy kładł talerz na stole szepnął mi do ucha dzisiaj wyglądasz pięknie dreszcz który przeszedł po moim kręgosłupie był natychmiastowy od tego momentu subtelne prowokacje Zaczęły pojawiać się coraz częściej kiedy byliśmy sami przez kilka minut Pedro zawsze znajdował by podejść bliżej niż to było konieczne delikatnie dotykając mojego ramienia lub kładąc rękę na mojej talii zawsze w sposób który wydawał się przypadkowy Ale
jednoznacznie sugerował że Działo się coś więcej wiedziałam że to było złe wiedziałam że nie powinnam cieszyć się tą uwagą ale jednocześnie nie mogłam się powstrzymać Pedro miał w sobie coś nieodpartego pewność siebie która mnie przyciągała a sposób w jaki prowadził te gr flirtu Coraz bardziej mnie ciąga Im bardziej mnie prowokował tym bardziej czułam że tracę kontrolę nad sytuacją to było jakbyśmy budowali coś niebezpiecznego coś co mogło wybuchnąć w każdej chwili i co dziwne zamiast się od tego oddalać czułam że coraz bardziej mnie to przyciąga subtelny flirt między nami narastał z każdym spotkaniem a granica między
tym co słuszne a tym co niewłaściwe zaczynała się zacierać niebezpieczeństwo że zostaniemy Łani sprawiało że wszystko było jeszcze bardziej intensywne a za każdym razem gdy wymienialiśmy spojrzenia miałam wrażenie że ziemia znika spod moich stóp wiedziałam że zmierzam ku czemuś Ryzykowny ale jednocześnie nie mogłam się powstrzymać flirt z Pedro był jak Płomień który im bardziej próbowaliśmy go ukryć tym mocniej palił wewnątrz i tak to co Zaczęło się od spojrzeń i drobnych prowokacji przekształcało się w coś większego coś czego nie byłam pewna czy mogłam kontrolować jeszcze przez długi czas z czasem flirt między mną a Pedro nasilił
się w sposób którego się nie spodziewałam próbowałam sobie wmówić że to tylko gra coś niewinnego ale wewnątrz walka którą toczył sama ze sobą stawała się coraz bardziej realna każdego dnia powtarzałam sobie że muszę to przerwać że to jest złe i że jestem związana z marcio ale jednocześnie była we mnie część która nie mogła oprzeć się niebezpieczeństwu rosnąc które Pedro we mnie wzbudzał to było tak jakby dwie wersje mnie walczyły ze sobą nieustannie Pierwsza była kobietą która znała dobro i zło która wiedziała że Pedro jest żonaty A marcio mimo wszystko był dobrym człowiekiem ta część mnie
chciała zakończyć te sytuacje zanim wszystko wymknie się spod kontroli Ale z drugiej strony była kobieta którą pochłaniała ta niebezpieczna gra która czuła adrenalinę za każdym razem gdy Pedro patrzył na mnie w ten sposób i która czekała na kolejne spotkanie na kolejny flirt ta dwoistość mnie wyniszcza od środka zawsze gdy byłam sama łapałam się na tym że myślę o Pedro przeżywałam na nowo każdą chwilę każdy subtelny dotyk każde insynuując słowo Im bardziej próbowałam odsunąć Te myśli tym silniej one wracały to było jakby moje ciało i umysł zostały opanowane przez coś większego coś czego nie mogłam kontrolować
marcio z kolei zdawał się niczego nie podejrzewać nadal był czułym i troskliwym chłopakiem jak zawsze a to tylko potęgowało moje poczucie winy jak mogłam myśleć o innym mężczyźnie A w dodatku o jego wujku Kiedy marcio był obok mnie traktując mnie tak dobrze każdego dnia moja wina rosła Ale co dziwne to tylko wzmacniał moje pragnienie względem Pedro w powietrzu wisiało napięcie coś co wiedziałam że nie mogę już długo utrzymywać za każdym razem gdy byliśmy wszyscy razem czy to na grillu czy na rodzinnych spotkaniach spojrzenie Pedro spotykało moje i w tej chwili Świat wokół nas zdawał się
znikać choć starałam się zachować spokój w środku płonęła rozdarta między pragnieniem a winą Prawda jest taka że mimo mojej walki z tymi uczuciami Pedro miał nade mną władzę której nie potrafiłam wyjaśnić wiedział dokładnie jak mnie poruszyć Jak obudzić we mnie coś o czym nawet nie wiedziałam że istnieje to była niebezpieczna gra i wiedziałam że zbliżał się do przegranej z każdym spotkaniem granica między tym co było właściwe A co nie stawała się coraz bardziej rozmyta i choć wiedziałam że powinnam to zakończyć nie mogłam to była wewnętrzna walka której nie wygrywał próbowałam się odwrócić skupić na moim
