Wydaje wam się, że jecie zdrowo, że wprowadzacie do swojego organizmu wyłącznie prozdrowotne produkty, a puchniecie jak balon, wasz brzuch jest napęczniały, to niekoniecznie wina ilości jedzenia, ale konkretnych produktów, które wprowadzacie na co dzień do swojego organizmu. I w tym filmie pokażę wam co za tym stoi i jak sobie z tym radzić. A ja jestem Agnieszka, jestem dietetykiem.
Specjalizuję się między innymi w dietach roślinnych i podpowiem wam, co robić, żeby z rana i nie tylko z rana, ale w ciągu całego dnia wyglądać pięknie, bez żadnych opuchnięć. Ale zanim przejdę do sedna, to krótkie wyjaśnienie. Taki stan rzeczy, czyli opuchlizna, nadmiar wody, która zbiera się w naszym organizmie, nie jest absolutnie normalnym stanem.
Jest to sygnał, że trawienie nie przebiega jak powinno, albo że w jelitach zachodzi nadmierna fermentacja. I owszem, może to być związane z pewnymi dolegliwościami, z pewnymi chorobami, przypadłościami, między innymi z jelitem drażliwym IBS czy SIBO, inaczej z przerostem flory bakteryjnej. Nie mniej i u zdrowych ludzi zdarzają się takie problemy.
O ile przy takich przypadłościach jak IBS czy SIBO na początku bardzo fajnym wyjściem jest zastosowanie diety tak zwanej low food map, czyli diety, która praktycznie do zera redukuje ilość fermentujących oligosacharydów, które to są właśnie odpowiedzialne za takie sensacje w naszych jelitach. I o ile taka dieta jest dobra na początek, to nie może być absolutnie dietą na całe życie. I osoby, które się z tym borykają, mogą sobie taką dietę ułożyć samodzielnie, ale również ja taką dietę posiadam w swojej ofercie, także jakby ktoś był zainteresowany, to odsyłam do tej diety.
Jednak najczęściej za taki stan rzeczy winne są nie choroby, a codzienne nawyki żywieniowe. Pierwszy taki produkt to niestety bardzo ochoczo zajadany i chętnie kupowany, bo ja jako dietyk mam coś takiego, że spoglądam ludziom w koszyki. To jest niestety nabiał.
Wszelkie twarożki, wszelkie sery, nawet te z napisem fit. I uwaga, one wcale nie są lepsze. U wielu dorosłych enzym laktaza działa bardzo słabo.
W sumie to jest uzasadnione, ponieważ ten enzym działa u osobników niedojrzałych, żeby mogły spokojnie sobie trawić mleko matki. A dorosłemu osobnikowi mleko matki jest do niczego niepotrzebne. Tym bardziej mleko matki obcego gatunku.
Zobaczcie jaki to jest paradoks. Człowiek zajada się na białym, pije mleko, a tak naprawdę to pije mleko matki obcego gatunku, więc z gruntu jest skazany na niepowodzenie i na dolegliwości. Wiem, że są takie produkty w aptekach, które pomagają trawić na biał, ale czy o to chodzi?
To jest zupełnie nienaturalne. Zobaczcie do czego to doszło, żeby łykać jakieś pigułki. które wspomagają trawienie mleka matki obcego gatunku.
Przecież to jest zupełnie niedorzeczne. Ludzie niestety na to się nabierają. Skoro takie produkty są w aptece, no to widocznie można bezproblemowo zajadać się na białym.
O nie, absolutnie nie. I tutaj jest właśnie ta pułapka, czyli ta laktaza u wielu osób nie działa poprawnie. Ja na przykład nie mam absolutnie problemów z trawieniem na biału.
Mogę się zajadać twarogami, serami, czymkolwiek, ale już od około pięciu lat w ogóle nie jem na biału i bardzo mi z tym dobrze. I wiecie co? Właśnie zniknęły te problemy z codziennymi opuchnięciami, a miałam ogromne problemy z opuchniętymi oczami.
Codziennie jak wstawałam rano z łóżka, patrzyłam się w lustro i no nie byłam zadowolona. No bo niestety takie wor oczami to nie jest nic ładnego, a ja jednak lubię dobrze wyglądać. Zresztą myślę jak każda z kobiet.
