Mam na imię Andrzej i zrobiłem zarówno taki samochód, jak też taki samochód, który jest zupełnie inny jeśli chodzi o kształt, ale jest zupełnie taki sam jeśli chodzi o środek i o to, w jaki sposób go napędzam. Wystarczy pedałować, żeby jechać. Oprócz tego, że wstawiłem tam też silnik elektryczny, bo te samochody są bardzo ciężkie i żeby łatwiej się nimi jeździło, to wstawiam tam silnik elektryczny, ale dla tego bajeru i fajności jeździ się tym tylko pedałując i możemy się rozpędzić do 30 km/h maks.
Ja muszę kierować. >> Nie ufasz mi? >> Nie, nie o to chodzi, że ci nie ufam, tylko to jeszcze nic nie to to zrobiło kilometr w ogóle.
>> Czyli to będziezy race jak to stanie kup. >> Totalna prowizorka. Jakby to jest tak totalna prowizorka, że >> Dobra, dobra.
E to pewnie moje ubezpieczenie tego nie obejmuje, więc lepiej żebyś ty prowadził. Szcze pedałuje się bardzo niewygodnie. Jakbyś potrzebował przyczuj, to wtedy hamujemy razem.
>> Nie mam hamulcu. W sensie to jest dźwignia, a tu jest pompa hamulcowa. Tu jest zbiornik na płyn hamulcowy.
>> Rozumiem. >> Wypięła się skrzynia. Bieka.
>> Drnkę masz Andrzej cały czas >> co do drzwi, żeby się nie zamknęł. >> Okej, >> żebyście otworzyły drzwi. >> Jak przetniemy to się otworzą.
Ała cofamy się jak powrót do przyszłości. >> Potestuj hamowanie, bo >> no to nie rozpędzajmy się do maksę. Stresujesz się >> trochę tak, >> że nam padnień trze wraca.
>> My też tak z nim >> też na jednym kole tu prosto, bo tam musimy wjechać. >> Tak, tak, tak, tak. >> To wystaw rękę.
To musimy zmienić pas. O rorzyści nas wyprzedzają. Czuję się jak instruktor na lewy pas.
Ja też mam nawet pedały jak instruktor. Uważaj, bo tam jest tak stop. I tu w prawo, tu w prawo, tu w prawo.
Będę prawym kierunkowskazem, a ty będziesz lewym. A tu z górki, to trochę ciasno się robi. I w prawo.
O, uwaga, piesień w prawo. A taksówka. Mamy klakson.
>> O ja, >> co >> nie mogłem zahamować. >> O kurczę, co ten taksówkarz mówił, >> nie wiedział co zrobić. Ej, >> to jest ten na pedały to te Bugatti.
>> No. >> O kurde, wariaci. >> Tu w lewo, tu w lewo, tu w lewo, bo tu są słup.
O. Okej, damy radę. >> On jest dokładną kopią oryginalnego samochodu.
Możemy powiedzieć, że się inspirowałem Bugatti Chironem, więc on jest bardzo podobny do tego, jak wygląda Bugatti Chiron jest w skali 1 do1, czyli on ma ponad 4,70 długości, ponad 2 m szerokości, 121 cm wysokości, bardzo nisko w porównaniu do zwykłego samochodu. On wygląda w 95% identycznie, identycznie z zewnątrz, no bo oczywiście nie uda się tego zrobić super idealnie. Zrobi się to mniej więcej.
Chociaż jest też taka sytuacja, że nie ma dwóch takich samych shironów. Jest tylko 500 shironów na całym świecie i nie ma dwóch takich samych, bo każdy z nich jest indywidualnie projektowany, jeśli chodzi o kolory, wystrój wnętrza, tapicerkę, koła i cała specyfikacja. No a mój jest z zewnątrz identyczny, a w środku jest zupełnie taki jak ja bym chciał i taki jak pozwala mi na to zastosowanie braku silnika.
Rower. >> Co to jest? >> Adobino pizza.
