nigdy nie myślałam że zwykła podróż na wieś może tak bardzo na mnie wpłynąć odkąd wyszłam za lukasa zawsze wyobrażałam sobie że nasze wakacje spędzimy na plaży albo w jakimś mieście pełnym atrakcji ale on tak bardzo nalegał żebyśmy spędzili kilka tygodni na farmie jego ojca że w końcu ustąpił kiedy dotarliśmy Było już ciemno i wszystko wyglądało inaczej niż byłam przyzwyczajona ciemność tam była tak intensywna że ledwo mogłam zobaczyć drogę przed nami tylko blask gwiazd i Księżyca oświetlał ścieżkę co nadawało miejscu tajemniczy i trochę przerażający klimat farma była ogromna o wiele większa niż sobie wyobrażałam główny dom
był imponujący z tą starą architekturą otoczony ogromnymi drzewami kiedy wysiadłam z samochodu czyste wiejskie powietrze otulił mnie w taki sposób że nawet moje ciało na to zareagowało miałam wrażenie że moje płuca nigdy wcześniej Nie oddychał tak głęboko chło ziemią trawą i czymś czego nie potrafiłam zidentyfikować Może to był zapach Wolności której miasto nigdy mi nie oferowało ojciec lukasa Antonio czekał na nas na werandzie światło z domu było za nim przez co jego sylwetka wydawała się jeszcze większa Zszedł po schodach z takim spokojem jakby już w życiu widział i zrobił wszystko gdy podeszliśmy uścisnął lukasa tak
mocno że prawie poczułam ten uścisk na sobie Witamy powiedział swoim głębokim i mocnym głosem który zdawał się przełamywać cisze nocy kiedy się zbliżył uśmiechnął się i serdecznie mnie objął poczułam zapach skóry ziemi i czegoś czysto męskiego było to dziwne ale jednocześnie komfortowe wnętrze domu było imponujące mieszanka rustykalnego stylu i nowoczesności której nigdy nie spodziewałabym się na farmie wszystko było z solidnego drewna ale sprzęt elektroniczny był najnowszy jaki kiedykolwiek widziałam nasz pokój miał niesamowity widok na pole ale tej nocy chciałam tylko położyć się i odpocząć byłam wykończona po podróży pierwsze dni były spokojne Lukas spędzał cały
dzień z ojcem a ja próbowałam zająć się książkami i małymi spacerami po farmie nie wiedziałam że to miejsce które wydawało się takie spokojne skrywa o wiele więcej niż mogłam sobie wyobrazić na początku próbowałam dostosować się do rytmu życia na farmie ale muszę przyznać że byłam znudzona Lukas spędzał całe dnie z ojcem ucząc się o interesach na farmie a ja byłam sama eksploruj dom i jego okolice Pewnego dnia postanowiłam wybrać się na spacer sama wtedy odkryłam stajnie miejsce której jeszcze nie zwiedziłam Kiedy weszłam powitał mnie intensywny zapach siana i skóry tam były konie piękne i imponujące
patrzyły na mnie jakby mnie znały zbliżył się do jednego z nich wspaniałego czarnego ogiera byłam zamyślona podziwiając zwierzę kiedy nagle usłyszałam za sobą niski głos to jest trovao szybko się odwróciłam serce mi zabiło mocniej a tam stał Antonio ojciec lukasa w wejściu do stajni miał na sobie koszulę w kratę z podwiniętymi rękawami i proste dżinsy co jeszcze bardziej podkreślało jego obecność jego silne ramiona przykuły moją uwagę ale starałam się nie pokazać jak bardzo jego bliskość na Przepraszam nie chciałem cię przestraszyć powiedział z uśmiechem starałam się ukryć zdenerwowanie i Powiedziałam coś o tym jakie konie są
piękne mimo że niewiele o nich wiedziałam Antonio zbliżył się a jego zapach mieszanka skóry ziemi i czegoś czego nie potrafiłam zidentyfikować otoczył mnie moja twarz zaczęła się rumienić bez powodu zaczął opowiadać o koniach swoim głębokim i mocnym głosem jak opowiadał jakąś słuchałam go ale jednocześnie byłam rozproszona dziwnym uczuciem które mnie ogarnęło to właśnie wtedy coś się zmieniło nie wiem dokładnie co ale nagle zaczęłam zwracać zbyt dużą uwagę na każdy Jego gest każde słowo jakby cały świat wokół nas zniknął a zostaliśmy tylko my dwoje i konie to była inna nieoczekiwana więź która sprawiła że poczułam coś
