jak wyglądał ten feralny dzień 7 października 2024 roku o godzinie 705 pani Beata wychodzi odprowadzić dzieci na przystanek autobusowy zabiera ze sobą telefon ale nie ma przy sobie torebki tam spotyka ją sąsiadka rozmawiają chwilę po paru minutach pani Beata wspólnie ZST pię wnuków pani siedziała ze swoimi dzieciaczkami ja tak spojrzałam na nią mówię Co ty taka dzisiaj smutna jesteś Ona głowa mnie bolała mówi na tym się skończyło autobus podjechał z tamtej strony dzieci nasze powsi pomachał im ręką pani Beatka jeszcze mówi tak do mnie że się bardzo spieszy Boa o godzinę 8 rano do pracy
wż pana Janka klim był spięcia i przerwy w dostawie prądu według rodziny pani Beaty na wsi nie było żadnych awarii a monitoring został celowo odłączony sąsiadka widzi ją ostatni raz o godzinie 75 kiedy autokar zabiera dzieci do szkoły w bełcznej widzi ją odchodzącą w stronę domesty wizi C ced JL Oj jego widział że Beata przechodziła obok domu według siostry pani Beaty ojciec Jana widział jak weszła No i na tyle ile mi wiadomo to wróciła do domu bo teściu to potwierdził że ją po prostu widział jak przyszła z przystanku do domu No i siostry do tej
pory nikt nie odnalazł Co się dzieje dalej jest jedną wielką niewiadomą 89 Pan Jan Klimek wyrusza z domu w porzu drogą 148 w kierunku bełcznej po drodze prawdopodobnie mija kilka kamer na domu w poradu oraz przed bełcz na farmie fotowoltaicznej Niestety nie posiadamy zdjęć Kamy pana Jana 836 kka minut później o 8:4 zostaje wyłączony telefon pani Beaty dokąd wybierał się pan Jan według jego słów jechał szukać kamieni którymi chciał wyłożyć podjazd na swojej działce rzeczywiście był tego dnia U gospodarzy pytać o kamienie było Czyż poszuki kamieni na polach skąd jechał nie się zgłosił czy już
nigdy po wizycie u gospodarzy pan janza ale kamera nie rejestruje a sąsiad który właśnie ścieli łóżka patrząc w okno widzi go jak wraca od strony pól jest wtedy godzina 950 9 skąd jechał strasznie opu głowę Jakbyś chciał się ukryć dalej pan janza miesz wyn dad w tym samochodzie Pan Jan relacjonuje detektywowi drogę którą jechał owego feralnego dnia jedziemy prosto do domu co ja wynajmuję pod godz telefon Beaty loguje na chwilę wem kz8 do biogazowni w przemysławiu jedzie już innym samochodem według świadków jest z kimś w samochodzie w jakim celu tam pojechał nie wiemy o godzinie
13 pojawia się w Łobzie w banku a następnie w sądzie C ciocia przestraszona nieobecnością Beaty alarmuje służby za radą dzielnicowego wchodzi do mieszkania Beaty wraz z najstarszym jej synem sprawdzić czy może nie zemdlała w domu Zaczyna się akcja poszukiwawcza zcz włączają się także sąsiedzi znajomi oraz rodzina A wy jak myślicie co stało się z Beatą tego 7 października czy kiedykolwiek zostanie odnaleziona Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu zapraszamy również na grupę na Facebooku zaginięcia o pani Beacie Klimek dołącz do naszej kilkutysięczny społeczności zainteresowanej jej losem Czego wszyscy uważają że pan może być winny zaginięcia nie
wiem nie wiem nie mam pojęcia ja od samego początku byłem inny Tu mnie chcieli zlinczować tak jak mówią że ona się mnie Bała Ja jej nic nie zrobiłem nawet jej nie zagroził ani nawet nawet mi to w głowie nie było