związku z marcio ale myśl o Pedro była zawsze obecna jak cień który za mną podążał Im bardziej próbowałam uciec tym bardziej zdawałam sobie sprawę że tak naprawdę nie chciałam uciekać część mnie cieszyła się z tego uczucia bycia na krawędzi czegoś zakazanego czegoś co mogłoby wszystko zmienić wina i pragnienie szły ze sobą w parze A ja wiedziałam że prędzej czy później będę musiała dokonać wyboru ale w tamtym momencie byłam kompletnie rozdarta A w głębi duszy Część mnie już wiedziała jaką drogą zamierzam podążyć nawet jeśli oznaczało to przekroczenie granicy z której nie będzie powrotu i wtedy stało
się to czego się obawiałam moment który próbowałam odwlec z którym walczyłam by go uniknąć w końcu mnie zaskoczył znów Byliśmy na działce u Pedro to miał być kolejny zwykły weekend z marcio jego wujkiem i żoną waleri Wszystko wydawało się spokojne ale w środku czułam że coś miało się wydarzyć napięcie między mną a Pedro było silniejsze niż kiedykolwiek i wiedziałam że nie będę w stanie utrzymać tej gry jeszcze długo tamtego popołudnia pogoda była idealna wystarczająco ciepła na dzień przy basenie grill trwał śmiechy rozbrzmiewały z każdej strony i na pierwszy rzut oka Wydawało się że to zwykłe
popołudnie ale Pedro jak zawsze był blisko a jego spojrzenia mówiły więcej niż jakiekolwiek słowa Waleria musiała wyjść na wydarzenie służbowe co zostawiło mnie marcio i Pedro samych na działce sytuacja zaczęła się zmieniać Gdy marcio po kilku piwach zaczął czuć się oszołomiony i poszedł na chwilę się położyć wiedziałam że nie czuł się źle był tylko trochę zawrotny od alkoholu i wkrótce zasnął głęboko wtedy atmosfera zaczęła się zmieniać gdy marcio zniknął z pola widzenia Pedro i ja po raz pierwszy zostaliśmy sami zapanowała nie cisza ale nie trwała długo zanim Pedro wykonał swój ruch zawołał mnie do grilla
gdzie przygotowywał więcej mięsa kiedy podchodziła do NI czułam jak moje serce przyspiesza a ciepło chwili całkowicie mnie ogarniał wiedziałam co miało się wydarzyć gdy się zbliżył Pedro uśmiechnął się w ten sposób który zawsze wytrąca mnie z równowagi zbliżył się powoli jego ciało było bliżej mojego niż to było konieczne czułam zapach mięsa zmieszany z jego perfumami i w tej chwili miałam wrażenie że cała kontrola którą myślałam że mam znikła wiesz że musisz już dłużej się opierać prawda szepnął Pedro jego głos był niski i pełen złośliwości próbowałam szybko odpowiedzieć ale Moje ciało już reagowało zanim mój umysł
zdążył zorganizować słowa napięcie które budowaliśmy przez tygodnie osiągnęło szczyt i w tej chwili wszystko się zmieniło zbliżył się jeszcze bardziej a zanim zdążyłam zareagować poczułam jak jego ręce dotykają mojej talii mocno ale delikatnie ten dotyk sprawił że zadrżałam to przed czym tak długo się opierałam zmaterializować Pocałunek był intensywny pełen tłumionego pragnienia i desperacji o której istnieniu nie miałam pojęcia Wszystko co tłumił przez tak długi czas eksplodowało w tej chwili wiedziałam że to było złe ale jednocześnie nie mogłam przestać miał w sobie pewność siebie która mnie całkowicie pochłonęła a gdy się zorientowałam byłam już oddana nie
było już odwrotu linia której nie chciałam przekroczyć została za mną a ja w tej chwili byłam całkowicie pochłonięta przez pragnienie ciepło grilla kontrastowa z delikatnym powiewem wiatru który przechodził obok nas Ale w tamtym momencie wszystko dookoła wydawało się znikać nie było już poczucia winy nie było wahania był tylko ten moment teraz każdy dotyk Pedro każdy pocałunek sprawiał że coraz bardziej traciłam poczucie tego co jest słuszne A co Nie nie potrafiłam myśleć o niczym innym poza tym co się właśnie działo Pedro przyciągnął mnie bliżej A pomiędzy pocałunkami i szeptami mówił mi rzeczy które sprawiały że całe