Więc rzuciłam na biał jak ręką odjął. A zatem jeżeli po nabiale macie wzdęcia, gazy, brzuch jak balon, jakby była to jakaś ciąża 10ięczna, no to przyjrzyjcie się swojej diecie właśnie pod kątem nabiału. A dodatkowo ten nabiał produkowany w naszych czasach niestety nie jest czystym nabiałem.
jest naszpikowany po pierwsze cierpieniem zwierząt, po drugie wszelkimi lekami, antybiotykami. Bowiem w takich fermach, gdzie jest mnóstwo tych zwierząt, mnóstwo krów, niestety bez leków się nie obejdzie, ponieważ te zwierzęta będą chorowały. A do tego pamiętajcie, że w napiale znajduje się GMO, bowiem nie ma takiego zakazu karmienia zwierząt paszą GMO, a pasza GMO jest tania, więc producentom się zdecydowanie bardziej opłaca.
Natomiast jeżeli chodzi o produkty dla ludzi, to GMO w Polsce akurat jest zakazany. nie jest natomiast zakazany do karmienia zwierząt. Także ci co mówią, że rośliny są GMO, to niech spojrzą na swój talerz, na to co jedzą, na nabiał, na mięso.
Tam właśnie znajduje się GMO i to oficjalnie, i to w zgodzie z prawem. I jaką bym dała wam w tym przypadku wskazówkę? Zróbcie sobie przerwę dwu, trzytygodniową od nabiału i zobaczcie jak się wasz brzuch, wasze jelita, wasz organizm zachowuje.
To dla tych, którzy nie chcą rzucić na biału. Ja rekomenduję od razu porzucanie na biału, bo to jest naprawdę świetna sprawa. Dziewczyny, kobiety, jeżeli męczycie się z cellulitem, jeżeli macie takie problemy, no to po rzuceniu na biału naprawdę gwarantuję, że choć część tego problemu zniknie.
Nie mówię, że całość z tego względu, że cellulit to nie tylko kwestia samego nabiału, ale całościowego podejścia do naszej pielęgnacji, do naszej diety, do naszego stylu życia. Więc pozbycie się tylko na biału całego problemu nie rozwiąże, ale część już tak. Spróbujcie i dajcie znać w komentarzach.
Drgim produktem są produkty pełnoziarniste, a wydawałoby się, że są takie zdrowe, reklamowane chleby pełnoziarniste, makarony pełnoziarniste. U niektórych osób nadmiar błonnika, szczególnie wprowadzany tak hurtowo, dużymi ilościami, może właśnie powodować takie problemy. I ja osobiście nie jestem za dietą opartą na ziarnach, nawet na tych mąkach pełnoziarnistych i tym podobnie.
Oczywiście kiedyś również to jadłam. Jest tutaj sporo przepisów na chleby pełnoziarniste, na chleby na zakwasie, na chleby na drożdżach, ale aktualnie już tego nie spożywam. Te przepisy są dla tych, którzy jeszcze te chleby spożywają.
Oczywiście zdecydowanie lepiej jest piec chleb samodzielnie niż kupować w sklepie, ale najlepszym wyjściem byłoby zupełnie zrezygnować z chleba. Ja zrezygnowałam i jestem niesamowicie z tego powodu zadowolona. Po pierwsze nie puchnę, po drugie nie muszę się bawić w pieczenie chleba.
Piekę jedynie jeszcze chleb z białej kaszy gryczanej niepalonej, który nazywam najzdrowszym na świecie. I tutaj na kanale jest przepis. Jak ktoś chce, niech sobie tego przepisu spróbuje.
Chlebek jest całkiem dobry i też piekę go rzadko. Jeden, dwa, bo chenki w ciągu miesiąca mi w zupełności wystarczają. Także chleb w jakiejkolwiek postaci aktualnie nie jest jakąś podstawą mojego żywienia.
Żywię się zupełnie inaczej. Od pięciu lat zupełnie zmieniłam swoją dietę i jestem z tego bardzo zadowolona, bo nie mam ani problemu z tyciem, ani problemu z opuchnięciami, ani problemu ze zdrowiem. Naprawdę wierzcie mi, że ja swoją dietę zmieniłam przede wszystkim ze względów moralnych, etycznych oczywiście, ale do tego kroku zmusiło mnie również moje zdrowie i na dzień dzisiejszy jestem zupełnie zdrowa.
Także pamiętajcie, płatki owsiane, kasze, chleby pełnoziarniste, makarony. Jeżeli jecie je codziennie i w dużych ilościach, to mogą być właśnie przyczyną puchnięcia. Dodatkowo są to węglowodany i to węglowodany przetworzone, więc nadmierna ilość takich przetworzonych węglowodanów, no niestety może właśnie tak działać.