Lud, ja nie znam wszystkich tych ludzi, >> ale wszyscy znają ciebie. To jak wskakujesz na górę, ten tak w kasztadel tam stoi w szoku. I co teraz?
Policja blokuje drogę. >> Nie wiadomo za kiedy się skończy zadzenia? >> Nie, niedługo o 19:00.
>> Trzy za dwie godziny to zawracamy. >> Zawracamy. A to można kupić w ogóle gdzieś?
>> Jeszcze nie, bo ja to sam zrobiłem. >> To pan zdolny mężczyzna jest. >> Hopistycznie tak sobie robię.
Lepiej tak robić, jak się chulig. Też jest ciekawe, że nauczony poprzednimi doświadczeniami z Mercedesa, jak ludzie reagują, że faktycznie, że musisz przewidywać to, że ktoś wskoczy na dach. >> Ja myślałem, że ten samochód będzie bardzo lekki, że tam nie może być nic, co może być ciężkiego, no bo kto kto siądzie na samochód, ale kiedyś się okazało, że ty odchodzisz na chwilę i trzy osoby siedzą na masce, ty sobie jedziesz, a ktoś wskakuje na dach.
Albo ktoś kiedyś w tamtym samochodzie, gdzie drzwi otwierają się do góry, otwierał te drzwi i puszczał je tak y po prostu dla zabawy. Puszczał je po prostu dla >> jakieś dziecko czy dorosłe, >> dorośli ludzie. >> O kurczę, >> wsiadają ten samochód jest tak, że wsiadają czy jest zamknięty, czy jest otwarty, to ludzie siadają do środka, popychają, robią sobie zdjęcia, wchodzą do środka przez przez brak szyb.
Ludzie wchodzą do środka. W ogóle jak nie jak to zostawisz na ulicy to nie nie możesz tego zostawić i zamknąć jak zwykły samochód tylko to musi być przygotowane na to, że tu trzy osoby siądą na dach i i popsują i i nic im nie zrobisz. Musisz być przygotowany na wszystko, ale też wyciągać trochę doświadczeń z poprzedniego samochodu, że on jednak jedzie na przyczepce z prędkością tam maksymalnie 100 na godzinę, więc nic nie może odpaść.
On jedzie z prędkością 30 na godzinę przez miasto, przez progi zwalniające, przez kociełby, przez nierówną ulicę. Ja myślałem, że jak samochód jest taki muzealny i on nie jest użytkowy, on jest taki do jazdy, jest bezużyteczny, więc ja myślałem, >> że on będzie taki delikatny, wszystko będzie cienkie, wszystko będzie takie jak w muzeum, że to fajnie wygląda, ale ale nie możesz tego używać, a później się okazuje, że ktoś przejeżdża przez próg zwalniający, uderza w krawężnik, przejeżdżasz z prędkością 30 na godzinę w dziurę w samochodzie i wszystko, wszystko odpada. Więc te takie rzeczy jak urwana śruba albo zerwane hamulce to już mi się zdarzyło i tutaj dlatego ten na pewno będzie cięższy, bo wszystko musi być przewidziane na taką odporność, odporność na ludzi.
Tym pierwszym samochodem to ja sobie zrobiłem, bo nie wiedziałem czy mi się uda zrobić, a ten drugi, żeby się upewnić. >> O Jezu, spokojnie. >> Tam chodzi to sami zrobiliście >> wszystko sami wszystko.
To jest konstruktor. W jedną osobę zrobił wszystko. >> Jaki konstruktor młodych?
Wszystko mu szklanego >> rusza seryjna produkcja >> już jest zaczęta trzeba się zapisywać >> siema >> siemano. >> Jasne. Tak już myślałem, że nie spyta >> teraz ja będę prowadził.
Proszę zapiąć pas o kurczę pani z wózkiem. Czekaj. Kurczę, no bez tego nie pojedziemy.