na co nie byłam gotowa kiedy znów się uśmiechnął i zasugerował że nauczyła się jeździć konno część mnie chciała odmówić ale inna część której jeszcze nie znałam podjęła wyzwanie i tak zaczęliśmy spędzać więcej czasu razem tylko my dwoje jeszcze wtedy nie wiedziałam że to był początek czegoś co wywróci moje życie do góry nogami życie na farmie zaczęło mi pokazywać stronę mnie samej której istnienia nawet nie podejrzewałam Zawsze uważałam się za kobietę z miasta wiesz przyzwyczaj do ruchu ulicznego ciągłego hałasu ale tam otoczona naturą coś we mnie zaczęło się budzić czyste powietrze cisza przerywana tylko odgłosami zwierząt
i szumem wiatru między drzewami to był spokój którego wcześniej nie znałam ale który powoli mnie ogarniał lekcje jazdy konnej z Antonio stały się najważniejszym punktem moich dni na początku byłam pełna strachu jazda na ogromnym koniu takim jak trovao wydawała mi się zadaniem niemożliwym Wahałam się potykał o własne nogi a koń zdawał się wyczuwać moją niepewność ale Antonio był cierpliwy zawsze był blisko na tyle żeby dać mi pewność siebie a jego mocne Ręce wspierały mnie gdy prawie traciłam równowagę stopniowo nabierał pewności zaczęłam odczuwać więź z koniem rozumieć jego ruchy jakbyśmy byli w harmonii było to uczucie
Wyzwolenia jakbym odkrywała nową formę Wolności z każdym czułam się bardziej częścią tego miejsca bardziej związaną z ziemią zwierzętami powolnym i spokojnym rytmem życia na farmie ale to nie tylko więź z naturą się zmieniała Działo się coś głębszego między mną a Antonio na początku było to subtelne prawie niezauważalne była to forma w jaki nasze spojrzenia się spotykały i trwały dłużej niż było to konieczne sposób w jaki Pomagał mi wsiadać na konia jego dłonie dotykające moich przesyłające przez moje fale ciepła starałam się ignorować te uczucia przekonywać samą siebie że to tylko nowość inne otoczenie Ale w głębi
wiedziałam że to coś więcej za każdym razem gdy wsiadał na trovao czułam mieszankę strachu i ekscytacji i nie chodziło tylko o konia Chodziło o to że byłam tam sama z Antonio dzieląc chwile które zaczynały wydawać się coraz bardziej intymne kontakt z naturą Przyniósł mi rodzaj spokoju którego wcześniej nie znałam ale jednocześnie obudził we mnie pragnienie którego nie wiedziałam że posiadam to było tak jakby życie na wsi powoli otwierało we mnie drzwi odkrywając części mnie które przez długi czas trzymałam zamknięte i to właśnie w tym otoczeniu zielonych pól i dzikich koni ta elektryczność między nami zaczęła
stawać się niemożliwa do zignorowania coś miało się wydarzyć i wiedziałam że kiedy się wydarzy nie będzie odwrotu z każdym dniem spędzonym na farmie to co wcześniej było zwykłą przyjaźnią z Antonio zaczęło się zmieniać czułam to w drobnych rzeczach w tym jak na mnie patrzył w uśmiechach które wymienialiśmy i przede wszystkim w ciszy która zawisła między nami kiedy byliśmy sami to była napięta atmosfera coś co narastało z każdym dniem mimo że żadne z nas o tym nie mówiło lekcje jazdy konnej trwały ale teraz było coś więcej kiedy Pomagał mi wsiąść na konia jego dłonie pozostawały na