moje ciało drżało wiedziałem że nie będziesz mogła się oprzeć Zawsze to wiedziałem szepnął gdy jego palce delikatnie przesuwały się po moich plecach i w tej chwili zdałam Sob spraw że miał rację nie opierałam się byłam całkowicie poddana pragnieniu Wszystko wydarzyło się tak szybko ale jednocześnie miałam wrażenie że każda sekunda trwała wieczność wiedziałam że po tej chwili nic już nie będzie takie samo moje życie mój związek z marcio wszystko miało się zmienić w sposób nieodwracalny ale w tej chwili nic z tego nie miało znaczenia był tylko Pedro zakazane pragnienie i przyjemność której nigdy wcześniej doświadczyłam nadszedł
decydujący moment a ja dokonałam swojego wyboru nawet jeśli nie chciałam tego przyznać co miało być dalej nie wiedziałam wiedziałam tylko że w tej chwili przeżywałam coś czego nigdy nie zapomnę po tym pierwszym pocałunku z Pedro adrenalina zaczęła mną rządzić w sposób którego nigdy wcześniej nie doświadczyłam uczucie robienia czegoś zakazanego wiedząc że marcio jest tak blisko zaledwie kilka metrów dalej śpi tylko potęgowało wszystko ryzyko że zostaniemy przyłapani w każdej chwili było niemal tak samo ekscytujące jak sam Pocałunek to było tak jakby im bardziej niebezpieczna była sytuacja tym bardziej chciałam to kontynuować Pedro z kolei wydawał się
jeszcze bardziej pewny siebie po tym pierwszym kontakcie wiedział co robi i Wyglądało na to że lubił ryzyko tak samo jak ja kiedy nasze spojrzenia ponownie się spotkały miałam wrażenie że wszystko wokół nas znikło w tamtym momencie jedynym dźwiękiem jaki słyszałam było bicie mojego serca przyspieszone przez strach i pożądanie wróciłam do stołu starając się wyglądać na tak spokojną jak to tylko możliwe ale wewnętrznie byłam w chaosie czułam że moje ręce lekko drżą a serce wciąż bije szybko co ja właśnie zrobiłam pocałunek z Pedro nie był tylko wypadkiem był początkiem czegoś znacznie większego i wiedziałam tym wiedziałam
że od tego momentu ryzyko stanie się częścią naszej relacji Pedro również przyszedł do stołu przynosząc więcej mięsa Jakby nic się nie wydarzyło było niesamowite jak potrafił zachować spokój jakby Ten pocałunek nie poruszył nim tak jak poruszył mną podał mięso z dyskretnym uśmiechem i wszystko wyglądało tak normalnie ale takie nie było między nami była napięta atmosfera którą każdy mógł wyczuć jeśli tylko zwróciłby na to uwagę niebezpieczeństwo że zostaniemy odkrycie obecne krążyło wokół nas co sprawiało że wszystko stawało się jeszcze bardziej nieodparte gdy Pedro serwował mięso nasze spojrzenia znów się spotkały i wiedziałam co myślał był tak
samo zaangażowany jak ja A w każdej chwili mogliśmy zostać przyłapani marcio mógł się obudzić Waleria mogła wrócić ktokolwiek mógł zauważyć co się działo Ale w jakiś sposób to niebezpieczeństwo tylko bardziej wciągał mnie w tę sieć tego popołudnia Pedro zasugerował aby marcio zdrzemnął się dłużej w końcu wciąż czuł się oszołomiony przez alkohol i papierosa którego wypalili razem Oczywiście wiedziałam że to była idealna okazja dla pedre aby kontynuować to co zaczęliśmy marcio poszedł do sypialni a ja znów zostałam sama z Pedro cisza między nami była ciężka naładowana wszystkim co działo się za kulisami Pedro wykorzystując nieobec z
tym razem nie było już żadnych pozorów żadnych subtelnych żartów był zdecydowany a ja już wiedziałam Dokąd to zmierza Podoba ci się ta gra Prawda szepnął gdy jego palce delikatnie przesunęły się po moim ramieniu zadrżałam zarówno z powodu dotyku jak i strachu przed tym co miało nadejść mogłam powiedzieć Nie mogłam wyć zesi byliśmy o krok od odkrycia a mimo to byłam całkowicie poddana niebezpieczeństwo że zostaniemy przyłapani że wszystko wyjdzie na jaw Tylko bardziej mnie wciągał każdy dotyk każde spojrzenie wymienione z Pedro to było głębsze zanurzenie się w t zakazaną sytuację i z każdą sekundą tonęła że