Kasze no jako tako są dobre oczywiście, ale w niewielkich ilościach. Jednak jeżeli macie te problemy z jelitami, no to warto sobie zrobić taki eksperyment i na kilka tygodni w ogóle wstrzymać się od jedzenia takich produktów z wysoką zawartością błonnika i zobaczycie jak wasze jelita działają. I dla tych osób, co praktycznie nie jedzą błonnika, to pamiętajcie, jeżeli chcecie przechodzić na diety roślinne, na diety, które zawierają duże ilości błonnika, to róbcie to stopniowo.
Niech organizm się przyzwyczai, bo jeżeli zrobicie to na hura, wprowadzicie od razu duże ilości błonnika, nawet tego dobrego błonnika, który zawierają warzywa, owoce, to również możecie mieć takie problemy. także stopniowo, w niewielkiej ilości obserwować swój organizm i jak będzie dobrze tolerowany błodnik z warzyw i owoców, bo ten jest najlepszy, to spokojnie możecie sobie tą ilość zwiększać. Absolutnie nie na hura.
Trzecia grupa to rośliny strączkowe, takie jak fasola, groch, ciecierzyca, soczewica. One są bardzo zdrowe, są naprawdę bardzo dobrym źródłem białka roślinnego. Jednak nieumiejętnie przygotowane mogą naprawdę wywoływać sensacje jelitowe, opuchnięcia, wzdęcia, gazy i tym podobne historie.
No a tego przecież nie chcemy. Chcemy żyć zdrowo, ale również chcemy się czuć lekko, a nie jak balon, który zaraz odleci nie wiadomo gdzie. Nieprawdaż?
Tego nie chcemy. Tutaj problemem są oligosacharydy, które powodują takie sensacje i ważne tutaj jest ich umiejętne przygotowanie, czyli długie namaczanie, co najmniej 12 godzin, długie gotowanie między innymi z otwartą pokrywką, żeby na przykład ulotniły się puryny między innymi. I jak gotować fasolę?
również jest taki film na moim kanale. Gorąco go polecam, bo wiele osób mi pisało w komentarzach, w wiadomościach prywatnych: "Ojej, jak ty się z tą fasolą bawisz". No ale żeby wchłonąć jak największą ilość składników odżywczych zawartych właśnie w roślinach strączkowych i żeby przy tym czuć się dobrze, no to niestety tak musimy postępować.
Ale dla chcącego nic trudnego. Odsyłam do tego filmu, bo tam krok po kroku pokazuję w jaki sposób gotować fasolę. W sumie można gotować również taki groch.
Może nie soczewicę, bo soczewica gotuje się zdecydowanie szybciej niż fasola, ale również w podobny sposób i te problemy mogą się naprawdę znacznie zmniejszyć i wcale nie musimy rezygnować z roślin strączkowych, tylko umiejętnie je właśnie przygotowywać i również do gotowania roślin strączkowych można dodawać przyprawy, na przykład jak kminek, majeranek. Te przyprawy wspomagają trawienie. No i oczywiście nie zajadamy się nie wiadomo jaką ilością tych roślin strączkowych.
Jeżeli do tej pory nie jedliście roślin strączkowych, to powolne wprowadzanie ich do swojego menu jest naprawdę ważne. Możemy uniknąć wielu problemów. Czwartym produktem są produkty, które mianują się jako fit produkty, czyli gumy do żucia, jakieś batoniki proteinowe, jogurty bez cukru czy tym podobne wynalazki.
sorbitol, ksylitol, erytrytol to substancje używane do słodzenia takich produktów i te substancje mogą odpowiadać za problemy jelitowe, a niektórym osobom wrażliwym wręcz rozsadzają jelita. Tego też nie chcemy. Więc jeżeli decydujecie się na takie produkty przetworzone, czego oczywiście nie polecam, to zacznijcie czytać.
etykiety i one nazywają się fit, bo nie zawierają cukru, ale niestety zawierają te nieszczęsne substancje słodzące. Ale nasz brzuch, nasze jelita, nasz układ pokarmowy nie rozumie takiego marketingowego bełkotu. No nie rozumie.
I bardzo ważna rzecz, jedzenie na szybko, jedzenie w pośpiechu, jedzenie w stanie zdenerwowania. Jeżeli jemy w taki sposób, połykamy duże ilości powietrza, no i niestety skończy się to źle. Wzdęcia gotowe, opuchnięcia gotowe, więc spójrzcie jak jecie.
Jedzcie w spokoju, jedzcie powoli. Kiedyś to było nagminnie praktykowane. Teraz w dobie wyścigu szczurów, w wiecznym pędzie niestety zmieniły nam się priorytety.