moich trochę dłużej kiedy nasze spojrzenia się spotykały czułam jak moje serce bije szybciej to było tak jakby każdy moment który spędzaliśmy razem tworzył niewidzialną więź którą desperacko próbowałam ignorować ale prawda była taka że z każdym dniem czułam się coraz bardziej związana z nim Lukas z drugiej strony zdawał się niczego nie zauważać zawsze był zajęty pracą na farmie wychodził wcześnie i wracał późno zmęczony ale szczęśliwy Ja też cieszyłam się jego szczęściem ale nie mogłam pozbyć się wrażenia że coś we mnie się zmienia coś czego on nie mógł dostrzec ufał mi co sprawiało że cała sytuacja była
jeszcze trudniejsza wiedziałam że to co czuję do Antonio było złe ale nie mogłam przestać z każdym mijającym dniem bliskość z Antonio stawała się coraz bardziej intensywna kiedy byłam z lukasem czułam się winna ale kiedy byłam z Antonio wydawało że reszta świata znika to była niebezpieczna mieszanka emocji nad którymi nie miałam kontroli sposób w jaki ze mną rozmawiał jak śmiał się z jakiejś głupiej żartobliwą powiedziałam wszystko zdawało się mieć ukryte znaczenie zaczęłam dostrzegać szczegóły których wcześniej nie zauważał sposób w jaki poruszał się z łatwością nawet wykonując ciężką pracę na farmie jak jego siwe włosy błyszczały w
słońcu jego mocny ton głosu który bez wysiłku zawsze przyciągał moją uwagę coraz częściej obserwowałam Antonio gdy Lucasa nie było w pobliżu A to tylko potęgowało moje poczucie winy to była cienka granica którą przekracz Almy ale żadne z nas nie mówiło nic Wszystko było tam w małych gestach w rozmowach które stawały się coraz bardziej osobiste wiedziałam że przyciąganie staje się nie do opanowania ale wciąż Wierzyłam że uda mi się to utrzymać pod kontrolą w końcu nic nie zrobiliśmy prawda to było tylko uczucie emocja którą mogłam zachować dla siebie ale w głębi wiedziałam że to nie była
tylko faza każde spojrzenie każdy niechcący dotyk każdy moment który spędzaliśmy sami budował coś znacznie większego coś czego nie mogłam już kontrolować i im bardziej próbowałam się przekonać że wszystko mam pod kontrolą tym bardziej prawda się ujawniał już przekroczyłam granice nawet jeśli tylko w tajemnicy to była tylko kwestia czasu zanim coś się wydarzy czułam to w powietrzu jak burzę która miała się rozpętać A kiedy się wydarzy Nie będzie już odwrotu Wszystko wydarzyło się pewnego popołudnia które wydawało się jak każde inne ale miało zmienić moje życie na zawsze Antonio zaproponował żebyśmy wybrali się na przejażdżkę konną aby
pokazać mi granicę farmy Lukas pojechał do miasta załatwiać sprawy biznesowe więc mieliśmy być tylko we dwoje wiedziałam że powinnam odmówić ale jednocześnie jakaś część mnie nie mogła się doczekać aby spędzić więcej czasu z nim ta Cicha napięta atmosfera która rosła między nami nie dawała mi spokoju wsiedliśmy na konie i zaczęliśmy galopować przez pola słońce zaczynało zachodzić Malując wszystko delikatnym złotym blaskiem Antonio był zrelaksowany opowiadał mi histori o farmie o tym jak tutaj dorastał i jak bardzo to miejsce dla niego znaczyło starałam się słuchać ale nie mogłam przestać obserwować Jak naturalnie poruszał się na koniu było
w nim coś co przyciągało mnie w sposób którego nie mogłam już dłużej zaprzeczać znajdowaliśmy się na bardziej oddalonym polu kiedy nagle zaczęła się burza niebo które było tak jasne nagle pokryło się ciemnymi chmurami grube krople deszczu zaczęły spadać a odgłosy grzmotów odbijały się echem wokół nas Antonio krzyknął do mnie tu niedaleko jest stara Stodoła schrony się tam galowy najszybciej jak mogliśmy aż dotarliśmy do stodoły całkowicie przemoczeni kiedy w końcu dotarliśmy drżeli z zimna i dyszel Po wyścigu stodoła była ciemna i za pełna balis siana i starych narzędzi Antonio przywiązał konie i odwrócił się do mnie