Dobrze, że to od sprzegła, nie od hamulca. >> Fajna sytuacja jest, jak ktoś chce wsiąść po raz pierwszy i pyta jak jechać. Wsiada i nagle ludziom wyłącza się mózg.
i nie słuchają gdzie są hamulce, nie słuchają tego, gdzie są, jak się skręca, nie słuchają jak się przyspiesza, jak się hamuje, tylko pedałują, jadą i nie wiedzą jak się zatrzymać, a w normalnym samochodzie naciskasz hamulec i hamujesz, a tutaj nie. Miałem taką sytuację, że ktoś jedzie z prędkością, wiesz, 3 km/h i wjeżdża w wózek z dzieckiem. >> No matko.
>> 3 km/h i wjeżdża w ławkę. 3 km/h wjeżdża w krawężnik, bo nie wie jak zahamować. >> Jak będziesz zdalnie zatrzymywał samochód?
Będę miał siłownik elektryczny >> C4. >> Hamulce są hydrauliczne i będą odkładać. Będę miał siłownik elektryczny zamontowany poniżej dźwigni hamulcowej i ten siłownik będzie miał zdalne sterowanie zeroedynkowe.
Działa, nie działa. Jak ja nacisnę przycisk, siłownik działa, samochód się zatrzyma, puszczę, samochód ruszy. Więc tylko taka prosta, proste takie zabezpieczenie, bo jak ktoś siada do samochodu, to już przestaje słuchać.
Nie słucha nawet tego, gdzie jest hamulec. Jest napisane hamulec, ale człowiek tego nie wie i jedzie jak szalony. Żeby zrobić to wszystko idealnie, to ja potrzebuję pięć razy więcej czasu, pięć razy więcej energii, pięć razy więcej prób i pięć razy więcej prób takich, żeby w końcu to się otwierało i też wyglądało ładnie, bo ja jestem wrażliwy >> na piękno.
>> Wrażliwy na piękno zawiasów. Uwielbiam piękne zawiasy. Ja bardzo lubię jak coś ładnie wygląda.
na przykład takie profile wycięte w ładny kształt, później wyrzeźbione i tutaj na przykład trójkąt taki, ale nie taki zwykły, tylko taki bardziej organiczny ten kształt organiczny, taki estetyczny, ale też z funkcją, żeby ta estetyka nie była taka po nic, tylko żeby to było takie funkcjonalne. No i te zawiasy są najfajniejsze z tym, bo one muszą być takie wygięte, ale tylko na tyle, żeby pozwoliły otworzyć się od otworzyć się drzwi, ale na tyle wygięte, żeby też wyglądały ładnie. Fajny taki kształt co >> jak żuraw.
Chociaż oryginalnym bardzo rzadko jeździłem. Zero razy widziałem go raz tylko w Monachium. Kiedyś miałem pracę.
Pan powiedział do mnie, że no tak, ale to jest bardzo mały montaż. Tak, ale ja chciałem pojechać do Monachium, bo tam jest miejsce, w którym można zobaczyć Bugatti i pan powiedział: "No dobrze, to zamontuj coś u mnie, możesz zostać u mnie w mieszkaniu". I wtedy zobaczyłem po raz pierwszy Bugattao za szybą i takie tutaj było zamknięte.
Oczywiście tam nie ma zwiedzających, więc ja poprosiłem, żebym mógł wejść poza taśmę, żeby zobaczyć z tyłu jak wygląda tył i jak wygląda komora silnika, bo Bugatti jest 500 sztuk na świecie, jest dziesiątki tysięcy zdjęć Bugatti w internecie, ale takie detale jak to jest jak zamontowany silnik, to jest jak są kratki w dyfuzorze zamontowane, to tego nie ma i to muszę zobaczyć sam, żeby wiedzieć jak to można odtworzyć. Więc to nie jest tak, że tylko można sobie wypożyczyć Bugatti i zobaczyć jak jest zrobiony, tylko musisz później przetworzyć to jeszcze na to co chcesz uzyskać. No bo ja nie robię idealnie jeden do jednego, tylko czasem się inspiruje, a czasem coś tylko wygląda jakby było, a tak naprawdę tego nie ma, więc to nie jest idealnie, ale jest bardzo trudno to wiedzieć jak to jest zrobione, no bo nie masz całkowitej referencji i nie masz skąd wziąć wzoru.
