nigdy nie sądziłam że znajdę się w takiej sytuacji odkopuję historię z najgłębszych zakamarków mojej duszy Nazywam się Weronika Mam 31 lat i jeszcze pół roku temu uważałam się za kobietę całkowicie zadowolą z życia od 8 lat byłam żoną Piotra odnoszącego sukcesy architekta A nasze życie wielu opisały jako idealne mieliśmy przestronny dom w zielonej dzielnicy stabilne ale to mą los płatać figle wszystko zaczęło się gdy Piotr zdecydował że czas odnowić nasz taras będzie idealny na letnie przyjęcia powiedział mi tym uśmiechem który zdobył moje serce lata temu Zgodziłam się oczywiście w końcu kto nie chciałby nowego elegan
poam Kamila ach Kamil w wieku 2 lat był ucieleśnieniem młodości i wigoru wysoki o szerokich ramionach z niesfornymi brązowymi włosami i oczami koloru miodu które zdawały się lśnić z niemal hipnotycznego Od lat nie doświadczyłam motyle w brzuchu drżenie nóg miło panią poznać proszę pani eem w usz Jestem Kamil i bę kierowa ek Remontują pani taras Przełknęłam ślinę starając się zachować spokój Miło mi Kamil Proszę mów mi Weronika w kolejnych dniach próbowałam trzymać się na dystans pogrążając się w pracy jako redaktorka magazynu modowego igna od a PR wszyst Kamila udzielające instrukcj swojej ekipie tydzień po rozpoczęciu
remontu Piotr musiał wyjechać służbowo to tylko dwa tygodnie kochanie powiedział całując mnie delikatnie przed wyjazdem opiekuj się domem i miej oko na remont dobrze przytaknęłam czując mieszankę ulgi i poczucia wi e Ulę następnego dnia po wyjeździe Piotra postanowiłam zanieść robotnikom obiad to najmniej co mogę zrobić powiedziałam sobie ignorując wewnętrzny głos który szeptał o innych intencjach Gdy wyszłam na taras z tacą kanapek i świeżego soku Kamil był sam coś mierzący taśmą odwrócił się słysząc mnie a jego twarz rozjaśniła śmiechem któ sprawi moje Zabi mocniej jesteś bardzo miła powiedział podchodząc bliżej to nic takiego odpowiedziałam stawiając tacę
na prowizorycznym stole Gdzie są pozostali pojechali po więcej materiałów wyjaśnił Kamil biorąc kanapkę na razie tylko ty i ja poczułam jak moje serce przyspiesza Słysząc jego słowa zostaliśmy tam rozmawiając o błachostka podczas gdy jadł opowiedział mio odziedziczonej po dziadku i o marzeniach o założeniu własnej firmy projektującej wnętrza a ty Weronika zapytał utkwi we mnie swoje miodowe oczy Jakie jest twoje marzenie pytanie Zaskoczyło mnie kiedy ostatni raz ktoś pytał mnie o moje marzenia kiedy ostatni raz sama o nich myślałam ja nie wiem przyznałam czując się bezbronna Trę dotknęła moj Rami nigdy za pó by odkryć siebie
na nowo powiedział łagodnie w tamtej chwili patrząc w oczy Kamila Poczułam się jak na skraju przepaści część mnie chciała się cofnąć wrócić do bezpieczeństwa tego co znałam ale inna część część którą szybko się odsunął A ja wróciłam do domu z bijącym sercem tej nocy leżąc sama w łóżku które dzieliłam z Piotrem nie mogłam zasnąć moja głowa była pełna sprzecznych myśli kochałam mojego męża tego byłam pewna ale czy nadal byłam w nim zakochana i co oznaczał ten pociąg do Kamila czy to tylko chwilowy kaprys czy może znak że Czegoś brakowało w moim życiu wzięłam telefon i
położyłam palec na nazwisku Piotra na liście kontaktów Czy powinnam do niego zadzwonić powiedzieć mu o moich niepokojących uczuciach Ale co bym powiedziała cześć kochanie dzwonię żeby ci powiedzieć że mam nieodpowiednie myśli o atrakcyjnym stolarzu którego zatrudnił gorzko Zaśmiałam się z tego pomysłu i odłożyłam telefon z powrotem na stolik nocny Nie nie mogłam powiedzieć Piotrowi przynajmniej jeszcze najpierw musiałam zrozumieć co się ze mną dzieje kolejne dni były słodką tortur każda interakcja z Kamilem była naładowana nierozwiązany napięciem seksualnym nasze spojrzenia krzyżowały się coraz częściej nasze rozmowy stawały się bardziej osobiste dowiedziałam się o jego trudnym dzieciństwie wychowaniu