trzęsiesz się zauważył łagodnym głosem który jednak niósł coś czego nie potrafiłam zidentyfikować zanim zdążyłam objął mnie rzekomo żeby mnie ogrzać kontakt z jego ciałem przesłał fale ciepła przez moje ciało sprawiając że na chwilę wstrzymałam oddech Spojrzałam w górę i nasze spojrzenia się spotkały napięcie między nami które narastało przez ostatnie dni wreszcie stało się niemożliwe do zignorowania to jest złe wyszeptałam Ale się nie odsunęłam moje ciało zdradliwe zdawało się jeszcze bardziej przyciągać w jego stronę on też wiedział że to jest złe Ale w tamtej chwili nic więcej się nie liczyło burza na zewnątrz zdawała się odzwierciedlać
burzę emocji która wybuchał we mnie jego usta znalazły moje w intensywnym pocałunku pełnym tłumionego pragnienia nie opierałam się każda część mnie tego pragnęła mimo że Wiedziałam o konsekwencjach moje dłonie badały jego ciało czując siłę którą zawsze pokazywał z taką łatwością Jego ręce przemierzał moje krągłości z niemal desper pilnością jakby każdy dotyk był Niezbędny nie potrafię nawet powiedzieć kiedy ani jak nasze ubrania zostały zdjęte pamiętam tylko uczucie jego skóry na mojej ciepło naszych ciał kontrastujące z chłodem deszczu który nadal padał na zewnątrz Tam na sianie starej stodoły zatracili się w sobie nawzajem To było złe było
zakazane Ale w tamtym momencie wydawało się że cały świat zniknął i zostaliśmy tylko my dwoje kiedy wszystko się skończyło leżąc obok siebie rzeczywistość zaczęła na mnie ciążyć co my zrobiliśmy jak mogłam spojrzeć ucas sowi w oczy po tym wszystkim starałam się przekonać siebie że to zdarzyło się tylko raz że już nigdy więcej się nie powtórzy to nie może się powtórzyć wymamrotał ale nie byłam pewna czy mówię to do niego czy do siebie samej Antonio skinął głową ale jego oczy opowiadały inną historię historię kogoś kto tak jak ja wiedział że coś się zmieniło na zawsze wróciliśmy
do domu w milczeniu każdy z nas pogrążone w swoich myślach deszcz ustał pozostawiając powietrze czyste i świeże ale burza we mnie dopiero się zaczynała wiedziałam że bez względu na to jak bardzo będziemy próbowali się opierać nic już nie będzie takie samo coś zostało obudzone i nie będzie odwrotu po tym dniu w stodole wszystko się zmieniło Powrót na farmę wiedząc co wydarzyło się między mną a Antonio sprawił że byłam całkowicie zdezorientowana z jednej strony chciałam udawać że to się nie wydarzyło żyć dalej Tak jakby nic się nie zmieniło z drugiej strony było to niemożliwe do zapomnienia
każde spojrzenie które wymienialiśmy każdy moment który spędzałam sama ciężar tego co zrobiliśmy ciążył na mnie jak kamień na piersi Lukas jak zawsze nie zauważał niczego Był dobrym mężem troskliwym i kochającym co tylko potęgowało moje poczucie winy ufał mi tak bardzo a ja ja zdradzałam to zaufanie w najgorszy możliwy sposób za każdym razem gdy mnie całował rano zanim poszedł do pracy na farmie czułam jakby coś we mnie dusiło się od środka jednak jednocześnie była we mnie część która nie chciała pozwolić by to uczucie odeszło to co się wydarzyło z Antonio było czymś więcej niż tylko Impulsem
chwili kiedy byliśmy razem czułam że odkrywam część siebie której nigdy wcześniej nie znałam sprawiał że czułam się żywa jakby coś we mnie co spało przez lata wreszcie się obudziło to był ogień którego nie mogłam kontrolować A im bardziej Starałam się go ignorować tym bardziej narastał Antonio również nie pomagał mimo że oboje staraliśmy się zachowywać normalnie każde jego spojrzenie wydawało się pełne pragnienia poczucia winy i przyciągania które wciąż między nami kipiało czasami nasze spojrzenia przypadkowo się spotykały podczas śniadania lub gdy Lukas był zajęty jakąś pracą i w tych momentach wszystko powracał ciepło przechodziło przez moje ciało