Chociaż powiem wam, że wszystko zaczyna wracać do normy, bo już wiele osób zaczyna zmieniać swój styl życia i zaczyna podpasowywać się do siebie, a nie na odwrót, nie na zewnątrz. Nie dopasowujmy się do tego, co jest zewnątrz, do tego, co wymaga od nas system, ale dopasowujmy się pod siebie. Nawet jeżeli pracujecie gdzieś w korporacji, to spokojnie możecie sobie zjeść powoli, bez stresu.
Wszak pracodawca ma obowiązek zagwarantować taką przerwę na posiłek. I tą przerwę można wykorzystać na spokojny posiłek bez pośpiechu, a nie gdzieś tam kawa z automatu, jakie jakiś catering. Wiecie co, ja nie jestem zwolenniczką cateringu.
Zdecydowanie lepiej przygotowywać sobie samodzielnie takie racje do pracy, racje żywnościowe. Macie wówczas pełną kontrolę nad tym, co dostarczacie do swojego wnętrza. To jest niezwykle ważne, bo nie wiadomo co tam kryje się w tym cateringu, co tam kryje się w tych potrawach.
No nie wiadomo. Fakt, firma, która zajmuje się cateringiem musi wam na wasze żądanie pokazać składniki. Ale no czy wy w to do końca wierzycie?
Bo ja nie zdecydowanie wolę robić sobie samodzielnie produkty, obiady, cokolwiek, kupując warzywa, owoce czy inne nieprzetworzone jedzenie i sobie jak mam ochotę samodzielnie przetwarzam. Takie jest moje zdanie. Wiadomo, i w restauracjach jest podobnie, więc jak najmniej korzystajmy z restauracji.
Niech to będzie takie super wyjście, a nie codzienna powinność, codzienne stołowanie się w restauracjach, w knajpach, w barach, bo na pewno zdrowia wam to nie doda, a wręcz przeciwnie. Bardzo dużo restauratorów wprowadza różne substancje do potraw, które są niejako podkręcaczami smaku. I dlatego tak nam to smakuje, tak często wracamy do restauracji i tak bardzo lubimy w nich jeść.
nie kryje, że ja również, chociaż ostatnio zdecydowanie mniej korzystam z takich usług, korzystam z jedzenia poza domem, bo jak sama sobie zrobię, to mam 100% pewność z czego robię, jaki jest skład i mam na to w 100% wpływ. Oczywiście zaraz się odezwą, ale wszystko jest zanieczyszczone. No jest.
No żyjemy w takich czasach, że wybierajmy to, co uważamy za najlepsze. Kiedyś taka pani napisała mi bardzo mądry komentarz, mądry w cudzysłowie oczywiście, że jak zbieram zioła, jak zbieram rośliny lecznicze, to one są brudne, ponieważ sypią na nas z nieba. A ja się pytam: "A co pani je?
" A jem warzywa od zaufanego rolnika. No to ja się tak zastanawiam, to nad polem tego rolnika jest inne niebo niż nad tymi ziołami i roślinami leczniczymi, które zbieram ja chyba według tej pani. Także i z takimi kwiatkami się spotykam.
Więc to jest naprawdę zastanawiające, że ludzie nie potrafią logicznie myśleć. Ale nie jest to dziwne. No nie jest to dziwne, jeżeli jemy jak jemy.
A wiadomo, że nasza flora bakteryjna, nasze jelita to tak zwany drugi mózg, więc jeżeli będziemy o nie dbać, no to będziemy bystrzejsi. Taka jest prawda. I wiele cudów, wiele dziwnych rzeczy słucham, bo również tutaj przeszukuję ten internet.
również wchodzę na kanały na YouTube i słucham bardzo dziwne rzeczy na temat naszej inteligencji i naprawdę jest bardzo dużo śmiesznych rzeczy, które mnie bardzo rozśmieszają, ale jedno jest pewne, to, że nasza dieta ma naprawdę niebagatelny wpływ na funkcjonowanie naszego mózgu i pokusiłabym się o stwierdzenie, że jedno z najważniejszych, Bo nawet jak mamy trudne sytuacje, traumatyczne sytuacje, to taka dieta może nam poprawić zdrowie, może nam poprawić funkcjonowanie w tym trudnym dla nas czasie, bo jesteśmy silniejsi, mamy więcej wigoru, mamy więcej energii i nasz mózg funkcjonuje zupełnie inaczej, gdybyśmy tych substancji, które łaknie mózg, nie dostarczali. Więc w nerwicach, w depresjach, w przeżywaniu traum dieta jest niezwykle ważna. I dlatego ja jestem zwolennikiem takiego sposobu, że jeżeli ktoś ma jakiś stres i nie może jeść, no to warto jeść chociażby na siłę.