przez ciotkę po stracie rodziców w wypadku On poznał moją pasję do fotografii kariery pewnego popołudnia gdy obserwowałam pracującego Kamila przyłapał mnie na patrzeniu na niego zamiast odwrócić wzrok uśmiechnął się powoli i uwodzicielsko sprawiając że Mój żołądek wykonał salto podoba ci się to co widzisz zapytał niskim i ochrypłym głosem poczułam jak moja twarz płonie ja tyko podziwiam prę wyją gł i bogatym dźwiękiem który odbił się echem w mojej piersi jasne powiedział mrugając do mnie zanim wrócił do pracy tej nocy podjęłam decyzję Nie mogłam tak dalej napięcie mnie pochłaniał wpływając na moją pracę sen spokój ducha Musiałam
to zakończyć Tak czy inaczej następn dn wstałam wcześnie zdecydowana na poważną rozmowę z Kamilem postanowiłam że będę szczera co do moich uczuć ale wyjaśnię że nic nie może się między nami wydarzyć kochałam Piotra i nie zamierzałam wyrzucić lat małżeństwa dla chwilowego pociągu wyszłam na taras z mocno bijącym sercem Kamil już tam był znowu pracując sam Kamil zawołałam z lekko drżącym głosem możemy porozmawiać odwrócił się z poważną miną widząc mój wyraz twarzy Oczywiście Weronika co się stało wzięłam głęboki oddech zbierając się na odwagę ale zanim zdążyłam skończyć przerwał nam dźwięk klaksonu odwrócili się by zobaczyć znajomy
samochód parkujący przed domem Piotr wrócił do domu moje serce na moment stanęło gdy zobaczyłam Piotra wysiadają z samochodu wyglądał na zmęczonego ale uśmiechnął się na mój widy sie niespodzianka zaoa piot podchodząc z walizką podróżną udało mi skończyć projekt wcześniej i postanowiłem wrócić do domu wymusiłam uśmiech starając się ukryć wir emocji który mnie pochłaniał to świetnie Kochanie tak bardzo za tobą Tęskniłam przytuliłam Piotra czując mieszankę ulgi i rozczarowania z jednej że miałam okazj wyjaś spraw i jak idzie remont zapytał Piotr zwracając się do Kamila bardzo dobrze Proszę pana odpowiedział Kamil profesjonalnym i odległym tonem właściwie Jesteśmy
trochę do przodu świetnie Piotr uśmiechnął się obejmując mnie w talii Dobra nie będę już przeszkadzał w pracy spie naila zanim poszłam za Piotrem do domu młody stolarz zachowywał neutralny wyraz twarzy ale jego oczy jego oczy opowiadały inną historię kolejne tygodnie były ćwiczeniem samokontroli i udawania z Piotrem w domu okazje do pozostania sam na sam z Kamilem praktycznie zniknęły mimo to napięcie między nami było wyczuwalne wymieni ukk spoz późna w domow biurze zanieść dzbanek lemoniady Kamilowi który zostawał po godzinach aby dokończyć szczegół na tarasie pomyślałam że możesz być spragniony powiedziałam podając mu szklankę Kamil wziął szklankę
jego palce muskały moje dłużej niż to konieczne Zac Kamil gł intensywnym głosem O tamtym dniu zanim twój mąż wrócił Kamil Proszę przerwałam z przyspieszonym biciem serca nie możemy wiem powiedział robiąc krok w moją stronę ale nie mogę przestać myśleć o tobie o nas jestem mężatką Kocham mojego męża jesteś pewna szepnął jego dłoń delikatnie dotykając mojego policzka w tym momencie usłyszałam głos Piotra wołający mnie z domu Szybko odsunęłam się od Kamila z sercem bijącym jak szalone w Gdzie jesteś tutaj na zewnątrz kochanie odpowiedziałam starając się [Muzyka] to dobrze Mam nadzieję że moja ża Nie przeszkadza ci
w pracy wymi śmie w żadnym wypadku proszę pana Pani Weronika jest bardzo pomocna poczułam jak moja twarz płonie na dźwięk dwuznaczności jego słów Piotr nieświadomy napięcia po prostu skinął głową Dobrze nie będziemy już przeszkadzać pomyślałem że zamy p dziś poszłam za Piotrem do środka czując wzrok Kamila wbity w moje plecy kolejne dni były ciągłą próbą mojej siły woli za każdym razem gdy widziałam Kamila moje ciało reagowało w sposób który mnie przerażał i jednocześnie ekscytować na moim małżeństwie Na Piotrze ale było to tak jakby część mnie obudziła się i odmawiała powrotu do snu pewnego popołudnia gdy