a ja musiałam szybko odwrócić wzrok bojąc się że Lukas coś zauważy próbowałam zająć się czymś Zanurzył się w książkach pomagałam w kuchni odkrywał każdy Zakątek farmy ale nic nie potrafiło odciągnąć moich myśli na długo wspomnienia tamtego dnia w stodole prześladowały mnie na każdym kroku czułam mieszankę winy i pragnienia która mnie wewnętrznie trawiła żyłam podwójnym życiem w dzień będąc wierną żoną ale w środku jakaś część mnie tęskniła za dotykiem Antonio podczas kolacji unikałam patrzenia na niego jak tylko mogłam ale wystarczył prosty dotyk jego dłoni gdy podawał chleb czy przypadkowe zetknięcie naszych palców by cała elektryczność między
nami znów się rozpalał to było napięcie które sprawiało że byłam nerwowa jakby każde chwili wszystko mogło wybuchnąć dni mijały a ciężar winy narastał kochałam lukasa albo przynajmniej chciałam wierzyć że go kocham Był dobrym człowiekiem nigdy nie dał mi powodów do wątpliwości w naszym związku ale to co czułam do Antonio było czymś zupełnie innym czymś czego nigdy wcześniej nie doświadczyłam było to zakazane niebezpieczne ale nieodparte wiedziałam że nie mogę tak dalej dłużej zdradzać lukasa w ten sposób ale jednocześnie nie wiedziałam jak to przerwać czułam się jakbym była uwięziona w sieci uczuć które się ze sobą mieszały
wina pragnienie miłość i strach za każdym razem gdy próbowałam to zakończyć coś we mnie się opierało najgorsze było to że Lukas niczego nie podejrzewał był szczęśliwy planował przyszłość mówił o tym jak chciałby dalej rozwijać interesy na farmie tymczasem ja nosiłam w sobie sekret który gdyby wyszedł na jaw zniszczyły wszystko co zbudowaliśmy Im więcej czasu mijało tym bardziej czułam się rozdarta między dwoma światami świat oddanej żony i Świat Kobiety pochłoniętej zakazanym pragnieniem była to Cicha tortura i wiedziałam że nie mogę tak żyć zbyt długo Ale jaka była droga wyjścia wyjawienie prawdy zniszczyły lukasa i naszą rodzinę
kontynuowanie kłamstwa spaliły mnie od środka byłam Zagubiona nie wiedziałam gdzie się zwrócić a moje serce było Rozdarte między tym co słuszne a tym czego tak bardzo pragnęło moje ciało Lukas musiał pojechać do miasta załatwić sprawy związane z farmą miał tam zostać przez kilka dni co wzbudziło we mnie mieszankę ulgi i strachu z jednej strony jego nieobecność oznaczała że nie musiałam niczego ukrywać Nie musiałam udawać że wszystko jest w porządku z drugiej strony Oznaczało to że ja i Antonio zostaniemy sami tej bariery jaką była obecność lukasa rankiem jego wyjazdu Atmosfera była dziwna kiedy Lukas pakował swoje
rzeczy starałam się zachowywać normalnie pomagając tu i tam ale moje serce biło jak szalone czułam że coś ważnego miało się wydarzyć i nie mogłam tego uniknąć gdy był gotowy do wyjazdu Lukas mocno przytulił ojca i powiedział Zajmij się nią Dobrze tato te słowa odbijały się echem w mojej głowie a żą ścisnął mi się z Niepokoju Antonio odpowiedział krótko nie martw się synu ale spojrzenie które rzucił mi zza ramienia lukasa mówiło o wiele więcej kiedy samochód lukasa zniknął w oddali na polnej drodze cisza między mną a Antonio stała się niemal namacalna staliśmy tam nie wiedząc co