Oprócz tego, że są dziesiątki tysięcy zdjęć, to jest akurat fajne, bo są dziesiątki tysięcy zdjęć i wszystkie są idealnej jakości. Jakby jak masz Bugatti, to nie robisz zdjęć byle czym, tylko masz przepiękne zdjęcia. Te samochody są do sprzedaży, są z wszystkich kontów, ale na przykład nikt nie zrobił zdjęć, wyglądają zawiasy i to i nie masz jak tego zrobić.
Nie nie wiesz, nie wiesz jak zrobić mechanizm wysuwania spoilera. No bo to dopiero zobaczysz od góry, jak spoiler jest otwarty i od spodu zobaczysz taką taki kawałek w jaki sposób to może się wyginać i w jaki sposób to może wypracować. No bo ja to muszę zrobić.
Ja to muszę wyciąć. Ja to muszę później tam zalepić włóknem, zrobić mechanizm, który nie będzie elektryczny, nie będzie otwierał się przy 160 km/h, tylko będzie miał dźwigienkę i ja to będę tą dźwigienkę będę otwierał przy 3 km/h. Jak zaczynam coś robić, to pojawia się taki problem, że ja nie mam dostępu już do pewnych rzeczy.
Ja zrobię jakiś mechanizm, a później już, żeby na przykład podjechać w to miejsce szlifierką, już nie mam miejsca, bo fajnie by było podnieść ten samochód albo mieć go na podnośniku. naprawiasz samochód, musisz rozebrać coś, żeby się do czegoś dostać. I tutaj mam to samo.
Dużym problemem jest to, żeby trzymać wszystko symetrycznie, bo jeśli ja z jednej strony zrobię zawiasy, to z drugiej strony muszą być zrobione identycznie. Więc jak z pierwszej strony robię trochę tak na czuja i i robię tak, żeby sprawdzić, czy coś działa, to z drugiej strony muszę już to dokładnie zmierzyć, dokładnie przenieść, przenieść poziom, żeby się nie okazało, że ja zrobię samochód, a on później będzie przekrzywiony, albo jedne drzwi będą większe, albo drugie będą mniejsze i z tym się najwięcej schodzi. Plus to, że ja nie mam takiego problemu jak że zmieniamy kształt samochodu.
Ja muszę zrobić to od środka. Wszystko muszę zrobić od środka. Czyli jak na przykład chcę zmienić drzwi, to ja nie mam drzwi, ja nie mam mocowania, nie mam zawiasu i wszystko muszę wymyśleć i wszystko musi być identyczne z lewej i z prawej strony.
Więc to jest takie trudne pod względem symetryczności, bo jak wygnę z jednej strony profil, to on z drugiej strony musi być identycznie wygięty i to jest największy problem, żeby przenieść i przetransferować z jednej na drugą stronę. Plus to, że jak ja zrobię moc, to było najtrudniejsze, jeśli chodzi o zawiasy, ja zrobię mocowanie i nie wiem, czy to czy to zda egzamin i nie wiem i na przykład to jest już druga wersja tych zawiasów, bo ja nie wiem czy to czy to nie będzie się wyginało, albo nie wiem czy to będzie działać, albo na przykład zrobię, a później się okazuje, że to zupełnie nie działa i się zacina, bo na przykład tu mi się nie zacina, a z prawej strony mi się zacina i nie wiem dlaczego i to muszę wypracować, żeby żeby zrobić ładnie. Plus to, że cały czas muszę oszczędzać wagę.
Fajnie jest jak masz samochód, do którego możesz coś przymocować i masz całą karoserię, do czego możesz przymocować, a tutaj praktycznie robisz to w powietrzu. A czym mniej dodam metalu, tym lepiej, bo jednak tamten waży 343 kg, a ten nie wiem ile waży. Na pewno jest cięższy, dlatego nie mogę dodawać coraz więcej metalu, który by to usztywnił.