pracowałam nad artykułem dla magazynu na T była od nieznanego numeru Musimy porozmawiać Spotkaj się ze mną w kawiarni na rogu o 15k moje serce przyspieszyło jak Kamil zdobył mój numer czy powinnam iść część mnie wiedziała że to bardzo zły pomysł ale inna część inna część tęskniła za tym spotkaniem o 1455 weszłam do kawiarni nerwowo rozglądając się za Kamilem już tam był siedząc przy stoliku w głębi z dwiema filiżankami kawy przed sobą Myślałem że nie przyjdziesz powiedział gdy usiadłam nie powinnam była przychodzić odpowiedziałam drżącym głosem Kamil wyciągnął rękę nad stołem jego palce muskały moje Weronika Wiem
że to skomplikowane ale to co czuję do ciebie nigdy wcześniej tego nie czułem Zamknęłam oczy walcząc ze łzami które groziły wypłynięciem proszę jestem mężatką mam życie zobowiązania i jesteś szczęśliwa zapytał z oczami utkwiony w moich naprawdę szczęśliwa pytanie mnie zaskoczyło czy byłam szczęśliwa kochałam Piotra tego byłam pewna ale szczęście kiedy ostatnio czułam się naprawdę żywa zanim zdążył odpowiedzieć zobaczyłam znajomą postać przechodzącą obok okna kawi Mag naci piś teraz szepnęłam pochylając głowę Kamil zauważając moje zdenerwowanie skinął głową wyszliśmy pospiesznie tylnymi drzwiami kawiarni z sercami walącym w piersiach Przepraszam powiedział Kamil gdy byliśmy to nie może się
powtórzyć Kamil my nie możemy ale zanim zdążyłam dokończyć zdanie Kamil pociągnął mnie do pobliskiej alejki przyciskając mnie do ściany jego usta znalazły moje w desperacki i namiętnym pocałunku przez chwilę zagubiłam się w tym uczuciu cała powstrzymywanie jak kubeł zimnej wody odepchnęłam Kamila dysząc to był błąd powiedziałam łamiącym się głosem to nie może się powtórzyć wybiegłam zostawiając Kamila za sobą z umysłem wirującym od poczucia winy pragnienia i zagubienia kiedy dotarłam do domu zastałam Piotra w salonie z dziwnym wyrazem twarzy gdzie byłaś zapytał jego głos był spokojny ale z tonem którego nie rozpoznałam ja poszłam na kawę
odpowiedziałam starając się utrzymać pewny głos potrzebowałam chwili żeby pomyśleć Piotr patrzył na mnie przez długą chwilę jakby próbował czytać moją duszę ciekawe powiedział w końcu Magda do mnie dzwoniła powiedziała że widziała cię w kawiarni na rogu z Kamilem poczułam jak ziemia usuwa mi się spod nóg Gra Pozorów dobiegła końca i teraz musiałam stawić czoła konsekwencjom moich decyzji Cisza która nastąpiła po oświadczeniu była ogłuszająca moje serce biło tak mocno że byłam pewna że on może je słyszeć otworzyłam usta żeby coś powiedzieć ale słowa wydawały się uwięzione w moim gardle To nie jest to co myślisz w
końcu udało mi się powiedzieć drżącym głosem Piotr gorzko się zaśmiał dźwięk którego nigdy wcześniej od słyszałam a co ja myślę może mi powiesz moje słabną i oparłam się o ścianę jak mogłam wytłumaczyć coś czego sama do końca nie rozumiałam Piotr ja popełniłam błąd Kamil i ja my wy co przerwał Piotr podnosząc głos macie romans o to chodzi Nie wykrzyknęła łzy zaczęły spływać po moich policzkach to nie jest romans pocałowaliśmy tylko raz dzisiaj piam jakby moje słowa Fizycznie go uderzyły kiedy je otworzył zobaczyłam mieszankę bólu i gniewu której nigdy wcześniej nie widziałam Dlaczego zapytał jego głos
był teraz ochrypłym szeptem co zrobiłem nie tak jego słowa uderzyły mnie jak cios w Żołądek nie zrobiłeś nic złego odpowiedziałam robiąc krok w jego stronę on się cofnął zwiększając dystans między nami Piotr Proszę posłuchaj mnie kocham cię To był moment czułam się czułaś się jak zapytał znudzona niezadowolona mój Boże Weronika Dlaczego nie porozmawiała ze mną poczucie winy mnie pochłaniał jak mogłam wytłumaczyć że to nie chodziło o niego ale o mnie o część mnie którą zapomniałam lub może Nigdy nie poznałam Nie wiem przyznałam czując się mała i żałosna Prost spra nie Cam od dawna jak tylko