powiedzieć wiedziałam że powinnam się oddalić że powinnam pójść do pokoju albo gdziekolwiek gdzie mogłabym uciec przed tym wirującym we mnie chaosem emocji tego stałam tam nieruchoma patrząc na niego Antonio zrobił krok w moją stronę a we mnie coś eksplodowało wskoczyłam w jego ramiona zanim zdążyłam pomyśleć o konsekwencjach A nasze usta spotkały się w Pocałunku pełnym całej stłumione intensywności ostatnich dni to nie była już kwestia dobra i zła w tamtej chwili nic nie miało znaczenia poza niekontrolowanym pragnieniem które mną zawładnęło podniósł mnie z ziemi z łatwością moje nogi oły się wło Antonio nie przerywając pocałunku zaniósł
mnie do domu nie było nikogo kto mógłby nas zobaczyć nikogo kto mógłby nas osądzać każdy pokój na farmie wydawał się zaproszeniem każdy Zakątek nas przyciągał wiedziałam że to co robimy jest złe ale nie było już odwrotu ogień który zapłonął między nami był już poza kontrolą przez następne dni żyliśmy w wirze emocji i pragnień moment który spędzaliśmy sami wypełniała namiętność nie musieliśmy się już ukrywać Każde miejsce na farmie stało się świadkiem naszego romansu stodoła sypialnia Weranda to było tak jakbyśmy chcieli w pełni wykorzystać czas który mieliśmy zanim rzeczywistość znów nas dopadnie nigdy wcześniej nie czułam czegoś
tak intensywnego Antonio sprawiał że czułam się żywa w sposób o którym nigdy nie myślałam że jest możliwy każdy dotyk każdy pocałunek każde zakazane spotkanie przypominało mi że Żyj czymś co nigdy nie zostanie zaakceptowane ale w tamtej chwili było wszystkim czego pragnęłam jednak z upływem dni poczucie winy zaczęło ponownie się wkradać za każdym razem gdy Lukas do mnie dzwonił mówiąc jak bardzo za mną tęskni i jak nie może się doczekać by wrócić Moje serce się zaciskał wiedziałam że żyje w kłamstwie A kiedy wróci wszystko stanie się skike pewnego popołudnia kiedy leżeliśmy na werandzie po jednym z
naszych spotkań Antonio przerwał cisz co my robimy Mariano jego głos był pełen emocji Westchnęłam nie wiedząc co odpowiedzieć nie wiem Antonio Wiem tylko że nigdy wcześniej nie czułam czegoś takiego kropka milczał przez chwilę patrząc na Horyzont jakby szukał odpowiedzi której żadne z nas nie miało AA jest moim synem twoim mężem to go zniszczy jeśli się dowie wzmianka o lukasie przyniosła fale winy która niemal sprawiła że się rozpłakałam wiedziałam że miał rację ale jednocześnie nie wiedziałam jak powstrzymać to co czuliśmy do siebie nawzajem ten tydzień bez lukasa był eksplozją namiętności ale także wątpliwości za każdym razem
gdy byliśmy razem przysięgałam że to będzie ostatni raz ale wystarczyło jedno spojrzenie jeden dotyk i cała Moja determinacja się rozpływał byłam rozdarta między dwoma światami bezpieczną miłością którą miałam z lukasem a zakazaną namiętnością z Antonio z każdym dniem coraz bardziej Zagłębia się w ten dylemat który wydawał się nie mieć rozwiązania zbliżał się weekend a Lukas Miał wrócić co mieliśmy zrobić potem jak mielibyśmy kontynuować to kłamstwo odpowiedź wydawała się nieuchronna a ja wiedziałam że nie uciekniemy przed nią jeszcze długo dzień powrotu lukasa nadszedł szybciej niż bym chciała ten czas który spędziłam z Antonio przeżywając nieskrępowaną namiętność
bez tajemnic miał się właśnie skończyć wiedziałam że powrót lukasa przywróci rzeczywistość z całą jej siłą i nie było od tego ucieczki napięcie w powietrzu było niemal namacalne tego ranka Atmosfera była dziwna prawie nie Zamieniliśmy z Antonio słowa cisza między nami była mieszaniną winy wątpliwości i jednocześnie pragnienia by to wszystko nie musiało się kończyć nie mogłam myśleć o tym jak sobie z tym poradzę gdy Lukas wróci dźwięk zbliżającego się silnika samochodu lukasa na polnej drodze sprawił że moje serce zabiło mocniej czułam że czas się kończy A ja nie wiedziałam co zrobić z emocjami które wychodziły na