Takie jest moje zdanie, a nie uciekać się do alko, do kawy, do jakichś innych pocieszaczy, bo nie tędy, droga. No ale zeszłam trochę z tematu. Niemniej są to bardzo ciekawe tematy, więc jeżeli interesowałyby was takie zagadnienia, to piszcie w komentarzach, a będę nad tym myślała i będę takie filmiki wam również przygotowywała, bo nie kryję, że ta tematyka również i mnie dotyczy i mnie bardzo, bardzo interesuje.
Także piszcie. I wracając jeszcze do tego jedzenia, to żadna super dieta, żadna cud dieta, najzdrowsze produkty wam nie pomogą, jeżeli będziecie jedli na szybko i w napięciu nerwowym. Absolutnie tego nie róbmy.
Możemy sobie wyrobić nawyk spokojnego jedzenia, a nie gdzieś tam lecimy, tu łapiemy bułkę, tu łapiemy coś innego i później w biegu gdzieś w tramwaju, w autobusie czy nie wiem w samochodzie sobie podjadamy. Wiecie co? W takim przypadku to lepiej w ogóle zrezygnować z posiłku, a zjeść go wtedy, kiedy będzie ku temu właściwy czas.
To jest taka moja rada na koniec. Mam nadzieję, że wam się przyda, bo faktycznie lepiej nie zjeść nic niż jeść w pośpiechu, a zjeść sobie wtedy, kiedy nadejdzie ten odpowiedni czas. A na pewno każdy z was w ciągu dnia takowy znajdzie.
Nie musimy jeść cztery, pięć razy dziennie. To jest stara i zupełnie nieaktualna szkoła dietetyki. Wystarczy, jeżeli będziemy jedli dwa razy dziennie, a niektórzy nawet rekomendują jedzenie jeden raz dziennie.
Ja osobiście jem dwa, trzy razy dziennie i taki system mi odpowiada, bowiem stosuję jeszcze przy tym post przerywany i mieszczę się tak w sześciozinnym okienku żywieniowym, ale były czasy, kiedy mieściłam się w czterogodzinnym okienku żywieniowym. Teraz trochę sobie to zmieniłam, bowiem mam trochę napiętą sytuację, więc staram się właśnie dostarczać jak najwięcej wartościowych składników do swojego organizmu. Zatem jeżeli puchniecie, jeżeli dotyczy was ten problem, to nie znaczy, że nie ma rozwiązania.
Przystańcie, poobserwujcie siebie, poobserwujcie co wkładacie sobie do ust i wyeliminujcie te czynniki. Po trochę eksperymentując i te podpowiedzi, które zamieściłam w tym filmie mogą wam naprawdę realnie w tym pomóc. Ale pamiętajcie, żeby robić te eksperymenty z ręką na sercu i skrupulatnie.
Najlepszym rozwiązaniem jest właśnie obserwacja swojego ciała, obserwacja reakcji na dane pokarmy oraz uproszczenie i indywidualizacja diety. Bez tego się nie obejdzie. Zatem jeżeli chcecie jeść zdrowo, nie puchnąć, przy tym odzyskać szczupłą sylwetkę, czuć się wspaniale, wypięknieć, to właśnie nad tym pracuję z moimi podopiecznymi.
Wyprowadzam naprawdę ciężkie stany. Więc jeżeli ktoś jest zainteresowany taką dietą indywidualną, to zapraszam. Pamiętajcie, że ilość miejsc jest ograniczona.
Ja jestem zawalona dietami. Aktualnie mam po jednym miejscu na dietę indywidualną, więc jeżeli ktoś chce to gorąco, gorąco polecam. Link do diet indywidualnych i do innych moich diet i produktów oczywiście jak zawsze znajduje się w opisie filmu.
A jeśli ten film jest dla was pomocny zostawcie łapkę w górę, zapiszcie go na później, udostępnijcie znajomym. Być może komuś się przyda. I również będę wdzięczna za postawienie mi wirtualnej kawy.
Link do wirtualnej kawy również znajduje się w opisie pod filmem. I kochani, mam jeszcze jedną prośbę. Piszcie jakie tematy was interesują w zakresie mojej działalności, czyli dietetyki, zdrowego odżywiania, naturalnej pielęgnacji urody, jogi twarzy, bowiem również jestem instruktorką jogi twarzy.
A będę te filmiki zgodnie z waszymi sugestiami produkować, bowiem ja te filmy robię dla was, ja tu jestem dla was. Ja chcę wam pomagać przede wszystkim, bo dla mnie to jest najważniejsze. I do następnego filmu.
Pa pa. Pozdrawiam.