te słowa opuściły moje usta zdałam sobie sprawę jak okrutne były Piotr zachwiał się jakby dostał policzek więc o to chodzi powiedział głosem pełnym bólu 8 lat małżeństwa wyrzucone przez okno z powodu chłopaka który sprawia że czujesz się znowu młoda nie krzyknęłam zrozpaczona to nie tak Piotr Proszę pozwól mi wyjaśnić ale Piotr już się ruszał biorąc kluczyki do samochodu i portfel potrzebuję trochę powietrza mruknął nie wiem kiedy wrócę Piotr Czekaj Próbowałam go dosięgnąć Ale on już wychodził przez drzwi dźwięk odjeżdżającego samochodu odbił się echem na Cichej ulicy osunęła się na podłogę szlochając jak mogłam zaryzykować wszystko
co mieliśmy dla chwili namiętności mij Próbowałam dzwonić do Piotra niezliczoną ilość razy ale wszystkie połączenia trafiały do poczty głosowej wysyłałam wiadomości błagałam o przebaczenie ale nie otrzymałam odpowiedzi około północy usłyszałam pukanie do drzwi moje serce przyspieszyło myśląc że to mógł być Piotr ale Kiedy otworzyłam zobaczyłam Kamila po drugiej stronie co ty tu robisz zapytałam rzucając nerwowe spojrzenie na ulicę za nim musiałem zobaczyć jak się masz powiedział z oczami pełnymi troski próbowałem do ciebie dzwonić ale nie odbierałaś Nie możesz tu być szepnęłam próbując zamknąć drzwi Kamil powstrzymał je stopą Weronika proszę nie możemy zostawić spraw w
ten sposób Co się stało z twoim mężem poczułam jak fala co wsst Nil cofną się ból wyraźnie widoczny na jego twarzy Przykro mi nie chciałem spowodować problemów ale Weronika to co czujemy do siebie dość krzyknęłam wypychają go na zewnątrz nie ma żadnego my Kamil nigdy nie było to był błąd straszny błąd Zamknęłam drzwi z hukiem opierając się o nie ią się na podłogę na zewnątrz usłyszałam jak Kamil woła moje imię raz zanim jego kroki oddaliły się kolejne godziny były wirem żalu i samop popien przeanalizowałam każdy moment ostatnich miesięcy każdą decyzję która doprowadziła mnie do tego
punktu jak mogłam być tak samolubna tak lekkomyślna gdy słońce zaczęło wschodzić usłyszałam dźwięk parkującego samochodu Pobiegłam do okna z sercem w gardle widząc Piotra wysiadają zauważyłam że wyglądał na wyczerpanego z głębokimi cieniami pod oczami i opuszczonymi ramionami Otworzyłam drzwi zanim zdążył użyć klucza staliśmy Patrząc na siebie przez długą chwilę powietrze było ciężkie od niewypowiedzianych słów Piotr Ja zaczęłam ale On podniósł rękę przerywając jescze [Muzyka] o n o naszym małżeństwie o wszystkim Przełknęłam ślinę spodziewając się najgorszego Kocham cię powiedział w końcu ochrypłym głosem i chcę wierzyć że ty też mnie kochasz ale to co się stało
Nie mogę udawać że się nie wydarzyło wiem Odpowiedziałam czując jak łzy znowu napływają mięsa będziemy potrzebować pomocy w może terapii małżeńskiej i będziesz musiała być ze mną całkowicie szczera o wszystkim poczułam przebłysk nadziei o wszystkim powtórzyłam Kocham cię Piotr bardziej niż cokolwiek na świecie zrobił krok do przodu i mocno mnie przytulił poczułam jego łzy zwilżające moje ramię gdy szeptał Przejdziemy przez to razem przytulaliśmy zdałam sobie sprawę że to dopiero początek Długiej i trudnej drogi będą łzy kłótnie i chwile zwątpienia ale tam w ramionach Piotra Obiecałam sobie że zrobię wszystko co w mojej mocy aby odbudować
zaufanie które zniszczyłam Słońce nadal wchodziło na horyzoncie oznaczając początek nowego dnia i miejmy nadzieję nowego rozdziału w naszym życiu droga przed nami będzie trudna ale byłam zdeterminowana aby przejść ją krok po kroku u boku mężczyzny którego naprawdę kochałam [Muzyka]