wierzch Kiedy samochód w końcu pojawił się w oddali cisz między mną a Antonio przerwała wymiana spojrzeń to spojrzenie mówiło wszystko czego nie mogliśmy powiedzieć na głos pragnienie żal poczucie winy wszystko było jasne jak dzień a to tylko pogłębiło moją dezorientację jak mogłam dalej żyć tym kłamstwem wiedząc że w każdej chwili wszystko mogło runąć Lukas zaparkował samochód i wysiadł z szerokim uśmiechem na twarzy Cześć kochani tęskniłem za wami powiedział idąc w naszą stronę Moje serce ścisnęło się w sposób nad którym nie mogłam zapanować to było tak jakby czas zwolnił a Każdy jego krok w moją stronę
zwiększał ciężar winy który nosiłam kiedy mnie objął poczułam znajomy Komfort jego dotyku ale jednocześnie wina mnie miażdży jak mogłam mu to zrobić Lukas odwrócił się wtedy do Antonio i mocno go Uściskał nie podejrzewając niczego nie mając pojęcia co się działo za jego plecami widok ich obok siebie ojca syna sprawił że ciężar sytuacji uderzył mnie z pełną siłą zdradzałam nie tylko mężczyznę za którego wyszłam ale także zaufanie między dwoma osobami które kochały się w wyjątkowy sposób kiedy Lukas opowiadał o swojej podróży snując plany na przyszłość farmy napięcie między mną a Antonio tylko rosło siedzieliśmy w milczeniu
wymieniając ukradkowe spojrzenia ale wiedzieliśmy że coś zmieniło się na zawsze nic już nie będzie takie jak wcześniej te któ Mia tylko spokojnym odpoczynkiem stały się katalizatorem burzy która mogła zniszczyć wszystko co zbudowaliśmy Lukas poprowadził nas do domu opowiadając jak załatwił wiele ważnych spraw i jak bardzo był podekscytowany dalszym rozwojem farmy nie zauważał niczego dziwnego co tylko pogłębiał mój wewnętrzny ból wina mnie pożerała od środka Ao słow tylko potęgowało ciężar tej zdrady podz kolacjo do zniesienia ledwo mogłam patrzeć na lukasa a tym bardziej na Antonio każdy prosty gest jak podanie sałatki czy sięgnięcie po szklankę wody
wydawał się mieć ogromny ładunek emocjonalny wiedziałam że od tego momentu będziemy żyli z tajemnicą która mogła nas zniszczyć w każdej chwili kiedy zapadła noc Lukas był wyczerpany i poszedł spać wcześniej zostałam w salonie sama rozmyślając o wszystkim co się wydarzyło Antonio był na zewnątrz być może czując ten sam ciężar co ja wiedziałam że musieliśmy podjąć decyzję że kontynuowanie tego nie było już opcją Ale jakie było wyjście jeśli powiedzielibyśmy prawdę zniszczyliśmy lukasa złamaliśmy jego zaufanie w sposób którego nie dałoby się naprawić ale życie w tym kłamstwie również wydawało się niemożliwe Nie wiedziałam już kim jestem Ai
czego chcę byłam rozdarta między bezpieczną i wygodną miłością którą miałam z a niszczącą namiętnością którą Odkryłam z Antonio jak mogłam wybrać między tymi dwiema częściami siebie lato na farmie które miało być jedynie okresem spokoju i ciszy stało się najtrudniejszym punktem zwrotnym w moim życiu wiedziałam że bez względu na to co postanowimy Nic już nie będzie takie jak dawniej to co dzieliliśmy z Antonio choć zakazane zmieniło wszystko a teraz pytanie które nie opuszczało mojej głowy brzmiało jak dalej żyć wiedząc że nasze pragnienia mogą zniszczyć życie nas wszystkich odpowiedź na to pytanie wciąż była daleka a przyszłość
wydawała się bardziej niepewna i przerażająca niż kiedykolwiek podczas gdy Lucas spał niewinnie w pokoju obok Antonio pozostawał na zewnątrz wiedziałam że burza we mnie dopiero się zaczynała