to ryzyko czyniło wszystko bardziej ekscytującym świadomość że marcio mógł obudzić się w każdej chwili że mogliśmy zostać przyłapani w tej niewy sytuacji sprawiała że chciałam więcej to było tak jakby adrenalina płynąca z niebezpieczeństwa popychał mnie zaślepiający co wiedziałam to że w tamtym momencie Pedro i ja byliśmy razem w czymś co mogło eksplodować w każdej chwili konfrontacja z niebezpieczeństwem stała się częścią mnie Im bardziej próbowałam tego unikać tym bardziej mnie pochłaniał by byłam uwięziona w tej grze i choć chciałam ją przerwać pragnienie i ryzyko były zbyt silne by je ignorować po tamtym dniu wiedziałam że nie
ma już odwrotu to co Zaczęło się od spojrzeń i flirtu przekształciło się w coś znacznie większego dużo głębszego Pedro i ja byliśmy całkowicie zaangażowani a to co miało być tylko chwilowym potknięcie impulsywnym momentem stało się sekretnym związkiem związkiem który rozwijał się z każdym spotkaniem a z nim rosło też ryzyko że zostaniemy odkry wszystko stało się cichą grą między nami kiedy byliśmy w towarzystwie innych zwłaszcza z marcio udawaliśmy że nic się nie stało Pedro zachowywał swoją postawę zabawnego i godnego zaufania wujka a ja starałam się jak mogłam udawać że prowadzę normalne życie lojalnej dziewczyny ale wewnątrz
wszystko się zmieniło za każdym razem gdy byliśmy razem nawet na krótką chwilę napięcie rosło to było tak jakbyśmy zawsze byli na krawędzi czegoś Wielkiego czegoś co mogło wybuchnąć w każdej chwili spotkania stawały się coraz częstsze i coraz bardziej intensywne za każdym razem gdy nadarza się okazja znajdowaliśmy sposób by być sami czasem było to zwykłe dotknięcie ręki szept gdy przechodził obok mnie Ale innym razem wszystko szło o wiele dalej byłam całkowicie uwięziona w tym zakazanym związku a niebezpieczeństwo że zostanie tylko zwiększało całą ekscytację każde spotkanie było inne od poprzedniego Pedro Dokładnie wiedział jak mnie prowokować Jak
sprawić żebym chciała więcej miał nade mną kontrolę której nie potrafiłam wyjaśnić jednocześnie miałam wrażenie że ja też mam kontrolę Jakbyśmy grali w grę gdzie oboje znaliśmy zasady ale żadne z nas nie chciało przestać adrenalina była stale obecna A fakt że ukrywali wszystko przed marcio sprawiał że każdy moment między nami był naładowany emocjami i niebezpieczeństwem jednocześnie czułam jednak narastające poczucie winy kiedy byłam z marcio starając się utrzymać naszą relację miałam wrażenie że część mnie była nieobecna moje myśli wciąż krążyły wokół pedre naszych potajemnych spotkań i tego co miało się wydarzyć dalej wiedziałam że prędzej czy później
to mnie zniszczy nie mogłam utrzymywać tego sekretu wiecznie w końcu ktoś się dowie a konsekwencje będą druzgocące ale dopóki to Nie nastąpiło pozwalał sobie na coraz głębsze zaangażowanie związek z Pedro nie opierał się jedynie na fizyczności chociaż pragnienie stanowiło ogromną jego część między nami była więź która wykraczał poza cielesność nasze rozmowy nasze spojrzenia wszystko było bardziej intensywne Pedro rozumiał mnie w sposób w jaki marcio nigdy nie potrafił wiedział dokładnie czego potrzebowałam zarówno emocjonalnie jak i fizycznie co tylko bardziej mnie do niego przyciągało Z czasem zaczęłam się zastanawiać czego tak naprawdę pragnę czy byłam gotowa zniszczyć
mój związek z marcio dla pedre czy to pragnienie ta namiętność były warte ryzyka ale za każdym razem gdy Te myśli się pojawiały Pedro znajdował sposób aby znów mnie do siebie przyciągnąć jedno spojrzenie delikatny dotyk i już byłam w jego rękach gotowa kontynuować naszą tajemniczą relacje z każdym spotkaniem sytuacja stawała się coraz bardziej ryzykowna i za każdym razem gdy mówiłam sobie że to będzie ostatni raz że muszę przestać coś się działo i zmieniałam zdanie Pedro miał nade mną władzę z której nie wiedziałam jak się wyplątać A może w głębi duszy wcale nie chciałam tego kończyć wiedziałam
że prędzej czy później wszystko się rozpadnie ale dopóki to Nie nastąpiło przeżywałam każdą chwilę z Pedro jakby była ostatnią każdy pocałunek każdy dotyk każde szeptane słowo niosły ze sobą ciężar zakazanego i ekscytację płynącą z tego że zawsze byliśmy o krok od odkrycia i w jakiś sposób właśnie to podtrzymywał nasz Płomień sprawiało Że chcieliśmy to kontynuować choć oboje wiedzieliśmy że koniec jest bliski