To jest najtrudniejsze, bo gdybym mógł używać nieskończoną ilość metalu, no to wtedy wszystko byłoby sztywne, bo bardzo duży problem pojawia się ze sztywnością dachu. Ten dach musi być przygotowany na to, że ktoś na niego wskoczy, że trzy osoby na niego siądą, a nie może być zbyt mocny. To też jest taka trudność, którą muszę opracować.
To jest tak jak z rowerami. Czym lżejszy rower, tym jest droższy i bardziej skomplikowany, bo trudniej jest go zrobić. Tak samo tutaj >> jest wygodniejszy.
>> Co? >> Nie wiem, czy tym się wygodniej nie jeździ >> SLS-em. W sensie jeśli chodzi o pedałowanie to tak wygodnie się jeździ SLSem, ale tutaj masz silnik >> ale tam jakoś ciężko się pedałuje.
>> Bardzo ciężko się pedałuje, też trochę ciężko się przyspiesza i manewruje. >> Wydaje mi się, że może zgłupiałem. >> Nie, ja mam takie same uczucia.
No ten jest cięższy po prostu. >> Jak to jest tak ciężki samochód, to muszę zamontować silnik elektryczny, żeby wspomagał jazdę. I to jest silnik elektryczny pochodzący z roweru.
To jest zwykły silnik, który normalnie jest wewnątrz koła, ale ja ten silnik jest bez koła, a to miejsce, w którym jest tarcza hamulcowa, tam zakładam zębatkę i dzięki temu mam zwielokrotniony moment obrotowy. Przez cztery dni robiłem wsteczny, bieg wsteczny. W tamtym samochodzie ten wsteczny jest taki, że jadę do przodu i nogami odpycham się do tyłu, a tutaj chciałem zrobić wsteczny i przez cztery dni robiłem ten mechanizm.
Zrobiłem tryby, zrobiłem, zamówiłem laserowo taki mechanizm zmieniający przełożenie napędów. Zrobiłem to, działało, a okazało się, że silnik, który kupiłem ma bieg wsteczny. I teraz przełączam to tylko jednym przyciskiem i te cztery dni pracy nad mechanizmem wstecznym zostały wyrzucone, bo musiałem wyciąć ten cały wsteczny i wyrzucić, bo był za dużą komplikacją, a najważniejsze w pracy inżyniera jest to, żeby nie ulepszać czegoś, czego nie powinno w ogóle tam być.
>> Dzień dobry. Dziękuję bardzo. O, o, o, o, o.
Nieprzyzwyczajony ja na co dzień. Andrzej, ty odebrałeś swoje zamówienie. >> Ja mam trzy razy rosół, pieczona gęś i sos kurkowy.
>> To jakiś zestaw polski dzisiaj. Gdzie ten Andrzej mnie prowadzi? Akurat przez wszystkie krawężniki.
Kto to jedzie? Boże, stój kobieto. Brakuje mi ręcznego.
Albo żeby wrzucić na P. >> Mam coś na ręczny. Tutaj >> frytkę trzeba podłożyć pod koło.
>> Ludzie mi wysyłają pomysły, że zrób to, zrób to, zrób nasilnik, zrób, żeby to był zwykły samochód, ale to zupełnie tak nie działo. Nie można zrobić zwykłego samochodu, włożyć tam silnika i sobie jeździć, bo to jest nielegalne. Ja robię samochody na pedały, nie dlatego, że są efektywne, że są dobre, ale to tak samo ludzie biegną.
Pokonanie 42 km biegiem też nie jest najbardziej efektywną metodą, więc to to u mnie działa tak samo. Mi się podobają te samochody, więc będę robił więcej tych samochodów. Ja mam 34 lata.
Jeden samochód robię 3 lata, więc do 70 roku życia zrobię jeszcze 12, a później już sobie odpocznę. Już później nie będę robił. Może duży Fiat albo Polonez.
>> Prius taksówka. >> O, Prius. No tak, taki niespotykany.
O, Toyota Prius. No taki niespotykany. >> Taki niespotykany, czyli niepoobijany.
>> O tak. Yeah.