[Muzyka] Stary, boję się tylko, że mnie zadyszka złapie. Wszedłem w to życie na serio obiema nogami i ujebaną podeszwą od tego gówna, bo walka nie była równa. Bywało grubo.
Dla bliskich stół zastawiony suto. Miałeś być moją dziewczyną, a okazałaś się suką. Mówi się trudno, bo życie toczy się dalej.
Nie patrzę już na wczoraj, bo liczy się jutro. Mama mówiła: "Nie szalej". Koledzy mówili: "Nalej, posyp, pokróz i podaj dalej".
Czasami miałem już dosyć. Wbijałem chuja w to wszystko. Wyszło jak wyszło.
Widać zmieniło się sporo. Gotuję jakbym nazywał się Michel Morą, a jestem po prostu Misza. Siedzę tu z mordą, bo żeby zdobywać szczyty, ekipa musi być dobra.
Nieraz już chciałem się poddać, chciałem to olać, wyjebać wszystko co los dał, zamknąć na amen ten rozdział, ale to nie była droga. Pierdolony podział. Na tych co mogą i tych co więcej nie będą mogli.
Muszę się [ __ ] odbić, żeby nie skończyć jak oni. Łatwiej jest smutki prochami zasypać. Cięż nimi pogodzić.
Nie daj się życiu przegonić. Nie daj się innym zagonić do konta. Życie jest chwilą.
Życie to spontan. Karpediem. Nie każdy z nas to przeżyje.
Nie każdy z nas z tego wyjdzie. Niestety takie jest życie. Takie to [ __ ] przykre.
Też kiedyś zniknę. Dlatego robię to póki tu jestem. Dlatego robię to z pasją.
I może kiedyś wyrośnie tu las rąk. Dlatego pcham to. Dlatego wkładam w to całego siebie, bo tylko takie traki mają prawdziwą wartość.
Paru rzeczy też żałuję. Nie było warto, ale wyciągnąłem lekcje i dalej tu jestem. Chociaż prawie było tu lat ziom, ale za mną murem.
Prawie jakbym był bonusem. Ja za nich też [ __ ] skoczyłbym w ogień za każdą dobrą mordę, co mi pomogła kiedy byłem w dupie. Od prawdy nie da się uciec.
Jeśli próbujesz to możesz złapać za dyszkę, ale i tak cię dogoni pod nas chroni. Rozpalam wewnętrzny ogień i to co było to spłonie. A ci co zawsze byli będą mogli ogrzać dłonie i dusze.
Nigdy nie wrócę do tego syfu. Chociaż czasem mam pokusę. Łatwo nie usnę dużo emocji dlatego zakładam bluzę i lecę pod bitąc że być może kiedyś czytusnę lub go podbiję i ślad po sobie zostawię robię tu słowami magię smaku dodaję jak magii rany czas goi ale część z nich dalej krwaw takie jest życie dlatego mówię selawi i idę dalej własnymi drogam dlatego jadę bez nawi, no bo nikt [ __ ] nie dał mi mapy ale podali mi łapę gdy tego potrzebowałem żeby się podnieść z kolan jeśli chcę życie różami usłane czasami wbije się kolecami gdzieś się wyłożę Ale to nie będzie koniec.
To moja liryczna spowiedź. Piszę swój nowy testament. My words came straight from a heart.
I know that life gets hard sometimes cuz that's just life. But you got to have hope for the better. Me and my guys with a high five.
Now I want to be in a top five. Now my life is different but that's for the better. Cuz if it stayed the same I would never start climbing the letter.
I wouldn't have met her and I wouldn't let her go. It comes and it goes. You got to let it flow.
What meant to be will be and you will know it trust me been the at times I lost my [Muzyka] roet people. Bo życie daje nam lekcje, choć nie jest nauczycielem. Życie jest lżejsze, jeśli robisz coś dla siebie.
Co będzie dalej? Nie wiem, ale wiem jedno, że kiedyś to wszystko jebnie. Memento Morori, każda historia ma koniec, ale to nie jest koniec tej historii.
To pierdolony początek, to nie przypadek, chociaż wydaje się to nierealne, że wszystko się tak układa. Mówili, że nie wypada przeklinać, że nie wypada wylewać emocji i pokazywać co boli, ale mnie to pierdoli. Robię to tylko dla siebie i dla każdego, kto za mną stoi.
Przed oczyma błyszczy mi poczet martwych idoli. Zanim to wszystko się skończy, chcę tylko otworzyć oczy i zobaczyć świat, który zauroczy, który zaskoczy jak bas odbity od membran. To moje opus magnum.
Mówcie mi [ __ ] Rembrand.